2012/04/10

Zaczyna się sezon

Jak w wierszu o lokomotywie. Powoli i ociężale ale się zaczyna.
No może trochę przesadziłem że powoli bo tłumy jakie opanowały Puerto Santiago w czasie świąt były straszne. Nie było gdzie auta zaparkować- rzeźnia. teraz znowu chwila ciszy ale widać ruch i wyczekiwanie.
Mam nadzieję że im się uda. Wiele pustych od października co najmniej lokali (wcześniej mnie tu nie było to nie wiem) opanowały duchy (o czym świadczą zawieszone w oknach prześcieradła), albo ekipy pełnych nadziei Kanarków.
Wszędzie widać zaparkowane auta z napisami "reformas", czyli się remontuje. U mnie w edificio tez coś robią bo hałasują. Może w końcu ludzie przestali myśleć o kryzysie jako czymś co można przeczekać i zrozumieli że tak to im życie ucieknie więc warto przyjechać na Teneryfę?
Kilka już osób pytało jak jest z pracą.
Nie jest dobrze- jak się nie zna języka to jest jeszcze gorzej ale.... jeżeli pracują Ukraińcy czy Białorusini, jeżeli w warsztacie gdzie naprawiałem Czerwonego Szerszenia usiłował się ze mną po rosyjsku dogadać Bułgar to wydaje się że znalezienie czegoś bardziej zależy od szczęścia i osobistych umiejętności niż "Sytuacji Na Rynku Pracy".
Tylko że jeżeli nie nauczysz się na pamięć takiej podstawowej konwersacji i opisu swoich umiejętności w kilku wariantach- w zależności od tego jakie prace akceptujesz(co innego będziesz o sobie mówić jako kandydat na kelnera/kelnerkę, co innego jako spec od budownictwa a jeszcze co innego jako przyszła sprzątaczka w hotelu prawda?), jeżeli nie zrobisz i nie wydrukujesz  CV po hiszpańsku i angielsku(angielsku to tak dla szpanu i na wszelki wypadek widziałem tu kilka firm prowadzonych przez angoli) to bardzo ale to bardzo zmniejszasz swoje szanse.
Kanarki są nieszczęśliwe że ktoś przyjeżdża i odbiera im pracę- mimo że nie do wszystkich prac się równie dobrze nadają.
W związku z powyższym pytanie przygodnych ludzi w barze czy nie słyszeli o jakiejś robocie może nie zdać egzaminu.
Drukowanie swoich ofert i CV w lokutorio jest dosyć drogie (0,2e za a4 to najtańsza oferta w mojej okolicy) -papier jest ciężki ale chociaż 20szt warto mieć ze sobą.
Bez hiszpańskiego telefonu ani rusz- jakikolwiek prepago czy to Yoigo(uwaga trzeba zuzywać minimum 5e/mies) czy hits czy orange wszystko  może być, bylebyś miał numer który możesz podać.
Nie podpowiem z doświadczenia bo jestem leniem i pracy nie szukam ;-)
Ale znam takiego lenia który będzie musiał poszukać  to podpatrzę i zapiszę jak się to odbywało- no ale to dopiero w czerwcu(Jasiek wie o kogo chodzi;-).
Polecam "szukaj" na forach poloniacanarias i hiszpania-online 
Ale sam wolałbym inaczej finansować koszty pobytu. To naprawdę okazja żeby zmienić coś w życiu.

2012/04/07

Deszcz!!!!!- naprawdę, dobre pół godziny, deszcz

 Coś szumi za oknem. Jakiś szumiący Cuś?
A tu deszcz, pierwszy taki odkąd tu jesteśmy- no ok ze dwa razy spadło kilka kropelek ale nawet trudno to było zauważyć.

2012/04/06

Takie tam małe ziemniaczki


Papas Arugadas- czyli pomarszczone ziemniaczki.
Mam propozycję na fajne danie postne i Kanaryjskie. Kanarki nie mają postu, bo poszczenie jest niezgodne z ich siłą woli ;-). Świętują Wielkanoc już od wczoraj co skutkuje min butelkami po wysokoprocentowych alkoholach oraz brakiem ważnego badania ITV