niedziela, 26 października 2014

Jeszcze nie teraz

Trochę mnie wzięli z zaskoczenia. Przychodzę w piątek na entrenamiento a tu nie ma entrenamienta tylko LUCHA. Że co lucha, znaczy mogliście powiedzieć że nie ma treningu a nie lecę ze zjechanymi klockami z góry. No i dobrze mam cię w zeszycie mówi Trener. Znaczy co? No jak będą mieli odpowiedni match to będziesz się błaźnił przed publicznością. Durny jakiś? Ja dwa tygodnie trenuję. Nogi mi się mylą. Siadaj sobie na razie na ławce i czekaj. Czekam. Z jednej strony to mam to gdzieś, a z drugiej no jednak chciałbym loco polacco im pokazać. Ale jednak jeszcze nie teraz.
Lanie dostaliśmy straszne, nawet Tachenko przegrał dwie walki.

środa, 22 października 2014

Mój przedtreningowy autonapędzacz (bo nie mogę przytyć)

foto ANA BELÉN CANTERO PAZ
Dzisiaj oglądałem fajny kurs na creativelive.com "unstopable power: habbits and improvement" o tworzeniu w sobie nowych nawyków i zabiło mnie jak wiele czasu ludzie poświęcają na znalezienie dobrej drogi utrzymywania się w formie fizycznej. Nie nawet na utrzymanie się czy nabycie tej formy tylko na samo nicniedające/niewieledające szukanie tej optymalnej metody. A że nie zgadzam się z większością tez nt. rozwoju i dobrostanu fizycznego  prezentowanych w owym  kursie  i mam swoje przemyślenia to nie zawaham się ich użyć ;-).

niedziela, 19 października 2014

Samochody płynęły ulicami



Taki był deszczyk. Jak się skończył to kolejka w cukiernio/piekarni na dwa zawijasy na ulicy. Każdy powód jest dobry żeby się nawp...przac niezdrowego ale za to zaokrąglającego żarcia tak to niestety wygląda- we fruterii pustki czyli ja mogę robić zakupy bez kolejki. Na Guazie(Whatsup po kanaryjsku) dzieciaki do Córki: deszcz się skończył lecę do Altezy po słodycze.  Ależ lało.

niedziela, 12 października 2014

Teneryfa - przewodnik zupełnie niezobiektywizowany cz1 czyli co i jak


Kilka osób się ostatnio wysypało z niewiedzą na temat wyspy ;-) Wyspy na której taki np znany z Breaking Bad rycynus rośnie w stanie dzikim (to nie to co na zdjęciu nie ma obaw, już bym nie żył ;-) Postanowiłem coś z tym zrobić. W swoim stylu czyli; bezładnie z dużą ilością nic nie wnoszących za to rozległych wtrętów nie na temat  i oczywiście z mocno zaakcentowanym Tatkowym Punktem Widzenia. Więc jak ktoś szuka informacji i to jeszcze obiektywnych to podziękujemy na wstępie. Jest sporo rzeczy które przeczą tzw "powszechnemu mniemaniu' a'propos Teneryfy i tym się zajmiemy na początku.

sobota, 4 października 2014

Dzisiaj zawody u mnie w klubie -prrzybywajcie


21;00 Calle Mencey Bencomo- na samym końcu ulicy. Taka rotunda jak ta co kiedyś w Warszawie wybuchła (czasem mam takie słabe żarty że aż mnie samego rozjeżdża). Wczoraj żeśmy piasek rozbijali. Grabie , motyka i kanaryjski wyrównywacz. Wyrównywacz wykonany z aluminiowych profili okiennych lekko skręconych wkrętami do drewna- luźnymi zresztą. I weż te cholerstwo pchaj jak to się w rękach rozłazi! Polacco (i tu zawsze którys krzyknie do krzyczącego ze po imieniu wołać- strasznie są wrażliwe na to kanarki) to trzeba ciągnąć a nie pchac!. Ale k..wa jak ciągniesz to wychodzi powierzchnia ksieżyca- aaa no tak, ale to za wiotkie jest żeby pchać.

wtorek, 30 września 2014

No i się doigrałem- kanarki mnie stłukły

Spać nie mogłem pół nocy. Plecy bolą jak niewiadomoco. Leżę w łóżku i z lekka stękam. Dobrze że można chodzić w klapkach bo butów bym sobie nie zawiązał. Wróciłem do domu tak zapiaszczony że pod prysznicem mamy teraz Teresitas. No ale spełniłem marzenie każdego chłopca zostałem luchadorem!!! Kanaryjskim Luchadorem - choć póki co bardziej Polskim Chłopcem Do Bicia . Ambicja oberwała najbardziej. Nie to żebym nie miał setki usprawiedliwień ;-)

środa, 24 września 2014

W poszukiwaniu straconego czasu

Cukiernik w trzecim pokoleniu. Dziadek zaczął w 1910. Nie nie na kanarach- w Libanie. Wszyskie wiedzo jak bardzo lubię arabskie słodkości. No i jak uwielbiam arabską kawę. A tu posucha. Straciliśmy mnóstwo czasu i kubków smakowych wypalonych kwaśną kanaryjską lurą u lokalesów. Aż tu nagle(aqui nahle- jak to tłumaczy mumio ;-) pojawiła się libańska kawiarnia. Nagle dla nas bo już myśleliśmy że mniej więcej znamy Santa Cruz. Hm Hm Hm. Dziwne -takie coś tutaj? Arabskie słodycze są małe - a kanarki lubią duże. Może byc niesmaczne byleby było duże.
Wybierz sobie które mówi Pani w pastelerii w Puerto Santiago co strasznie lubiła Wiotką i Słodką M przy okazji naszego cotygodniowego zakupu 1szt francuskiego ciastka(gluten!) z jabłkiem.
Przenajcudowniejsza wybrała takie najmniej przypalone ciastko.
Pani Dobra: nie nie to, weź tamto, tamto jest WIĘKSZE.
Nie zrozumiały się w ciągu całego wzajemnego  przekonywania i mimo wzajemnej sympatii. Pani Dobra pomyślała że po prostu M jest tak Nieśmiała I Miła że specjalnie wybrała mniejsze ciastko żeby nie narażać ich pastelerii na straty . I oczywiście polubiła ją jeszcze bardziej ;-)

niedziela, 21 września 2014

W Hiszpanii tak tego nie załatwiamy O!

Ojciec zobacz co z naszym zderzakiem? krzyknęła córka jak wychodziliśmy z Decathlona. Myślałem że pokazuje mi gdzie nasz samochód widać zza innych. Ale przeciez ja pamiętam (tym razem) gdzie zostawiłem. Mimo że troszkę nam zajęło sprawdzenie całego asortymentu decathlonowskiego-Pmusieliśmy sprawdzić co trzeba ściągnąć z Polski a co jest na miejscu. Do rowerów, do pływania i do biegania. Duże rozczarowanie że nie ma tego co chcemy i większość jednak sprowadzimy. Więc sytuacja wygląda tak: :Córka wściekła że tyle czasu łaziliśmy i tylko płetwy dla pływaków(takie małe), ja z wysuszonymi oczami(szkła źle znoszą klimatyzację), rozczarowani oboje i wychodzimy. Na parking. Do samochodu, no i właśnie ...

wtorek, 16 września 2014

Przygotowania do maratonu. Jak i w czym biegać


ło jezusie jak mnie łydki bolą. Oczywiście przedwczoraj  inteligentnie w ramach przygotowań dużo entuzjazmu mi sie przez nogi wydzieliło. Nogi w tenisówkach. czyli człapać się nie da. Dzisiaj takie miałem sobie delikatne rozbieganie zrobic(wczoraj rower) no i nie mogłem. Normalnie bolesne kamienie. Ból zniosę ale trenować to tak sie nie da. Potrzebujemy buta.

niedziela, 14 września 2014

Maraton Santa Cruz de Tenerife (pierwszy!)

 pełna mapa w googlu
Jak klikniecie na grafikę to się otworzy pełna mapa w google maps. Taka technika. A bieg  po płaskim!! Ciekawe czy człowiek się w ogóle męczy biegając po płaskim ;-) Zdążyłem już zapomnieć. Serio. To co wcześniej było normalne teraz jest dziwne i na odwrót. Co innego przebiec 10km a co innego zarżnąć się trasą na której 5km to podbiegi a 5km to zbiegi. Śmieszne pewnie ale mnie najbardziej zajeżdżają zbiegi. Muszę zmorfować odrobinę

piątek, 5 września 2014

no i co? zafundowałem kanarkom nieco egzotyki

Zupełnie niedawno wyczytałem na blogu który śledzę(pozdrawiamy Shenzhen) jak to autor wyszedł z siebie i stanął obok http://zimawub.wordpress.com/2014/08/17/o-tym-jak-wyszedl-ze-mnie-kawal-chama-czesc-2/  I nawet poczułem dumę ze swojego opanowania, że ja nie, że luzik. Kto mnie widział w dowolnej życiowej sytuacji, całkiem nawet wydawałobysię niekonfliktowej,  wie że spokój i ja to przeciwieństwa więc duma moja była tym większa ;-) Rzeczywistość widząc to moje samozadowolenie zaskrzeczała mi prawie od razu w twarz . Nie to żebym kogoś zamordował w afekcie, ale znowu zobaczyłem swoje zachowanie jak  w filmiku u góry że w sensie buc i prostak.

środa, 6 sierpnia 2014

Przenosiny remanent- choć jeszcze nie zakończone

to są moi sąsiedzi- pod zdjęciem jest filmik ale wrazieco to http://youtu.be/cNOYbNYkRSE  od przyszłej środy dołączam i się będziemy patykami naparzać że aż huk (no trzask powiedzmy ;-). Byłem już nawet w klubie bokserskim trenera Beniteza o jakże swojsko brzmiącej nazwie Arirang (pozdrowienia dla zkoreańszczonego AK) ale nie ma ringu a ja bym chciał się trochę potłuc zaś w sali nawet pookładanej matami jest to mało możliwe.  Szukam dalej.

czwartek, 31 lipca 2014

Telekomuna i Teleregencja - siostry bliźniaczki

dzwonię wczoraj po 13-stu dniach oczekiwania- a Pani Infolinia mówi:
no co ty? Musisz czekać to moze potrwać nawet 15 dni.
(Debilko jedna) to już nie macie dużo czasu.
AAAAA zajarzyła to ja sprawdze z działem technicznym.
Czekam.
Nieee mój drogi to potrwa nawet jakieś PIĘTNASCIE dni.
 No tak ale juz minęło 13 jak ci juz mówiłem (kretynko jedna)
Ale może potrwać nawet pietnascie- czy mogę jakoś jeszcze<!!!!!!?????> pomóc?
to dałem jej ocenę 0 w kwestii pomocnosci

piątek, 25 lipca 2014

Bylejakość polana lukrem samozadowolenia

Nic dodać, nic ująć. Dlaczego - proszę bardzo kilka przykładów.
Lekarz który wie lepiej. Z urzedu wie lepiej, przeciez dlatego jest bogiem, znaczy lekarzem- to zwalnia z myslenia. co on tam będzie słuchał jakiejś pielęgniarki a juz zwłaszcza Irlandesy- pięlęgniarki po studiach co to zagraża autorytetowi Kubańca-Skubańca.

niedziela, 13 lipca 2014

przeprowadzka


znaleźliśmy mieszkanie w cichej dzielnicy niezbyt daleko od c.Unamuno (instituto gdzie będzie chodzić dziecko). 3 pokoje i całe mnóstwo porcelany. Mimo że z milanuncios.com i przez agencję to rozmawialiśmy

sobota, 12 lipca 2014

mądry Polak po szkodzie? z pewnością nie każdy

photo courtesy of  eldiario.es
jako że się wynosimy w poniedziałek/środę(a co! po kanaryjsku 3 dni i milion przejazdów, każdy z jedną miską/kocykiem/ładowarką do telefonu ) zrezygnowaliśmy w lipcu z gimnasio. No i brzuch mi zaczął rosnąć- można biegać ale calima i niezbyt to dobre dla płuc. Trzeba pływać. Zwłaszcza że

wtorek, 8 lipca 2014

chyba będzie padać-wieloryby blisko podpływają

Każdy ma takie jaskółki na jakie zasłuży. U mnie są dość duże ;-) Widocznie zasłużyłem.Wracam wczoraj z pływania(postanowiłem codzień robić 1km crawlem) a tu coś się dzieje koło Plazy "fiestowej", zgromadzenie łódek- no tak jakaś Matka Boska Fal Bez Białego Grzebienia albo coś(bo u nas są procesje morskie na łódkach z krzyżem i obrazem). Podchodzę bliżej, a 100-200m od brzegu turla się we wodzie kilka wielorybów choć i na łódkach jeszcze kilka  może jedynie mniej zgrabnych (ciekawe kiedy te lądowe będą musiały przenieść się z powrotem do wody ;-).

środa, 2 lipca 2014

zapraszamy już wszystko przygotowane

plac fiestowy przystrojony- dwa stoiska z pieczonymi ziemniakami i tysiącpięćsetstodziewięćset bud z hamburgerami stoi i czeka na rozpoczęcie świętowania.
Cała ulica zamknięta. No i koncert młodzieżowy muzyki elektronicznej dzisiaj- na nasze tłumacząc discotechno w stylu lat dziewięćdziesiątych. A dla zbyt młodo-młodzieżowych na jaranie się przedwczorajszym hausikiem karuzela:
nam się juz odpusty kanaryjskie lekko znudziły więc fotek z koncertu nie będzie- sorki. Jest bezpiecznie więc z dziećmi można być do zamknięcia czyli jakiejś drugiej w nocy.

wtorek, 1 lipca 2014

Kropla drąży skałę czyli ostatni dzień w Pancracio Socas Garcia

Efekt motyla. (90cio kilowego i bardzo jedyniesłusznego). Poszedłem wczoraj wieczorkiem po raz ostatni do Gimnasio. Że w lipcu zrobię sobie trening w oparciu o kawałki skał, stare opony i drążki na placach zabaw. A tu o 19.00 Łysy Eduardo prowadzi grupę prawiecrossfitu. Łysy Eduardo najbardziej nie mógł nas znieść z tym całym bieganiem i rzucaniem żelastwem. Jako przedstawiciel cywilizacji zachodniej mówił o nas z pogardą "Salvajes"(dzikusy ;-). Pierwszy możliwości crossfitu zauważył Tomi- podpytał(mnie się trochę wstydził bo że to jego praca i musi pytać więc podpytał moją Ukochaną Córkę) i wprowadził crossfitowe rozgrzewki na zajęciach sekcji pływackiej.

niedziela, 29 czerwca 2014

Że życie ma sens- film taki był (b.polecam)

Dla odpoczynku od pociętych, poobijanych i poparzonych części ciała. Same miłe i ulubione ulubieństwa jak to. Uliczka koło Gimnasio Pancracio Socas Garcia- ulubiony kanaryjski(no prawie bo własność Angoli) głaskliwy kot. Uwaga na ręce bo uświniony- czochra się pod samochodami. Ale głaskać się lubi. I mruczy.