2012/10/21

Zarobić na marzenia cz3, e-commerce

 "gdybym stracił wszystko i miał zaczynać od zera to wybrałbym właśnie e-commerce"
padło w Dragons Den UK z ust jednego z milionerów.
Polecam program do obejrzenia na YT    
szczególnie radziłbym zwrócić uwagę na
pytania stawiane przez potencjalnych inwestorów.
Ale lećmy z tym e-commerce czyli po prostu handlem przez Internet.
do nas należy wybrór jak chcemy to robić:
czy będziemy sprzedawali przez emaile czy przez ogłoszenia czy przez sklep?

Mailing
Można rozsyłać setki/tysiące emaili (wszyscy takie dostajemy) oferujących nasz produkt/usługę.
to trochę podobne do domokrążnego sprzedawcy- marże na produktach są duże
ale....zazwyczaj jesteś niemile widziany, no i klienci rzadko kiedy kupią od Ciebie po raz drugi.
A i roboty jest sporo! 
Trzeba kompletować tą listę adresów do wysyłania ofert, planować kampanie itp.
Kto ma ochotę niech to robi - ale przyjemne to to nie jest.

Ogłoszenia/aukcje internetowe
To najłatwiejszy i wcale nie najdroższy sposób sprzedaży
tak naprawdę w Polsce liczy się tylko...
90% sprzedaży odbywa się właśnie tam
przy koszcie wystawienia aukcji na poziomie 1pln
 i pierwszym miejscu w wyszukiwarkach
żadne ebaye tylko i wyłacznie allegro
jeżeli lPolacy szukają oferty w sieci to szukają tego... na allegro
oszczędzamy na promowaniu i pozycjonowaniu naszej oferty
(a to koszt od kilkuset do kilku tysięcy i może się skończyć katastrofą- google nas niepokocha)
dla wypróbowania są również darmowe serwisy aukcyjne np:
jak już mamy zrobiony opis naszej oferty to można wrzucić i tam
Serwisów ogłoszeniowych jest od groma - część jest nawet darmowa
ale na boga takie gdzie się nie umieszcza cen to sobie darujmy
my chcemy sprzedawać - żeby zarobić na Nasze Wymarzone Marzenia.
A jeżeli chcę sprzedawać na całym świecie?
Na świecie rządzi ebay ale to temat na oddzielny post i taki powstanie,
na razie dla celów testowania zostawiamy w spokoju- chyba że 
Twoim rynkiem są Niemcy, Anglia czy USA(tym ostatnim to wyślij zgniłe jajko ode mnie ;-)
wtedy ebay is a must.

wadą serwisów aukcyjnych jest pożeranie marży
co to znaczy?
ja sprzedaję telewizor 32" z marżą 10% co mi daje 100pln zysku brutto- mało ale da się przeżyć
ktoś bardziej potrzebujący pieniędzy zgodzi się na 50pln zysku brutto-
dla niego to zajęcie dodatkowe ma oprócz tego pracę i nawet ten dodatkowy zysk 500pln/mies
wydaje mu się wystarczającą zapłatą za wydrukowanie naklejek z adresem dla kuriera ;-)
a z kolei sklep RTV z Pcimia chcąc wyrobić obroty wymagane przez
"umowę dealerską" z producentem sprzeda z 10pln złotych zysku bo walczy o życie,
i tak by tych telewizorów nie sprzedał a pracownik ma płacone za 8h
więc jeżeli w tym czasie przygotuje 3 paczki to tylko mi zwiększy zysk
o te 30pln/dzień których bym i tak inaczej nie zobaczył.
Jako klient mając ten sam towar na 10 aukcjach wybieram..... oczywiście najtańszy!
Co oznacza że od tej pory nie da się tego produktu sprzedać z marżą wyższą niż 10pln.

drugą wadą są naśladowcy czyli "copycats" w terminologii e-commerce
na ile unikalna jest Twoja oferta?
czy nie da się zaoferować podobnego/takiego samego produktu?
jeżeli widać że ludzie od Ciebie kupują to uwierz mi że minie tydzień...
i już będziesz miał naśladowców.
Aukcji z podobnym tytułem będzie mnóstwo i marża....
to co w akapicie powyżej, chyba że nie można Cię skopiować!

To prowadzi nas do USP czyli Unique Selling Point
na Polski tłumaczymy to lapidarnie : "dlaczego Ty"?
co powoduje że mam kupić u Ciebie?, czym się wyróżniasz?
to kolejny z powodów dla których warto te parę pln wydać na aukcje
możesz przetestować na ile silne jest Twoje USP zanim zainwestujesz więcej pieniędzy.
bo każda odnosząca sukces firma ma USP!!
pomyśl czemu ludzie jedzą w McDonalds ? bo?
czemu jak wyjeżdżasz do Bukaresztu to możesz pójść do
McDonalds i żarcie będzie tam dokładnie tak samo gó...ne
jak w Twoim rodzinnym mieście ani bardziej ani mniej.
to ich USP.
Sony- uznało że ich produkty będą zawsze zaawansowane technicznie i dopracowane
(hi hi właściciele Playstation 3 mają inne zdanie ;-)
i to jest ich USP
A jaki będzie Twój????
-unikalna wartość/użytkowość?
-lepsza cena?(uważaj!!! to się może skończyć dość szybko marżami 1pln)
-łatwiejsza dostępność?

Kiedy wiesz już że jest rynek dla twojego produktu
i że nie da się skopiować Twojej oferty w jeden wieczór to możesz otworzyć:
Własny Sklep Internetowy
brzmi poważnie jak niewiadomoco- ale nie jest trudny
zazwyczaj sprzedający zarówno przez mailing jak i aukcje posiadają sklep
w pierwszym przypadku mail zawiera link do strony sklepu
i tam następuje finalizacja transakcji
w drugim przypadku aukcje są formą reklamy sklepu/marki
i mają oprócz sprzedaży służyć kierowaniu ruchu na stronę sklepu.
Ile kosztuje taki sklep internetowy?
a na ile tylko dasz się naciągnąć ;-)
ale zaczynamy od 0pln do max 200-400pln
otrzymujemy sklep z pełną użytkowością, 
gotowy do wlania artykułów, opisów zdjęc etc.
na początek proponuję te darmowe bo są najprostsze 
czy to na najwyżej się promującym otwarte24.pl 
czy np na modnym facebooku:  "kupuje.to"

kiedy już wiemy jak szybko zwróci nam się inwestycja 200pln
można pomyśleć o własnej domenie i sklepie z własną nazwą
np superrfajneprodukty.pl
domenę rejestrujemy i kupujemy serwer np u linuxpl.com
tam dostajemy serwer z możliwością instalacji sklepu
za 120 bodajże złotych na roczek
i czy to będzie joomla czy wp to już jest gotowe i czeka na instalację.

Nie robimy tego od razu!!!!! ale podstawową zasadą wszystkiego jest
"kiedy zaczynasz musisz wiedzieć jak ma wyglądać efekt końcowy"
czyli zanim wystawisz sobie pierwszą aukcję - sprawdź czy jakby się sprzedało 500szt
to będziesz zadowolony czy umrzesz zawalony koniecznością pakowania 500kopert
zarabiając 0,50pln na każdej!!!
i jak to ma się odbywać żebyś miał czas ze mną posurfować!!!
A są fale!!! jak skurczybyk- czekam tylko aż mi się uszy wyleczą

2 komentarze:

  1. Jak najbardziej - internet daje zupełnie nowe możliwości, niż powiedzmy były do dyspozycji kilkanaście lat temu... Dowcip polega na tym, że masa ludzi na świecie (coraz bardziej jest to globalna wioska) też kombinuje jak zarobić. :) Niektórzy niestety są od nas lepsi w w danym fachu / maja większe możliwości / więcej środków na start itp.
    Czyli z jednej strony łatwiej teraz działać a z drugiej to wymaga jeszcze większego sprytu.
    Ja teraz próbuję się przestawić wyłącznie na pracę zdalną - przez internet, żeby być niezależnym od miejsca, gdzie siedzę z komputerem. Powoli do przodu, tylko czekam, aż to będzie w miarę stabilny przychód.
    Jak się ma pomysł, z którym można dotrzeć do klientów z poza Polski to tym lepiej.
    Pomysły na działalność na wyspie też są, tylko najpierw chcę je wypróbować lokalnie - trochę będzie walki z rzeczami na których się nie znam. Sam jestem niezwykle ciekaw, jak to się uda, ale muszę przyznać, że wizja codziennego widoku Teide za oknem daje solidną motywację.

    Pozdrowienia,
    Biały

    OdpowiedzUsuń
  2. @biały dlatego namawiam do niezobowiązujących (czyli pochłaniających max 500pln) testów, nie tylko najlepszy kowal podkuwa konie, wystarczy żeby był dobry- perfekcjonizm to najwyższe stadium nieudacznictwa.
    Microsoft zarabia miliony na programach których żaden perfekcjonista nie uznałby za gotowe, prawda?
    Może i inni są lepsi(chociaż mi się to w mojej dość dużej głowie nie mieści ;-)ale w internecie zarabiają nie zawsze ci najlepsi czasem wystarczy mieć szczęście a czasem trochę mu pomóc- naprawdę namawiam do prób.
    Oczywiście nie mówię o próbowaniu głupot które nie mają szans powodzenia(zarabianie na reklamach w internecie - to ciężka orka i nawet 15-latki uznają że mało opłacalna) ale nawet wystawienie wszystkiego badziewia z domu i strychu rodziców da Ci większe pojęcie (i pieniądze) niz czytanie książek o marketingu internetowym.
    Głowa do góry
    WHO DARES WINS

    OdpowiedzUsuń