2012/12/21

Koniec świata or what?

nijak nie obrabiane przysięgam-takie kolory natura+canon HS230

pamiętam już z branży IT koniec świata który miał nastąpić przy zmianie daty na 2000.
Firmy i kretyni wydali miliony na tzw 'millenium bug" żeby się koniec świata komputerów nie zdarzył.
Kolega Córki przełożył urodziny na wczoraj żeby zdążyć przed Sobotnim Końcem Świata ;-)
zaś koniec świata zdarza się co dzień i mało kto sie tym przejmuje.
że jak?
Kiedy umiera człowiek to kończy się jego prywatny, jego oczami widziany świat.
Właśnie dzisiaj dowiedzieliśmy się że umarł mąż babki od której wynajmujemy mieszkanie.
Po 60-ce więc stary nie? No własnie niekoniecznie.
W dzisiejszym swiecie to może byc półmetek.
Ale kanarków to chyba trzebaby prądem do ćwiczeń fizycznych i zdrowego odżywiania zaganiać.
Palą papierosy, piją piwo(mając b.dobre wina) i jedzą smażone śmieci.
Ruch to co najwyżej z domu do knajpy- spacerują po górach starsi anglicy ale nie kanarki.
Anglicy od rana tennis, trekking, siłownia, plaża.
Jednak edukacja to najtańszy sposób dbania o to żeby się nam świat nie skończył.
Bo zgodnie z solipsyzmem- pewni możemy byc tylko własnego istnienia
-reszta może byc jedynie złudzeniem zmysłów

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz