2011/12/05

Wyścig szczurów czy będzie/jest i tutaj

Żyję obok prawdziwych kanarków wiec co ja mogę wiedzieć?
Ale... jednak widzę ich samych na plaży czy w pracy, ich auta może i pomalowane fikuśnie czy z plastikowymi ozdobami ale bez wyścigu zbrojeń spod polskiego bloku pt.:"Kto ma młodsze Daewoo".
I czytałem też jeszcze kilka lat przed przyjazdem wściekłe komentarze jakichś niedowartościowanych cymbałów ( na b. zresztą fajnym forum poloniacanarias) że tutaj wszyscy tylko myslą o sexie, wypoczynku  i lekkim życiu.

A co korporacyjny niewolniku boli,  co?
Że  się w pas przed dolarem nie chcą kłaniać.

Że owszem przyjdą do ciebie(mała litera celowo podkreśla mój brak szacunku dla takich indywiduów)do pracy ale nie oddadzą ci za tego euro/dolara całego swojego życia ani nawet 10minut po fajrancie.
Praca to nie jest tu 100% życia(taki mały zart z nicka).
Tylko że to nie w kanaryjskiej a  japońskiej książce o zarządzaniu przeczytamy "pracę trzeba wykonać a potem o niej zapomnieć", a w jednej b.starej książce którą mało kto czytał "po owocach ich poznacie".
Do znajomych którzy tu przyjechali na wycieczkę polska przewodniczka powiedziała o Kanarkach: " oni tylko Fiesta, Siesta i Mańana".
No żesz kur...
Co za leczenie swoich zasmarkanych kompleksów.
Ale drogi mają lepsze niż w Polsce co Pani Przewodniczko?
Autostradę budują w takim tempie że Chińczycy mogliby się uczyć. I nie po płaskim.
Śmieci wywożą nad ranem a nie blokują ulic miast o 8 rano prawda?
Trawniki też wyglądają tu lepiej niż w Polsce chociaż tu każde drzewko musi mieć swój własny system nawadniania(przynajmniej na Sur).
Każde miasteczko nawet najmniejsze jest już dawno ustrojone świątecznie.
Mostów wiodących do nikad(jak ten w miejscu świętokrzyskiego w Warszawie) też nie widziałem.
To może wypadałoby przyjść jak uczeń do nauczyciela i zapytać jak wy to robicie?
tylko wtedy wypadałoby głupie samozadowolenie zmazać z gęby.
Kurcze sam siebie pytam: jak to jest że odkąd tu jestem było już ze 3 święta-dni wolne a nie widziałem w TV b.mądrych panów których u nas zawsze jest pełno wygadujących jakie olbrzymie szkody społeczeństwo właśnie wyrządza "Bożkowi GOSPODARKI".
Ludzie mają fiesty co sobota i sjesty co dzień, i świat się nie wali (ciekawe czy to wyśmiewanie to z zawiści?).
To kto tu żyje w Matrix'ie. My czy oni.
Dlaczego oni się nie dają zaprząc do kierata "lepiej wiedzących", a z Polakami jest tak łatwo.
Mój b.mądry kolega(ten którego posag z piasku stał w Medano ;-)powiedział że odpowiada za to mentalność niewolnika.
Może i tak, tylko że tu też rządził franco(mała litera z powodów jak wyżej) i też elity zdradziły naród.
Więc jaki jest sekret Duszy Kanaryjskiej?
Nie wiem czy tylko Kanaryjskiej, bo i Grecy, i Islandczycy nie dali się zakrzyczeć że są źli i że muszą coś.
Polak tak, Polak w to wierzy że to przez niego a z tych Greków czy Kanarków co się nie dają napierać to on się naśmiewa i wymyśla durne dowcipy.(plaga dowcipów o grekach na polskim internecie)
Jak na Teneryfie poznać Polaka albo Nowowo Ruskawo(bo na miano Rosjanina grażdanin to trzeba zasłużyć) na ulicy?
Najłatwiej po tym że jest przypakowany i idzie jak golem albo roznosiciel arbuzów..
I czemu on tak idzie?
Bo się boi żeby go Ktoś-Niewiadomo Kto nie zaczepił. I nie sprał.
I to jest sekret duszy niewolnika. Strach.
Chyba.
A od Kanarków wara.

8 komentarzy:

  1. Hem... A gdzie dokładnie, w którym wątku to wyczytałeś o tym seksie, wypoczynku i lekkim życiu? :) Jakoś mi się nie kojarzy a czytałem wszystkie wątki. Może pamięć już nie ta... Zresztą, ponad 500 wątków :)

    OdpowiedzUsuń
  2. @camilozeta a był taki user 100%"tego co b.chciałby mieć duże" i to on tak pojechał tłumacząc że się do niczego nie nadają

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie wczoraj w telewizji ( polskiej ) podano ile to Polska straciła przez Święto Trzech Króli...nie da się tego słuchać... Pozdrowionka z Poznania.

    OdpowiedzUsuń
  4. pozdrawiam i nie daj się zwariować- przecież jak ludzie świętują to wydają, a jak wydają to napędzają kapitalistyczną machinę to gdzie te straty? dawaj na kanary albo edukuj otoczenie. Wybór należy do Ciebie ;-) choć to pierwsze raczej łatwiejsze

    OdpowiedzUsuń
  5. Dawaj na Kanary....Widzę, że kochasz te Kanary. No muszę Ci powiedzieć, że coraz intensywniej myślę o tych Kanarach, bo do tej pory myślałam o hiszpańskim lądzie. Nie ukrywam, że to zasługa Twojego bloga i wpisów na Polonia Canarias. Edukować otoczenie? ojjj - za dużo pikania by było....
    Pozdrowionka
    Marion

    OdpowiedzUsuń
  6. Podejście do pracy - jak dla mnie cudowne! Bo jak w pracy da się 100%, to gdzie reszta? Na jedzenie już nie starczy, więc sił zabraknie do tej pracy, i następnego dnia nie będzie już 100% tylko mniej. Chociaż ja kocham swoją pracę, tylko mąż się śmieję, że to juz choroba nieuleczalna. A jeszcze jak bym mogła ja wykonywac przez cały rok, bez przerwy na zimę - pełnie szczęścia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. no tak tylko Ty mówisz o pasji, o czymś w czym sie cała realizujesz, w dążeniu nawet a nie tylko w końcu drogi.
    Fajnie jak masz coś takiego, ja za to mam ADHD.
    co chwila muszę coś nowego i jakbym tak miał robić to samo przez 8h dziennie to chyba bym zwariował, serio nawet surfing, wypalenie jest częstsze niz przypuszczasz, lepiej zostawić sobie część pracy na później ;-)

    OdpowiedzUsuń