2012/06/05

POGŁASKAŁEM ŻÓŁWIA!!! 2 1/2 i ze zdjęciami!!

Reanimacja mojej podwodnej kamery za 89pln polegająca głównie na:
  • otwarciu
  • pozostawieniu do wyschnięcia
  • naładowaniu baterii
  • oczyszczeniu uszczelki z piasku
Powiodła się. Co widać.









Więc pełen nadziei postanowiłem powtórzyć zabawę i podzielić się wrażeniami wizualnymi.
Wybraliśmy wtorek bo spodziewałem się oblężenia turystycznego w weekend a w poniedziałki mamy siłownię (córka pływanie) więc poniedziałek Punta Blanca i aż mi deskę zgięło a wtorek żółwie.
Po powrocie Córki-Prymuski ze szkoły(dostała pierwszą "10" nie z matematyki-
bo z matematyki to nie liczymy, ale jak z innego przedmiotu to Ho! Ho! gdyż oznacza że
język opanowała w stopniu co najmniej zadowalającym) pojechaliśmy pomęczyć "tortugas".
W Puertito 3 wycieczki płetwo-turystów z instruktorami żółwie sob ie podpływają i dają się głaskać.
Są trochę jak takie podwodne koty- nie są strachliwe ale muszą mieć natchnienie żeby się miziać ;-)

zabawa jest dostępna albo po wykupieniu wycieczki w którejś z firm nurkowo-turystycznych albo
po wykupieniu pakietu płetwy/rurka/maska w decathlonie-polecam bo są zaskakująco niezłe jak
na 15.e( i tu wtręt że z kolei deska za 25e z decathlonu nadaje się jedynie do lekkiej zabawy, 
na prawdziwych falach jest za słaba i na Punta Blanca zwinęło mi ją w trąbkę :-(  )
Czułem się trochę wśród tych ciężko opancerzonych niezgrabnych podwodnych turystów
bardziej jak obserwujące ich stworzenie morskie niż jak przedstawiciel tego samego gatunku.
Oni siedzący na dnie i puszczający bańki wśród których ganiamy sobie ja i żółwie .
Trochę się poczulem nieswojo napotkawszy na kilku metrach gnoi(znaczy dorosłych ale
staram się delikatnie wyrazić swój do osobników stosunek) z kuszą!!
Ja tu z córką pływam, co te bydlaki sobie wyobrażają?! a jak się gnojowi 
paluszek omsknie? Stłukłbym na kwaśne jabłko i puścił bez gaci do domu!!
No ale z uzbrojonym i to pod wodą to raczej nie pogadasz.

Za to żółwie zachowują się tak że masz wrazenie że mógłbyś pogadać- ten na zdjęciu oglądał
mnie dookoła tak jak ja jego.

6 komentarzy:

  1. Tatko coś pięknego,nie leń się i daj więcej.Turystów dużo?I jak tam samopoczucie,nowe obserwacje?Z Ciebie już prawdziwy Kanar :D
    Pozdrawiam Dzidek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale się uśmiałam ... " bo z matematyki to nie liczymy..." zupełnie jakbym syna słyszała. Ale brawa dla Córy za tak opanowanie języka!.
      Pozdrowionka
      Marion

      Usuń
  2. Twoja relacja z raju na ziemi dodaje mi nadziei każdego dnia - może kiedyś i ja z rodzina po raz kolejny tam zawitam. Tymczasem prosimy o wiecej notek ;).

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. dzięki człowieki za dobre słowo.
    @Dzidek to ja się produkuję a Ciebie się jeszcze przekonać nie dało? raczej można by oczekiwać już przybycia a nie tylko kibicowania, co?

    OdpowiedzUsuń
  4. Sam dobrze wiesz,że to nie zależy tylko ode mnie,mi pozostaje kibicować i czytać i podziwiać zdjęcia i liczyć na więcej.Jak mam zły dzień to tu zajrzę i już się uśmiecham,to takie lekarstwo.
    Pozdrawiam całą rodzinę Dzidek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała Duża Kanaryjska Rodzina tez Cię pozdrawia. Poczekaj do pierwszych pluch i paskudnej pogody i zabierz laski na 5 dni wspomnień z lata.
      raczej listopad niz październik bo październik gorący potrafi byc nie do wytrzymania.

      Usuń