2012/03/02

Mózg się lasuje w kwadratowej łepetynie

tak było(miedzy innymi)
 I komu sie nie podoba niech spada!! Kto powiedział że występy na scenie mają dawać radość tylko publice?
A jak laska nie pasi do kanonów urody to ma siedzieć w domu, płakać i wpieprzać czekoladowe lody? Przecież tak naprawdę nasza fizyczna atrakcyjność ma nam umożliwić prokreację, tak?
I od dawna wiadomo że w społeczeństwie takim jak nasze sposobem wychowywania dzieci jest związek monogamiczny, tak?
No to przecież wystarczy że spodobamy się Tej Jednej Jedynej osobie na świecie i już odnieślismy ewolucyjny sukces tak czy nie? No to zdanie reszty ludzkości może nas.... no nie powiem co, bo a nuż ktoś jest wrażliwy na wyrażenia typu walić ;-).
Tak jak jest tutaj, jest fajniej. Mniej kompleksów to mniej zła między ludźmi, a za jakiś czas jako ludzkość poradzimy sobie z problemem otyłości mniej więcej tak jak z problemem końskich odchodów na ulicach miast. Podczas gdy ze skutecznoscią psychoterapii od wielu lat nie posunęliśmy się nic a nic. Czyli teraz w czasie przejściowym lepiej żebyśmy wszyscy- ci grubsi też byli szczęśliwsi.
Niechronologicznie trochę zacząłem bo jak przyszliśmy to występowały transwestyty.
I nie to mnie najbardziej zastrzeliło. Najbardziej zdziwiła mnie publika. OK angole w różnym wieku - rozumiem od momentu obejrzenia Flying Circus - Monty Python'ów i innych. Oni są dziwni.
Kanarki przyszły z całymi rodzinami w tym kilkuletnimi dziećmi. Nikt nie był zniesmaczony występami transwestytów po kościołem. A nam się mówi o radykalnie katolickiej Hiszpanii- komu są potrzebne powaleńce w stylu giertychów i marków jurków- komu żyje się dzięki takim łachudrom lepiej? Im samym to pewne no i palikotowi czy urbanowi bo mają przed kim bronić społeczeństwo :(
Nikt ich nie wyzywał i nie ośmieszał. Mało tego publika klaskała i cieszyła się z dziwacznosci i niezwykłości przebrań razem z nimi.
Ja nie klaskałem bo nie jestem w stanie- stety czy niestety aż tak się wyluzować nie umiem. Trochę czekałem zeby zrobic zdjęcia a troche liczyłem że potem będzie coś jeszcze.
Mam takie uczucie jak po spróbowaniu jakiegoś dania które może i jest sławne albo charakterystyczne ale mi zwyczajnie nie leży.
OK prawda że sztuka inzynierska użyta przy konstrukcji butów była najwyzszych lotów.
 trochę inne podejście drag queen w stylu "kobiety pracującej co to żadnej się pracy nie boi"
  A oprócz tego no to jednak ja w tym widzę dno. Podkładem były głównie g...e piosenki disco takie na 3 nutki. No a już "I will survive" musi byc jakims pedalskim hymnem bo leciało z 10 razy przynajmniej.
Koniec wieńczył dzieło- były jakieś wybory, któryś wygrał i tyle.
Te panie co na pierwszym zdjęciu weszły niosąc flagi i nawet wydawało się że któraś ma Polską no bo skoro była Indyjska i Pakistańska i Rosyjska i Ukraińska... ale nie to była flaga... Monako.
i to ja jestem na diecie- świat jest niesprawiedliwy :(

2 komentarze:

  1. kanary wyleczyly mnie z kompleksow i chwala im za to!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kompleksy to nic dobrego, nie wiem po co to w ogóle w człowieku siedzi(tak z punktu widzenia przetrwania gatunku), ale cholernie przeszkadza w życiu i w zmianach tego czego owe kompleksy dotyczą też przeszkadza.

      Usuń