środa, 22 października 2014

Mój przedtreningowy autonapędzacz (bo nie mogę przytyć)

foto ANA BELÉN CANTERO PAZ
Dzisiaj oglądałem fajny kurs na creativelive.com "unstopable power: habbits and improvement" o tworzeniu w sobie nowych nawyków i zabiło mnie jak wiele czasu ludzie poświęcają na znalezienie dobrej drogi utrzymywania się w formie fizycznej. Nie nawet na utrzymanie się czy nabycie tej formy tylko na samo nicniedające/niewieledające szukanie tej optymalnej metody. A że nie zgadzam się z większością tez nt. rozwoju i dobrostanu fizycznego  prezentowanych w owym  kursie  i mam swoje przemyślenia to nie zawaham się ich użyć ;-).

niedziela, 19 października 2014

Samochody płynęły ulicami



Taki był deszczyk. Jak się skończył to kolejka w cukiernio/piekarni na dwa zawijasy na ulicy. Każdy powód jest dobry żeby się nawp...przac niezdrowego ale za to zaokrąglającego żarcia tak to niestety wygląda- we fruterii pustki czyli ja mogę robić zakupy bez kolejki. Na Guazie(Whatsup po kanaryjsku) dzieciaki do Córki: deszcz się skończył lecę do Altezy po słodycze.  Ależ lało.

niedziela, 12 października 2014

Teneryfa - przewodnik zupełnie niezobiektywizowany cz1 czyli co i jak


Kilka osób się ostatnio wysypało z niewiedzą na temat wyspy ;-) Wyspy na której taki np znany z Breaking Bad rycynus rośnie w stanie dzikim (to nie to co na zdjęciu nie ma obaw, już bym nie żył ;-) Postanowiłem coś z tym zrobić. W swoim stylu czyli; bezładnie z dużą ilością nic nie wnoszących za to rozległych wtrętów nie na temat  i oczywiście z mocno zaakcentowanym Tatkowym Punktem Widzenia. Więc jak ktoś szuka informacji i to jeszcze obiektywnych to podziękujemy na wstępie. Jest sporo rzeczy które przeczą tzw "powszechnemu mniemaniu' a'propos Teneryfy i tym się zajmiemy na początku.

sobota, 4 października 2014

Dzisiaj zawody u mnie w klubie -prrzybywajcie


21;00 Calle Mencey Bencomo- na samym końcu ulicy. Taka rotunda jak ta co kiedyś w Warszawie wybuchła (czasem mam takie słabe żarty że aż mnie samego rozjeżdża). Wczoraj żeśmy piasek rozbijali. Grabie , motyka i kanaryjski wyrównywacz. Wyrównywacz wykonany z aluminiowych profili okiennych lekko skręconych wkrętami do drewna- luźnymi zresztą. I weż te cholerstwo pchaj jak to się w rękach rozłazi! Polacco (i tu zawsze którys krzyknie do krzyczącego ze po imieniu wołać- strasznie są wrażliwe na to kanarki) to trzeba ciągnąć a nie pchac!. Ale k..wa jak ciągniesz to wychodzi powierzchnia ksieżyca- aaa no tak, ale to za wiotkie jest żeby pchać.

wtorek, 30 września 2014

No i się doigrałem- kanarki mnie stłukły

Spać nie mogłem pół nocy. Plecy bolą jak niewiadomoco. Leżę w łóżku i z lekka stękam. Dobrze że można chodzić w klapkach bo butów bym sobie nie zawiązał. Wróciłem do domu tak zapiaszczony że pod prysznicem mamy teraz Teresitas. No ale spełniłem marzenie każdego chłopca zostałem luchadorem!!! Kanaryjskim Luchadorem - choć póki co bardziej Polskim Chłopcem Do Bicia . Ambicja oberwała najbardziej. Nie to żebym nie miał setki usprawiedliwień ;-)

środa, 24 września 2014

W poszukiwaniu straconego czasu

Cukiernik w trzecim pokoleniu. Dziadek zaczął w 1910. Nie nie na kanarach- w Libanie. Wszyskie wiedzo jak bardzo lubię arabskie słodkości. No i jak uwielbiam arabską kawę. A tu posucha. Straciliśmy mnóstwo czasu i kubków smakowych wypalonych kwaśną kanaryjską lurą u lokalesów. Aż tu nagle(aqui nahle- jak to tłumaczy mumio ;-) pojawiła się libańska kawiarnia. Nagle dla nas bo już myśleliśmy że mniej więcej znamy Santa Cruz. Hm Hm Hm. Dziwne -takie coś tutaj? Arabskie słodycze są małe - a kanarki lubią duże. Może byc niesmaczne byleby było duże.
Wybierz sobie które mówi Pani w pastelerii w Puerto Santiago co strasznie lubiła Wiotką i Słodką M przy okazji naszego cotygodniowego zakupu 1szt francuskiego ciastka(gluten!) z jabłkiem.
Przenajcudowniejsza wybrała takie najmniej przypalone ciastko.
Pani Dobra: nie nie to, weź tamto, tamto jest WIĘKSZE.
Nie zrozumiały się w ciągu całego wzajemnego  przekonywania i mimo wzajemnej sympatii. Pani Dobra pomyślała że po prostu M jest tak Nieśmiała I Miła że specjalnie wybrała mniejsze ciastko żeby nie narażać ich pastelerii na straty . I oczywiście polubiła ją jeszcze bardziej ;-)

niedziela, 21 września 2014

W Hiszpanii tak tego nie załatwiamy O!

Ojciec zobacz co z naszym zderzakiem? krzyknęła córka jak wychodziliśmy z Decathlona. Myślałem że pokazuje mi gdzie nasz samochód widać zza innych. Ale przeciez ja pamiętam (tym razem) gdzie zostawiłem. Mimo że troszkę nam zajęło sprawdzenie całego asortymentu decathlonowskiego-Pmusieliśmy sprawdzić co trzeba ściągnąć z Polski a co jest na miejscu. Do rowerów, do pływania i do biegania. Duże rozczarowanie że nie ma tego co chcemy i większość jednak sprowadzimy. Więc sytuacja wygląda tak: :Córka wściekła że tyle czasu łaziliśmy i tylko płetwy dla pływaków(takie małe), ja z wysuszonymi oczami(szkła źle znoszą klimatyzację), rozczarowani oboje i wychodzimy. Na parking. Do samochodu, no i właśnie ...

wtorek, 16 września 2014

Przygotowania do maratonu. Jak i w czym biegać


ło jezusie jak mnie łydki bolą. Oczywiście przedwczoraj  inteligentnie w ramach przygotowań dużo entuzjazmu mi sie przez nogi wydzieliło. Nogi w tenisówkach. czyli człapać się nie da. Dzisiaj takie miałem sobie delikatne rozbieganie zrobic(wczoraj rower) no i nie mogłem. Normalnie bolesne kamienie. Ból zniosę ale trenować to tak sie nie da. Potrzebujemy buta.

niedziela, 14 września 2014

Maraton Santa Cruz de Tenerife (pierwszy!)

 pełna mapa w googlu
Jak klikniecie na grafikę to się otworzy pełna mapa w google maps. Taka technika. A bieg  po płaskim!! Ciekawe czy człowiek się w ogóle męczy biegając po płaskim ;-) Zdążyłem już zapomnieć. Serio. To co wcześniej było normalne teraz jest dziwne i na odwrót. Co innego przebiec 10km a co innego zarżnąć się trasą na której 5km to podbiegi a 5km to zbiegi. Śmieszne pewnie ale mnie najbardziej zajeżdżają zbiegi. Muszę zmorfować odrobinę

piątek, 5 września 2014

no i co? zafundowałem kanarkom nieco egzotyki

Zupełnie niedawno wyczytałem na blogu który śledzę(pozdrawiamy Shenzhen) jak to autor wyszedł z siebie i stanął obok http://zimawub.wordpress.com/2014/08/17/o-tym-jak-wyszedl-ze-mnie-kawal-chama-czesc-2/  I nawet poczułem dumę ze swojego opanowania, że ja nie, że luzik. Kto mnie widział w dowolnej życiowej sytuacji, całkiem nawet wydawałobysię niekonfliktowej,  wie że spokój i ja to przeciwieństwa więc duma moja była tym większa ;-) Rzeczywistość widząc to moje samozadowolenie zaskrzeczała mi prawie od razu w twarz . Nie to żebym kogoś zamordował w afekcie, ale znowu zobaczyłem swoje zachowanie jak  w filmiku u góry że w sensie buc i prostak.

środa, 6 sierpnia 2014

Przenosiny remanent- choć jeszcze nie zakończone

to są moi sąsiedzi- pod zdjęciem jest filmik ale wrazieco to http://youtu.be/cNOYbNYkRSE  od przyszłej środy dołączam i się będziemy patykami naparzać że aż huk (no trzask powiedzmy ;-). Byłem już nawet w klubie bokserskim trenera Beniteza o jakże swojsko brzmiącej nazwie Arirang (pozdrowienia dla zkoreańszczonego AK) ale nie ma ringu a ja bym chciał się trochę potłuc zaś w sali nawet pookładanej matami jest to mało możliwe.  Szukam dalej.

czwartek, 31 lipca 2014

Telekomuna i Teleregencja - siostry bliźniaczki

dzwonię wczoraj po 13-stu dniach oczekiwania- a Pani Infolinia mówi:
no co ty? Musisz czekać to moze potrwać nawet 15 dni.
(Debilko jedna) to już nie macie dużo czasu.
AAAAA zajarzyła to ja sprawdze z działem technicznym.
Czekam.
Nieee mój drogi to potrwa nawet jakieś PIĘTNASCIE dni.
 No tak ale juz minęło 13 jak ci juz mówiłem (kretynko jedna)
Ale może potrwać nawet pietnascie- czy mogę jakoś jeszcze<!!!!!!?????> pomóc?
to dałem jej ocenę 0 w kwestii pomocnosci

piątek, 25 lipca 2014

Bylejakość polana lukrem samozadowolenia

Nic dodać, nic ująć. Dlaczego - proszę bardzo kilka przykładów.
Lekarz który wie lepiej. Z urzedu wie lepiej, przeciez dlatego jest bogiem, znaczy lekarzem- to zwalnia z myslenia. co on tam będzie słuchał jakiejś pielęgniarki a juz zwłaszcza Irlandesy- pięlęgniarki po studiach co to zagraża autorytetowi Kubańca-Skubańca.

niedziela, 13 lipca 2014

przeprowadzka


znaleźliśmy mieszkanie w cichej dzielnicy niezbyt daleko od c.Unamuno (instituto gdzie będzie chodzić dziecko). 3 pokoje i całe mnóstwo porcelany. Mimo że z milanuncios.com i przez agencję to rozmawialiśmy

sobota, 12 lipca 2014

mądry Polak po szkodzie? z pewnością nie każdy

photo courtesy of  eldiario.es
jako że się wynosimy w poniedziałek/środę(a co! po kanaryjsku 3 dni i milion przejazdów, każdy z jedną miską/kocykiem/ładowarką do telefonu ) zrezygnowaliśmy w lipcu z gimnasio. No i brzuch mi zaczął rosnąć- można biegać ale calima i niezbyt to dobre dla płuc. Trzeba pływać. Zwłaszcza że

wtorek, 8 lipca 2014

chyba będzie padać-wieloryby blisko podpływają

Każdy ma takie jaskółki na jakie zasłuży. U mnie są dość duże ;-) Widocznie zasłużyłem.Wracam wczoraj z pływania(postanowiłem codzień robić 1km crawlem) a tu coś się dzieje koło Plazy "fiestowej", zgromadzenie łódek- no tak jakaś Matka Boska Fal Bez Białego Grzebienia albo coś(bo u nas są procesje morskie na łódkach z krzyżem i obrazem). Podchodzę bliżej, a 100-200m od brzegu turla się we wodzie kilka wielorybów choć i na łódkach jeszcze kilka  może jedynie mniej zgrabnych (ciekawe kiedy te lądowe będą musiały przenieść się z powrotem do wody ;-).

środa, 2 lipca 2014

zapraszamy już wszystko przygotowane

plac fiestowy przystrojony- dwa stoiska z pieczonymi ziemniakami i tysiącpięćsetstodziewięćset bud z hamburgerami stoi i czeka na rozpoczęcie świętowania.
Cała ulica zamknięta. No i koncert młodzieżowy muzyki elektronicznej dzisiaj- na nasze tłumacząc discotechno w stylu lat dziewięćdziesiątych. A dla zbyt młodo-młodzieżowych na jaranie się przedwczorajszym hausikiem karuzela:
nam się juz odpusty kanaryjskie lekko znudziły więc fotek z koncertu nie będzie- sorki. Jest bezpiecznie więc z dziećmi można być do zamknięcia czyli jakiejś drugiej w nocy.

wtorek, 1 lipca 2014

Kropla drąży skałę czyli ostatni dzień w Pancracio Socas Garcia

Efekt motyla. (90cio kilowego i bardzo jedyniesłusznego). Poszedłem wczoraj wieczorkiem po raz ostatni do Gimnasio. Że w lipcu zrobię sobie trening w oparciu o kawałki skał, stare opony i drążki na placach zabaw. A tu o 19.00 Łysy Eduardo prowadzi grupę prawiecrossfitu. Łysy Eduardo najbardziej nie mógł nas znieść z tym całym bieganiem i rzucaniem żelastwem. Jako przedstawiciel cywilizacji zachodniej mówił o nas z pogardą "Salvajes"(dzikusy ;-). Pierwszy możliwości crossfitu zauważył Tomi- podpytał(mnie się trochę wstydził bo że to jego praca i musi pytać więc podpytał moją Ukochaną Córkę) i wprowadził crossfitowe rozgrzewki na zajęciach sekcji pływackiej.

niedziela, 29 czerwca 2014

Że życie ma sens- film taki był (b.polecam)

Dla odpoczynku od pociętych, poobijanych i poparzonych części ciała. Same miłe i ulubione ulubieństwa jak to. Uliczka koło Gimnasio Pancracio Socas Garcia- ulubiony kanaryjski(no prawie bo własność Angoli) głaskliwy kot. Uwaga na ręce bo uświniony- czochra się pod samochodami. Ale głaskać się lubi. I mruczy.

czwartek, 26 czerwca 2014

służba zdrowia- spotkanie drugie(mniej przyjemne)

Byłem ostatnio na pogotowiu z kolejnym skutkiem działań niezbytrozsądnych. Prowadzić nie mogłem więc musiałem pójść tu u nas- normalnie pojechałbym do Tamaimo tam jest fajna, brytyjska lekarka, fachowa i pomocna. Co znowu sobie zrobiłem? No cóż wstyd się przyznać ale...