2012/09/22

To już/dopiero rok dzisiaj mija

Rok temu śmy tu przyjechali z postanowieniem że zostaniemy.
Z hotelem zarezerwowanym na 5 dni

( ja chciałem na 3 ale Przewidująca i Zdroworozsądkowa M. wzięła 5)
bez bladego pojęcia co i jak.
Kłamstwo.
Wiedzieliśmy że byleby był dostęp do internetu to przecież
wszystkie info można sobie wygooglać, no i liczyliśmy na...
www.poloniacanarias.com
Tak w zasadzie to przez to forum padło na kanary a nie na cypr.
Zobaczyliśmy po poczytaniu że to są
fajniejsi/bardziej otwarci/milsi/szczęśliwsi ludzie niż ci  co mieszkają na Cyprze.
Właśnie ostatnio przeczytałem że upodabniasz się do 5 osób
 z którymi spędzasz najwięcej czasu.
Dobrze że ktoś to usystematyzował, ale tak przez skórę to zawsze to czułem.
Nie macie takiego uczucia często w pracy czy w interesach że
po dłuższym kontakcie z mendą zrzędliwą (mimo że was denerwuje i nie chcecie być podobni)
to wasz osobisty poziom optymizmu i dostrzegania szans spada?
I odwrotnie w zetknięciu z ludźmi zdolnymi i umiejącymi rozwiązywać
 nawet b.trudne zadania sami stajemy się lotniejsi i lepiej reagujący na rzeczywistość?
Więc mimo braku Rajowości Podatkowej wybralismy Teneryfę.
I był to naprawdę wspaniały rok i dla mnie i chyba dla Superguapy M.
i z pewnością dla naszej Córki.
Zrobiłbym to znowu z pewnością
czego i Wam życzę

20 komentarzy:

  1. No to GRATULACJE !!!
    Teraz to chyba kolej na Dzidka.
    Jak tam degustacja win ?
    My Was z zona bacznie obserwujemy :)
    Marzymy aby w krotce znalezc sie w Waszym gronie.

    Jeszcze raz Wszystkiego Dobrego z okazji Waszej rocznicy i dalej trzymamy za Was kciuki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki,
      aż nam trudno uwierzyć że to tylko rok minął tyle się dzieje,
      trochę to dzięki Teneryfie a trochę dzięki zmianom jako takim,
      zero telewizji- to chyba najlepsze co mogliśmy dodać do wyjazdu,
      czytnik/tablet +pdf-y to kolejna rzecz którą bym zapisywał na receptę,
      się nie mogę nadziwić jak wiele dowiedziałem się z dziedzin w których
      dumnie uważałem się za eksperta(uups)
      Czekamy co tez Dzidek wykombinuje i kiedy się odezwie?
      Wina na degustacjach są nawet tańsze niż w mercadonie no i niezłe!

      Usuń
  2. Hola no ja wydzwaniam jak szalony i wina poszły koło nosa :D,jesteśmy już po szarpaniu przez ocean(taka plaża...)o dziwo,żona jak nigdy za mną siup w tą kipiel i trochę pupe obdarła :D.Zaliczyliśmy delfinki ,naganiaczy w los americanos,mamy samochód i nie wiem jak Cię tatko namierzyć...coś dzwonię o różnych porach i nikt nie odbiera.Daj namiary podjedziemy lub na skype :D.
    Pozdrawiamy wszystkich i powiem ,że jest tu zaje....e :D
    Dzidek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to już wiadomo jakiej sieci nie kupować, Hits mobile to syf, dopiero dzisiaj mam nieodebrane połaczenie o 16, ale akurat miałem siestę ;-), Będę Was próbował zeskypować albo zadzwoń jeszcze raz dzisiaj o 21 będę czekał na telefon.
      pozdrawiam

      Usuń
  3. Szczęściarze, pozdrawiam Was!
    Marion

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapraszamy!
      Wiz nie ma, a podróż kosztuje niewiele więcej niż Warszawa-Gdańsk ;-)

      Usuń
  4. Wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy. Nie powiem, forum poloni mnie natchnęło, śledzę tematy na nim ale i bloog twój tatko nieźle wciąga. Na kanarach nie byłem ale żona była przez tydzień(robi w branży turystycznej)i opowiadała że jest wspaniale. Ja cieszę się że w sumie jeszcze nie byłem gdyż mam dzięki tobie i pozostałym forumowiczom inne spojrzenie tzn.takie nie turystyczne (bo wiadomo na wczasach czy study to głownie zabawa, alkohol i z reguły mocno przekolorowane klimaty). Podróżuję po Europie, często Turcja, Egipt, kiedyś tam Tunezja i przyznam że tylko w Niemczech miałem kontakt z emigrantami (ale to nic nadzwyczajnego bo nie trzeba do Niemiec jechać żeby z emigrantem pogadać do Trójmiasta sporo ich wpada). Będąc na wczasach w jakimś kraju chyba nie wielu zastanawia się jak żyją i z jakimi problemami(chociażby na początku) się spotykają emigranci z Polski a dzięki Wam mogę sobie sporo wyobrazić. Klimat ocean słońce i uśmiech na twarzach ludzi to bardzo przemawia za Teneryfą tak myślę bynajmniej w chwili obecnej. Chore klimaty w Polsce i 16 lat prowadzenia działalności to niewiele do stracenia. Prostuję w Polsce wszystko na "0", spłacam co mam spłacić zamykam część firmy, sprzedaję co nie co i spróbuję do Was dołączyć. Odliczam czas w zasadzie od 15.09.2012
    pozdrawiam z Gdyni
    Bodegas

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wyspy szczęśliwe i tyle!
      mój nieulubiony pisarz-Ziemkiewicz jakkolwiek efekciarz i prostak(szkoła JKM) miał takie genialne porównanie że życie w Polsce to jak pływanie w kisielu- dopiero jak dostaniesz basen z wodą to rozumiesz jak bardzo bez sensu były Twoje męczarnie żeby pokonać każdy metr i dlaczego tutaj ludzie potrafią pokonać znacznie większe dystanse.
      Spróbuj, przyjedź może to też jest dla Ciebie.
      A już na pewno warto na rekonesans

      Usuń
  5. A więc stało się :D :D :D Mamy nadzieję a głównie ja ,że was nie umęczyłęm za bardzo.Jesteśmy po sniadaniu i pogoda jak zwykle zaprasza na wypad :D Dawno mi sie tak miło nie rozmawiało,za co podziękowania :D :D
    Miłego dnia.
    Pozdrawiam
    Dzidek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Morze was nie połknęło, Teide nie wypluło, Kanarki nie zadziobały
      znaczy się nadajecie
      zostawać!

      Usuń
  6. Tak dla ciekawości (kolejny zresztą już raz) przeczytałem w całości Twojego bloga :) i po raz kolejny zapragnalem teneryfy. Tatko otwórz może jakąś picase z fotkami bo te na stronie znam na pamięć :).

    Ps. Nie zostawiaj nas na dłużej niż 2 tygodnie bo naprawdę dużo osób śledzi Twoje i Twojej rodziny poczynania:)

    Saludo
    Juan

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pan Szanowny sobie życzysz
      Pan masz
      załaduję ile wejdzie jutro i dam odnośnika
      niestety przy okazji wyprawy z Dzidkiem i Dzidkowymi Laskami na snorkling okazłosię że nasz wspaniały kodak za 89pln wyzionął ducha(córka przy zamykaniu przycięła włosa i się woda dostała przez uszczelkę- jutro ostatnia próba reanimacji WD-40)i raczej będzie słabo ze zdjęciami spod wody :-(

      Usuń
  7. Bardzo ważna rocznica! :)
    Sto lat!

    Pozdrowienia,
    Biały

    OdpowiedzUsuń
  8. Czy ja wiem, czy Teneryfa to taki brak "Rajowości Podatkowej".

    Popatrzmy np. na VAT: Cypr 15%
    Canarias IGIC "aż" 7% (od 1.07.2012, bo było 5%).
    Inne stawki niż General 5%->7% ::
    Cero 0%, Reducido 2%->3%,
    Incrementados: z 9%->9.5% i 13%->13.5%,
    Especiales (tytoń, ale za to chyba już bez akcyzy?) 20%.

    IVA (General) na Peninsuli z 18 na 21%, w Polandzie 23%.
    Więc o czym tu więcej mówić :D

    Cypr (dla wszystkich) ma przy VAT 15%, CIT rzędu 10%, Canarias
    (dla wybranych) ma 4% w ZEC - Zona Especial Canaria - zec.org/en/

    Działasz w Eco, ładuj kasę w wiatrak gdzieś na wybrzeżu i niech
    wiatr dmucha/ pracuje (ad. zarobić na marzenia ;) na wieloletni
    dochód na autopilocie.

    Owocnego drugiego roku na Tener-ife :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla firm handlowych problemem jest to że IGIC jest podatkiem obrotowym
      i jeżeli pośrednictwo spółki cypryjskiej może być przy imporcie
      bardzo "pomocne" w zaoszczędzeniu paru groszy
      to spółki kanaryjskiej nie użyjemy w celu zmniejszenia obciążeń
      ani jako wehikułu podatkowego dla już osiągniętych dochodów
      np jako licencjodawcy, czy właściciela praw autorskich.
      Umieszczenie Kanarów poza wspólnym obszarem celnym EU
      odebrało im odwieczną rolę przystanku z i do europy.
      Jeżeli i tak jesteśmy fiskalnie poza EU to czemu nie Hong Kong?
      albo Antyle Holenderskie?
      co do dochodu na autopilocie to wydaje się że
      wiatraki na Kanarach będą przeżytkiem w ciągu max 3lat
      ceny fotowoltaiki spadają mocno, inwestycje rzędu 20 000e(20kWp)
      już dziś przynoszą do 400e miesięcznego dochodu.
      A niektórzy ciągle kupują mieszkania na wynajem ;-)

      Usuń
  9. Strasznie zazdroszczę. Macie za sobą to co nas czeka. Z moją drugą połową przylatujemy na wyspę na początku listopada. Chcemy się osiedlić na południu, bo cieplej. No i się zacznie szukanie mieszkania, załatwianie NIE i takie tam inne rzeczy a bez języka naprawdę strach. Wielka chęć życia w tak pięknym miejscu (tylko z internetu i z Twojego bloga)czasami ten strach przezwycięża. Dziękujemy Ci za tego bloga, dodajesz nam wiary. Jesteś git :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. się cieszę i kibicuję, będzie lepiej niż przypuszczaliście- listopad, plucha, a u nas słoneczko 22st, woda 20 i wszyscy się uśmiechają, po sezonie więc łatwo znajdziecie lokum, milanuncio.es i ogłoszenia w oknach Twoim przyjacielem ;-), jakbyście zawitali w okolice to znamy miejsce gdzie kawa jest lepsza, bo dobra jest prawie wszędzie. 3mam kciuki

    OdpowiedzUsuń
  11. dzięki Ci WIELKIE. Ok. 3 lata temu zaczęliśmy myśleć o zmianie PL a ten blog to jak wiatr w żagle. Niedługo zawitamy i za rok to my będziemy mieli rocznicę :-)
    Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  12. ps. kawkę uwielbiamy i chętnie spróbujemy, piwko też...

    OdpowiedzUsuń
  13. Tatko, odbierz maila. Plisssss!

    Pozdrawiam
    Renata

    OdpowiedzUsuń