2012/03/11

Tunel pod górą k.Tamaimo. KILOMETROWY!!!!

  Przybieraliśmy się do skurczybyka od jakiegoś czasu. Odkąd go znaleźliśmy przy ganianiu po górach. Jak to w tunelu jest tam ciemno, czyli bez latarki zwiedzanie takiego miejsca jest trudne, toteż po kilkuset !!! metrach zawróciliśmy.
Teraz mamy latarkę taką że nawet się bateria nie skończy bo jest korbka(dzięki Marek). W końcu i tak były czerwone flagi co oznacza zero pływania( nie jestem taki porządny jak Niemcy że jak zakaz to zakaz ale jak pod flagą jest rysunek przekreślonej meduzy to nawet ja nie ryzykuję ;-),decyzja: ruszamy dzisiaj. Czerwony szerszeń czeka na części, więc na piechotkę.
Upał jak skurczybyk co miało oddawac powyższe zdjęcie, pod górę pocę się znacznie bardziej niż bym chciał. Trzeba będzie wrócić do porannego wbiegania do Tamaimo. Padła mi motywacja jak sie okazało że z powodu i wyjazdów i innych nie dam rady przygotować się do 50km Bluetrail. A przybiec za dziadkami i babami z wielkim kuprem to srednia satysfakcja. Niby męczę nogi co dzień skakanka ale to jednak nie to. Trzeba biegać. Bieganie necesse est.
Idziemy, trochę pyliście, malutkie pieski uciekają przed nami, żar z nieba niemiłosierny.
Myślałem że się obeżrę pomarańczy i pomelo- a tu jedynie oczy mozna napaść.
 Bo to jest właśnie kwiat pomarańczy który pomaga nam zrozumieć sens piramidy Masłowa - kwiat może i ładny ale pragnienia nie zaspokoi a jak człowiek spragniony to  ładność wydaje się mniej ważna troszkę.
Poprawiony szlak omija podwórko ze złympsem (choć niedużym).Z góry widać kanaryjskie gospodarstwa- w jednym duzy kozioł i dwa piekne, prawdziwe perros de presa canario nie takie wystawowe, dogowate ciężkie i niezgrabne w typie kulturysty, z wielkimi faflami i nadmiarem skóry- jak sie widuje u nas, tylko lekko mniejsze, suche, zbite, miernie podkasane i  groźne, trzymane tu do pilnowania obejścia, a co o nich myślą sędziowie kynologiczni to bez znaczenia.(wiem że to nie jest blog o tym ale ta banda pedałów zniszczyła tyle pięknych i wartościowych ras psów że cieszy się moje serce kiedy widzę prawdziwie piękne zwierzęta). Jakbyście nie wiedzieli to od nich wywodzi się źródłosłów Canary z łac Canis czyli pies. W końcu jest tunel, nareszcie trochę cienia. Nawet dość dużo cienia. Rzekłbym nawet sam cień i niewiele więcej.

Idzie z nami Córka która w miarę jak sie oddala światło i ciemność zapada tak  w końcu nie widać światła, czuje się coraz bardziej nieswojo.

Ale idzie dzielnie- cokolwiek nas spotka to wszystkich ;-). Na dnie ułożone są szyny. jakieś takie wąskotorowo-nijakie. Ciężaru żadnego by nie przeniosły bo i powyginane i podłoże nierówne. Rura fi 300mm doprowadza powietrze,  gdzieś, ciekawe dokąd?. Wysokość ok 2m, momentami 1,7m, a momentami 1,9m wiec albo sie kulisz albo pochylasz, albo w coś walniesz głową. W kilku miejscach tunel jest wybetonowany, a poza tym kuty w skale chyba dosyć kruchej bo sie obsypującej.
Zaczyna kręcić w lewo, w prawo, trochę do dołu, znowu do dołu, skończyły się tory, skończyła się rura.
Idziemy dalej albowiem taki jest nasz kierunek marszu- w duchu odkrywczym nieprawdaż? Świecę naszą latarką uważnie i jest coraz niżej mnie plecy bolą od zgarbienia. Na szczęście mimo końca torów jest równo i nie ma żadnej pułapki na hohonie(jeśli wiesz o czym mówię Krzysiu).Jest jakieś światełko w oddali  Może ktoś z latarką .
 To Dinotopia!!! 
 Nie moze aż tak to nie ale widoki super.

Niestety jedno z nas zapomniało włożyć karty pamięci do aparatu- no dobra przyznam się sam zapomniałem bo wybierałem zdjęcia z karnawału i została w kompie :(. jesteśmy skazani na aparat w moim HTC czyli zdjęcia wnętrza tunelu kiedy indziej a i w górach perspektywy raczej nie uchwyci. Trudno skleroza w tym wieku to raczej norma niz wyjątek i tym bardziej trzeba wzmocnić nogi.
Widoki obłędne. wrócimy z naszym aparatem wyposażonym w kartę pamięci i wycykamy cała drogę nad ocean.
 Bo taki jest plan. Jako że tunel wychodzi do jakiegoś wąwozu a wszystkie wąwozy schodzą do oceanu to za tydzień jak dobrze pójdzie idziemy na wyprawę do wody przez tunel.
Wracając liczyłem pary kroków 930. łoł. Ale przeznaczenia wykoncypować nie mogę? Może dla leniwych turystów miał być?

5 komentarzy:

  1. Tunel pierwsza klasa, wycieczka również, muszę go zlokalizować no i dołączyć do obowiązkowego zwiedzania Teneryfy, możesz mi napisać coś bliżej, tzn. jak się tam dostać, czy jest oznaczenie drogowskaz, tablica czy coś

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szlak super z Los Gigantes do Tamaimo i droga w lewo do dziury w górze ;-), dzisiaj zaprowadziłem wycieczkę więc będzie wpis wieczorem.

      Usuń
  2. Tam jeszcze jest drugi, podobny tunel w okolicy ;)
    Nie wiem czy dobrze wykoncypowałem, ale chyba z drugiego się wychodzi praktycznie na samo zbocze Los Gigantes - żeby było ciekawiej to tam jest ścieżka, którą można wrócić do miasta.
    Niestety podczas urlopu nie dało rady zwiedzić tuneli (żona by mnie poza tym nie puściła samego :P, a jej bym chyba nie zmusił, żeby tam wlazła), a od strony miasta nie udało mi się znaleźć trasy.

    OdpowiedzUsuń
  3. a widzieliśmy wylot od strony oceanu z dźwigiem i kratą niestety - mam nawet zdjęcie. Jak będę miał lepszy internet (jestem w Polsce do końca lipca i się próbuję łączyć komórkowo ale to Rzeźnia nr 5)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jedną z fajniejszych działalności jest ekonomia. Osobiście bawie się na wiele sposobów, ale żeby uzyskać odpowiednie pieniądze, musiałem wziąć pożyczkę. Przy tym pomogła mi strona internetowa: https://www.credy24.pl/pozyczka-na-samochod/, którą serdecznie polecam.

    OdpowiedzUsuń