2012/03/06

Pogrzeb Sardynki był a Karnawał się skończyć nie może ;-)

Na osiedlu pełno osób mocno wczorajszych. A młodzież gremialnie postanowiła zacisnąć pasa zgodnie z zaleceniami MFW oraz Banku  Światowego i zmniejszyć wydatki EU na edukację- czyli zgodnie nie poszli do szkoły.
kanaryjska wersja Occupy Puerto Santiago zaczęla od okupowania sceny przez publikę

11.00 pod oknem bęcwały w wieku lat 16+ przylazły w perukach i przebraniach z wczoraj- włączyły sobie muzykę i mieli imprezkę. Ktoś nawet uczył się bębnić w bloku obok nabuzowany wspomnieniami rytmów z karnawału. Ciekawe czy tylko ja chętnie okazałbym mu wdzięczność czy sąsiędzi też tak to odczuwali bo gwałtownie zamilkł ;-).
tak się skończyło władanie Sardynki
W skrócie polega to na pogrzebani/spaleniu biednej ryby poprzedzonym takim pogrzebem jaki chciałbym mieć sam. Ale się ryba wywija więc wdowy nisosące Sardynkę podrzucają ją i okręcają i wszyscy idą kilka kroków w przód i kilka w tył.
Orkiestra na przemian gra np. Marsz Pogrzebowy i I feel good  czy co tam lubi albo tylko bębni sambiasto i wszyscy kręcą kuprami- co jest fajne.
Znaczne mnie wczoraj rozczarowanie spotkało bo się impreza zakończyła 2.00 mimo że wszyscy, powtarzam wszyscy chcieli jeszcze tańczyć. To nie było bueno :(

Nie wiem jak to przekazać- naprawdę w takich miejscach jak tu zabawa jest znacznie lepsza niż w tych bardzo anonimowych jak Santa Cruz. Jako że ludzie się znają to się nawzajem nakręcają w karnawałowym szaleństwie.
A przy tym nie musisz przybierać póz obronnych czy pozowac na coś lub kogoś, bo sami swoi, więc można się ekstra wyluzować.
W górskich miejscowościach musi być jeszcze fajniej bo jeszcze Kanaryjściej( to słowo sponsorowała literka C jak Cava). Się nie przekonamy w tym roku bo mój niezwykle widowiskowy styl jazdy dał sobie w końcu radę z japońską techniką i bęc zrobił silnik Czerwonego Szerszenia, i czekam na części. Się ma te niezwykłe zdolności. Jakby ktoś chciał zbankrutować jakiś koncern motoryzacyjny to wystarczy mi sprezentować samochód danej marki z 12mies gwarancją- i już ich nie ma.
Chociaż może na razie spróbujmy odpocząć po wczorajszym.
Reasumując imprezę uważam za udaną bo:
-Zakonnica prosiła mnie żebym sprawdził czy ma twardy biust.
-Policjantka angielska zbiła mnie pałą po tyłku
-Jakaś Kokota z fioletowymi włosami sprawdzała czy mam wypchany tyłek- a jej koleżanka powiedziała do Z Lekka Zaniepokojonej M.-"he can not be trusted"
No to czy można chcieć więcej?
W oczekiwaniu na sardynkę usiedliśmy koło mam z 4 Kanarząt- kto nie widział w akcji Kanaryjczyków do lat 7 oficjalnie nie ma prawa używać określenia ADHD Howgh!
Przesypywanie żwirku z jednego "trawniczka" na którym załatwiają się koty na drugi to zajęcie najpokojniejszej dziewczyneczki pieknej jak marzenie w wieku lat ok 4, Chłopcy usiłowali jeden drugiemu poświecić w oczy laserem po czym przeprowadzili 2 jednakowe ok 5minutowe rozmowy z mamami usiłującymi odebrać im lasery polegające na uporczywym, naprzemiennym powtarzaniu  "dlaczego?" i "ale mamo". To w przerwach pomiędzy wbieganiem pod motor krążącego koło nas policjanta, skakaniu okrakiem przez słupki- na myśl co poczują jak któremuś się parabola lotu źle policzy to mi się robiło słabo, ciąganiu się za ogon(jeden był przebrany za lamparta) i biciu po masce(drugi był przebrany za coś strasznego-krwiożerczego pewnie z jakiegoś komiksu), zaś kolejna śliczna dziewczynka przebrana za czarną baletnicę bez wyobraźni po prostu kopała ich znienacka. Gdyby te diablęta podłaczyć do przewodów to zasiliłyby nieduże miasteczko - może nawet takie jak Puerto de Santiago.
Mamy znosiły to po buddyjsku. Poczułem się przy nich beznadziejnym rodzicem i złym człowiekiem.
Ile razy mówiąc że wychowujemy dziecko zabraniamy mu jakichś zachowań tylko dlatego że są one niewygodne dla nas. Co ma wspólnego "stój spokojnie" z wychowaniem? Jak może uczynić taki zakaz lepszego człowieka z naszego dziecka? No a wszyscy mówimy ze o to nam chodzi w wychowaniu, nie?
Potem przybiegły wdowy i zaczął się szał. Dzięki robieniu fotek musiałem się trochę rozglądać i zauważyłem że nie tylko ja jestem zachwycony tym jak tu jest.
Widziałem Rosjan ze szczęśliwymi, otwartymi twarzami, Anglików zwłaszcza tych co tu mieszkają na stałe wyluzowanych do granic .... no nie tak naprawdę to poza wszelkie granice, i tych wszystkich znanych z widzenia Kanarków którzy zaczepiali nas albo usmiechali się czy wystawiali pośladek- tak było NAPRAWDĘ!!!
To jest dosyć niedroga miejscówka, nieduże odległości więc to jest idealne miejsce gdzie po duzych ilościach Cavy mozna sie bawić do nieprzytomności i potem pospacerować do hotelu. szczerze i z całego serca polecam- Karnawał na Teneryfie sprawdźcie Los Gigantes warto!

Ps. Wspomnienia wczorajszej nocy i butelka Cavy w lodówce(bo sie impreza skończyła zbyt wcześnie) z pewnością pozwalają temu wpisowi obalić wszelkie jakkolwiek niskie standardy blogowania ale nie jestem w stanie w związku z powyższym go poprawić więc zostanie jak jest. i zaraz będzie kilka fotek
 a tak kończy się robienie zdjęć w tańcu nawet tak marnym jak mój

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz