2012/08/14

wszędzie dobrze ale... w domu najlepiej

wróciliśmy
dzisiaj o 2 w nocy prom z lekkim( hm hm) spóźnieniem przybił do mola w Santa Cruz i ok 3 bylismy juz w hotelu u nas w Puerto Santiago.
Zaczynamy poszukiwania nowego mieszkania.
Cel:
2-3 pokoje,
w kanaryjskiej części miasteczka
duzy taras
najlepiej attico czyli coś na ostatnim pietrze z widokiem na morze i żeby mi nikt nie zaglądał.
Aha no i nie wydam więcej niż 450e - bo nie. Nie lubię nosić neona z napisem "sucker" nad głową.
Wycieczka była w celu przywiezienia szybszego wozidła, trwała 5dni i 4540km wg przebiegu przeskalowanego GPSem.
Jestem zmęczony, mam beznadziejne wifi w hotelu, no i muszę znaleźć mieszkanie do czwartku.
Ale i tak jestem szczęśliwy że nareszcie w domu.

2 komentarze:

  1. Czyli cali i zdrowi. Powodzenia!
    Marion

    OdpowiedzUsuń
  2. Witajcie :D tak myślałem,że w rozjazdach.Odezwij się na PC to się zdzwonimy :D
    Pozdrawiam
    Dzidek

    OdpowiedzUsuń