2012/12/01

Zzzzzimno, zmarzlem jak nie wiem co


Nimbocumulus, wiatr i 18st - to ma być globalne ocieplenie? Tragedia.
aż musieliśmy powlec koce- bo sie pod samą pościelą spać nie da
Się mogą Angole wyśmiewać(film powyżej) - bo zazdroszczą nam słońca.
Ale jak się człowiek rozbestwi to potem już trudno wrócić,
dopiero sobie uświadomiłem jak się skajpowaliśmy z Mamą
i u nich była czarna noc a była to 15.30 czasu warszawskiego.
Pytam czy mają okna pozasłaniane? nie, po prostu ciemne chmury i już wieczór.
Nawet Mama się złamała że po tym jak rok temu byli w listopadzie u nas,
to polski listopad wydaje im się jeszcze cięższy do zniesienia.
o czym mówi kolejne oklepane przysłowie ze
"do dobrego się człowiek szybko przyzwyczaja" oj tak, prawda.

Dzisiejszy dzień rozpoczyna obchody świąt, karnawału i Wielkiej nocy.
Praktycznie potem już nie ma przerw w imprezowaniu.
Dzisiaj jest o 20 występ naszego lokalnego zespołu folklorystycznego,
zazwyczaj smęcą, ale liczymy że dzisiaj będzie skocznie.
Jak coś nagram to wrzucę rano.

Hija miała zawody rano na basenie miejskim -
przypłynęła pierwsza w swojej szóstce w dowolnym(crawl), czyli jesteśmy dumni!!
Ale niestety podobno obecność kochanego tatusia tak ją stresuje
że zażyczyła sobie braku dopingu

Wiatr taki że Ukochana i Ciepłolubna nie ma checi na kąpiel w Ouszynie.
Trudno czekamy na ładniejszy dzień.

Rozmawiałem z Fredem(znajomym boksującym Anglikiem) jak spędzają czas,
skoro tak rzadko go spotykam na siłowni. Mówi że biega
i co dzień zabiera żonę a czasem też znajomych na łażenie po górach.
Robią sobie przynajmniej 3 dłuższe wycieczki w tygodniu.
Całkiem fajny pomysł, bo i zapobiega bezproduktywnej nudzie,
siedzeniu w pubach nad meczem i piwkiem- co często widzę u anglików,
i kondycja fizyczna, i wspólne spędzanie czasu z Ukochaną.
Może też spróbujemy? Bo do biegania to niestety mamy zbyt różne tempa.

Znajoma Uroczej i Towarzyskiej M. opowiadała jej o swoich biznesach,
(kilku z kilkoma różnymi wspólnikami) kazalem sie umowic na kawę w przyszlym tygodniu,
zrobimy wywiad gospodarczy.
Zwłaszcza ze przez 6 lat prowadzila knajpę.
A to jeden z pierwszych pomyslów który wszystkim przychodzi do glowy.
Moze jej doswiadczenia cos komus rozjasnia.
A dla zachęty dodam że miała też uwaga uwaga:
PLANTACJĘ BANANÓW- jako biznes przez kilka lat!!!
to z kolei ja chcę usłyszeć i pogadać

PS.przepraszam za polskie znaki- komputer dozywa ostatnich dni-
zmiennik przyjedzie z Dżej Dzejem, alt działa tylko jak się mocno przywali,
a nie mogę za mocno bo już raz tak rozwaliłem dysk niewystarczajaco twardy.

PS 2 elektronika tutaj mimo braku VAT jest minimum 30% droższa niz w Polsce
co warto brac pod uwage przy kompletowaniu bagazu.
Korzystając z tego że Dżej Dżej nie potrzebuje dużo ubrań - dopakuje go
właśnie elektroniką

update 22.52
żałocha, orkiestra była w typie szkoła muzyczna,
grali kawałki z piratów z karaibow,
wiekszość wystepujacych Pań byla mniej kobieca od Johny Deppa,
Na szczescie otwarty byl kiosk z mocnymi napojami-
sie towarzystwo raczylo drinkami- zimno wiec piwo nie miało powodzenia,
wszyscy elegacko, czarno, granatowo, biało.
Superguapa zaszczycila zbiegowisko swoją obecnoscia na jakies 5min,
potem powiedziała ze za zimno i ze za nudno,
 i tak kilku panow zdążyło się potknać.
Bo to chyba byla jedyna atrakcja wieczoru.
Słaba impreza i mam nadzieje ze sie wiecej taki końcert nie powtorzy, howgh

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz