2012/11/20

Edyta Górniak na Teneryfie

 
Wracamy wczoraj z Gimnasio Pancracio Socas Garcia a tu znajomy z telewizji głos
kurcze jakbym słyszał ...Edytę Górniak.
Podchodzę bliżej z wyjętym telefonem jak prawdziwy paparazzi ;-)
Głos znajomy ale jednak postać znacznie młodsza i po mniejszej ilości
zabiegów chirurgicznych w zamyśle upiększających.
To mój ulubiony gato/gatito się obśpiewuje z kolegą.
Gatity korzystają z wiecznej wiosny a ich rozbestwienie przechodzi wszelskie granice
Ten który siedzi koło mnie jak kręcę filmik to dużo większa i b.futrzasta wersja
środkowoeuropejskiego- czyli umaszczenie jak typowy dachowiec szary w prążki
Ostatnio namiauczał na mnie jak wracałem z siłowni więc przykucnąłem
podlazł niespiesznie i się zaczął przymilać- bo się znamy już od jakiegoś czasu
No to mu wymasowałem uszki- i podrapałem grzbiet.
Się tak wyluzował że nie chciał odejść, a ja musiałem bo mi Mercadonę zamkną.
Wstałem przeszedłem kilka kroków i się odwróciłem:
Kot w miejscu w którym go zostawiłem- na środku jezdni -położył się na boku i przysnął.
Nie wiem czy już mówiłem (taki zwrot - nie mam jeszcze Alzheimera) ale koty 
mają u nas dobrze- wszyscy je karmią, głaszczą i pieszczą.
Czego i Państwu życzę!!!

A bo dzisiaj słoneczko i cieplutko nareszcie 26st więc idziemy się wysłonecznić,
popływać może nawet jakieś frytki? ;-)
sam się robię jak kanaryjski kocur, zacząłem marznąć przy 20st,
dosyć dziwne uczucie dla kogoś kto w minus 20 ganiał bez czapki i cienkiej kurtce.
Ciepło to mi się robi dopiero powyżej 25st.
Się będziemy wygrzewać i snuć leniwie biorąc przykład z kolegów poniżej

1 komentarz: