2013/12/28

Carrera Nocturna 25.01.2014 zapraszamy


Ekipa Los Salvajes w składzie uszczuplonym(B nie lubi????? biegać, a Córka reprezentuje swój klub pływacki)- czyli tylko ja i Pablo biegniemy jako Dzikusy Z Polski Co Rzucają Ciężarami.
Jeżeli ktoś się jeszcze zdecyduje wziąć udziała to zapraszamy

2013/12/26

U nas już po, a Wy się ciągle obżeracie?


Powrót do normalności- nareszcie gimnasio otwarte normalnie i Mercadona też. Wczoraj świętowaliśmy z AS i Córką bo reszta ekipy  miała normalny dzień pracy a Johny się zmęczył czekającą go pracą(to już drugi dzień musi iść na 18- o jakże ciężkie jest życie). Więc tylko we trójkę na fale. Przebiegł Mikołaj.

2013/12/25

Tradycyjna Polska Wigilia


za nami z tyłu zbocze Teide i to ze ŚNIEGIEM!!
Pozdrawiamy z Cieplejszej Części Świata- Wigilia po wodzie- dla nas oznacza udaną wigilię.
Akurat fale były niewielkie (zazwyczaj- bo przychodziło po kilka takich wielgachnych)- więc nawet opór materii stojącej ze mną na zdjęciu był mniejszy niż zazwyczaj.
Jestem zachwycony postępami Córki- jeszcze tydzień temu bała się zjeżdżać pod falę a teraz... właśnie widziałem jak zeskoczyła dobre półtorej metra w dół, co może nie brzmi jakoś specjalnie trudno ale to jest zeskakiwanie z załamującej się fali pod nią, na brzuch bo to brzuchem leżymy na desce. Lądowanie jest średniomiłe. A już olas de rechas to leci bez zastanowienia- musimy pójść na spot gdzie są też lewe fale bo mi się dziecko przestanie rozwijać ;-). Niektórzy (nie wymienię z imienia ale niech się wstydzą) woleli odpocząć w siescie niż surfować stąd ekipa jest niepełna.
Pozdrawiamy i Zapraszamy - tutaj Święta są Świętniejsze

2013/12/19

program swiąt/ Nowego Roku 2014 Ayuntamiento Santiago del Teide

Sami raczej nie wierzymy że 24.12 przypada rocznica narodzin Jezusa- ale swięta to święta i trzeba się skonformizować bo nie żyjemy na bezludnej wyspie.
Po drugie każda okazja jest dobra żeby poświętować- więc załączam program co gdzie i jak:

2013/12/17

Nie zawsze jest miło- wczoraj nie było

Crying Out Loud 

Ukradli Córce telefon- z szafki w Pancracio. W czasie zajęć pływania.
Aż się biedne Już Prawie Nie Dziecko popłakało- to i mi smutno. Ja ciągle widzę ją jako moją Śliczną Malutką Córeczkę- więc jej łezki mnie zabijają. Popatrzcie na zdjęcie i zrozumiecie. Są kamery- ale jak nam wytłumaczono używanie ich w celu sprawdzenia kto wchodził i wychodził z damskiej przebieralni w tym czasie jest nielegalne.

2013/12/11

się porobiło

El Médano. / ÓSCAR DELGADO MELO
nawet u nas pada- może nie tak katastrofalnie ale jak walnęło pioruniskiem o siódmej rano to wszystkich obudziło, kurcze nikt nie chce iść z tatą surfować co za młodzież!
Wczoraj mi Ukochana zarzuciła że się trochę wygłupiam z tym surfowaniem i ze to jakaś 3-cia młodość mnie dopadła.
Więc zacząłem przemyslać czy jak zwykle ma rację czy może wyjątkowo nie.
I co wymysliłem? ze surfing to rodzaj medytacji. Serio.
Nawet jak się zajmuję czymś co lubię(np ostrzenie noży czy bieg) to potrafię śnic na jawie. ale na fali sie nie da , jesteś rzeczywiscie w 100% obecny tu i teraz. Nie ma znaczenia jakie problemy czy wyzwania czekają aż wyjdziesz z wody, teraz liczy się tylko ta konkretna fala i ominięcie tych konkretnych wystających zalotnie z wody skał ;-).
Kumpela Ukochanej z Pancracio ma doła bo jest w prawiemoim wieku, no i jak Cudowna i Wspaniała mi to powiedziała to odpowiedziałem "crossfit i surfing".
O ile z pierwszą cześcią tego nzdania nikt juz nie dyskutuje o tyle surfing nieślizgającym się po grzbietach fal trzeba tłumaczyć.
Więc tłumaczę: TO BARDZO FAJNA ZABAWA

2013/12/10

alarma de lluvia maximal!!!

http://www.elmundo.es opady z zeszłego roku
od 15 dzisiaj jest alarm o najwyższym stopniu zagrożenia wiatrem i opadami. Urzędy mogą nie pracować.
Musimy zdążyc załatwić nasze zabawy w gimnasio. Zobaczymy czy będzie fajnie, Może będą duże fale?

2013/12/02

deeeeeszcz

cholera ciągle pada, wczoraj padało jak siedzieliśmy we wodzie
dzisiaj leje jak z cebra, kto przywiózł taką pogodę przyznać się!!!

2013/11/29

czego nie robić- dieta atkinsa / kwaśniewskiego

Stanisław Lem powiedział: " dopóki nie miałem internetu nie zdawałem sobie sprawy ilu idiotów jest na świecie". No i niestety informację trzeba filtrować.

Bo moi ulubieni BiA ostatnio wyczytali wypociny właśnie takich idiotów (niektórych z tytułami) z tysiącami komentarzy innych idiotów. No i właśnie tak powstają fakty prasowe. Kłamstwo powtarzane 1000 000 razy staje się prawdą obowiązującą. A rzeczywistość cicho jęczy zepchnięta do kąta.
Dla wszystkich co chcą stosować dietę atkinsa/kwaśniewskiego- atkins w chwili śmierci ważył 258pounds(113kg) przy wzroscie ok 170cm- jeżeli o takie wyniki Wam chodzi to go on.

no i zima już u nas

Temperatura w nocy spada do 18st C, woda dzisiaj była tak zimna że po niecałej godzinie nie czułem palców u rąk i nóg. Śnieg na Teide.
Ale za to są fale.
Jeszcze nie takie jak  w Lutym - ale prawie co dzień można surfować. Czekam niecierpliwie na te o wysokości 4-5m wtedy jest zabawa no i emocje też ;-).
Dzisiaj spadł deszcz, taki prawdziwy to pierwszy po roku! Nawet wylazłem się zmoczyć.
Źle mi zrobił wyjazd do Chin. Już wiem że nie zostanę na Kanarach.
Mój gatunek tu nie mieszka.
Mój gatunek mieszka w Chinach. Tam poczułem się całkiem żywy po raz pierwszy od 15lat.
Przez tyle lat byłem jak zwierzak wychowywany przez cywilizowanych ludziów, w cywilizowanej Europie, ale to uczucie przynalezności jest nie do opowiedzenia, już wiem że nie jestem europejczykiem już wiem że tam jest moje miejsce i że będę żałował już zawsze jak nie spróbuję.
Spotkałem dzisiaj dwoje angielskich osiemdziesięcioparolatków w poczekalni u dentysty no i dentysta(Znajomy Niemiecki Dentysta) mówi im ze ja się strasznie zająłem odwracaniem starzenia i przywracaniem sprawności iże to moje idee fix przywrócenie ich światu. No i zaczynamy rozmowę o medycynie regeneratywnej zamiast geriatrii i co mi mówią angole: życ jeszcze dłużej a po co? kto by tam chciał? Co im miałem odpowiedzieć? że filozofowie w takich przypadkach doradzali samobójstwo?
że jak nie masz sensu ani celu w życiu to mi Cię żal?  A naprawdę mi ich żal.
Takie trochę bardziej komfortowe grochowiny to się nazywa emerytura. "Umieraj stąd" to jak najbardziej o nich dajcie już nam spokój nic od was nie chcemy macie tu parę groszy i się odwalcie od świata.
I ludzie w europie o tym marzą- rzeźnia. Zeby już być na emeryturze i móc godnie zrejterować z życia brrr.
Siedzieć, jeść, spać i oglądać seriale jeżdżąc na wycieczki do Lichenia albo i na Teneryfę to tylko zależy od tego jak duże jest te parę groszy na odczepne.
Nie chcę tu żyć. Wszyscy są jacyś zdechli a gdzie pasja? żar, jakieś wyrywanie włosów z głowy i Wielkie Totalnie Nierealne Plany- nie, nic takiego, tylko wszędzie mała stabilizacja. Fuj, obrzydlistwo to po to było tyle milionów lat ewolucji żeby wyprodukować płazińca co to  nisko, przy ziemi i żeby nikomu w drogę nie wejść i te swoje parę złotych czy euro przynieść co miesiąc do domu(oczywiście kupionego na 25letni kredyt). BŁEEEEEE
Odkąd wróciłem znowu znajduję radość w robieniu planów na przyszłość- takich planów co to stawiają włosy na głowie europejczykom, takich wszystko albo nic, już zapomniałem jakim kiedyś byłem - a oni są tacy jak ja i sie tego nie wstydzą, tutaj jestem świrem tam jestem swój.
Nie mam pojęcia jak jest w Silicon Valley może też tak niesamowicie ale jednak bariera wejścia jest większa no i nie chciałbym dokładać swoich pięciu groszy do budżetu na mordowanie Palestyńczyków a płacąc podatki w ameryce właśnie po to je płacisz, więc nie dzięki.
No i nie chodzi mi o pieniądze. Dopiero dzisiaj jak powiedziałem to do G.(Niemieckiego Dentysty) to sobie to uświadomilem że uwolnilem się od pieniądza. Kiedyś rzeczywiście mną zawładnęły i musiałem odpocząć bo się naprawdę zrobiłem bardzo niefajny a juz stan wyjściowy nie był zbyt idealny ;-)
Tu w europie jesteś ograniczony nie tylko współobywatelami ale i materią, wiele rzeczy jest niemożliwe do zrobienia bo podzespołów albo nie ma na rynku albo są zbyt drogie. A w Chinach jest wszystko dostępne i swojego świra nie musisz nosić w głowie ale możesz go od razu zrzucić na rzeczywistość.
Nie będę bezcelowo wegetującym płazińcem. Nawet takim co to tańczy salsę i wyleguje się w słońcu.
Mamy ręce żeby robić wspaniałe rzeczy które podpowiada nam głowa a nie żeby trzymać szklankę z piwem.

2013/11/09

I love Shanghai- i nic na to nie poradzę

 jakby nie działało to taki adres:http://youtu.be/skgToft-Zts
Nie da się go porównać z żadnym europejskim miastem- to takie tłumaczenie przez zaprzeczenie, jak facet który wrócił do kolegów  po wycieczce do zoo i opisuje na ich żądanie krokodyla: koń wiecie jak wygląda? no masz pewnie- odpowiadają koledzy, no to ten że krokodyl za cholerę do konia niepodobny. Jemu brakowało słów i mi też brakuje. Żeby odbiorca zrozumiał o czym mówisz musisz związać jakoś to nowe i nieznane z tym co już jest mu znane- a tu się nie da.

2013/11/03

Orzeł wylądował-nawet na kawie już byłem

Shanghai nocą-40 milionów ludzi miasto jak cała  Polska!
a tu deszcz od rana- siąpi ale jednak deszcz, co Wyście tu pod naszą nieobecność nawyrabiali!!!!!!??
Taką fajną pogodę zepsuć- dobrze że chociaż fale są to zaraz pójdziemy posurfować.
Chyba zrobię nową stronę/zakładkę nt chin - albo moze blog jakis bo wpis wyjdzie na 100 milionów znaków- zobaczymy jeszcze.
pozdrawiam i lecę przywitać się z falami.

PS od tych cholernych węglowodanów brzuch mi w Chinach urósł.

2013/10/12

No to do zobaczenio-usłyszenia

wiadomości:
subida:
jest ferrari 360modena co w zeszłym roku na rajdzie !!!! objechało focusa WRC- więc będzie nieźle, moze pozamiatać porszaki zazdroszczę oglądającym,
jest mnóstwo fajnych starych aut golfy, civic, kadett, no i moja ukochana stara Panda zrobiona mocno budżetowo na starych, sparciałych z lekka slickach dojeżdżanych po kimś życzę kierowcy wszystkiego łacznie z pierwszym miejscem w generalce- b.miły starszy pan po pięćdziesiątce(sam miałem dla celów zabawowych 2szt Pandy i jedną Marbellę- autko kiler, żadne seicento nie ma czego szukać na kjs-owych trasach, najlepszy silnik na świecie to 770cm3 fire 4-cylindrowy, nawet po uturbieniu (czyli liczy się wtedy pojemność x1,6) łapie się w klasie 1300 i objeżdża wszystko) a nawet startuje seat 124- taka łada hiszpańska. Narobiłem zdjęc z parku ferme ale wrzucę już chyba z Chin.
wylatujemy o 6 z teneryfy, nie popsujcie wyspy pod naszą nieobecność- ostatnio jak wyjechaliśmy w zeszłe wakacje na miesiąc to się prawie spaliła :-(.
Idę spać

2013/10/11

Petrolheads przybywacie? przybywamy. oraz o tym że nie jestem supersurferem


Subida już blisko niektórzy zajęli miejsca już we czwartek. Na zdjęciu namiot przy trasie.
Jutro Badanie Techniczne o 16.00 na naszej głównej drodze przez La Arenę.
Od tygodnia coraz bardziej boli mnie szyja. Może to ćwiczenia a może oglądanie się za samochodami.

2013/10/10

Gupi ma szczęście;-) bat dont pusz jo


Bo PrawieFedexem przyleciały nasze passaportes z wizami kinski. Dzięki AK(i nie chodzi o Afrika Korps).
Oczywiście miały byc do 20 u nas w domku- ale..
Jak zadzwoniliśmy czy będą to wyszło właśnie takie małe ale że o 14 to już było zbyt późno.
No ale jutro to już na pewno.

2013/10/09

Chińsko się robi, chińszczej i chińszczej

 Takiego maila dostałem od Chiński Kontrahent:
"Today as a Chinese solar terms--cold dew , meaning "gas cold dew, condensation will".
Idioms have cloud " the millennium not dew, cold dew feet not dew"(“白露身不露,寒露脚不露”),
cold air influence is obvious, the weather turn gradually cool.
So after the cold dew, my friend, you  must pay attention to preventing the dry weather, drinking more water, making reasonable arrangement for daily life."

2013/10/06

No i do jutra siedzimy jak na rozgrzanych kamieniach

chociaz naprawdę siedzieliśmy dzisiaj na rozgrzanych kamieniach- bo byliśmy ponurkować odrobinkę
Ale te metaforyczne to dlatego że jutro Nasza Nadzieja w Kontaktach z Wielkim Narodem Chińskim czyli AK odbierze nasze wizy.
Albo i nie. I to nas parzy odrobinę.
Bo oprócz tego cholerne przesyłki. Przecież musimy mieć te paszporty fizycznie w łapce żeby lecieć.
A wszystkie niezwykle ekspresowe przesyłki kasę biorą za super-duper express ale małym drukiem dopisują 2-4dni. Rzeźnia. Pewnie nawet numer 5 ;-).
Czyli jak dostaniemy wizy to jest szansa że Fed ex nam ich nie dostarczy na czas.
Kto ma więcej możliwości ten ma kontrolę nad sytuacją.
Więc Ukochana szuka biletów do Polski i z powrotem dla jednej osoby żeby ewentualnie odebrać do łapki paszporty od AK i wrócić.
XXI w ale cholerne firmy kurierskie zachowują się jak oligopolistyczne swinie.
469pln netto(bo oczywiście wszyscy podają ceny dla odbiorcy indywidualnego jako ceny netto- czemu? co on może sobie VAT odliczyc?) i jeszcze nie wiadomo czy dotrze.
A jeszcze Palmer nas wystraszył hydrauliczno-sanitarnie :-)
Niech zresztą zabrzmi w oryginale
"Ni-hao!
Wizę ogarniacie jakoś zdalnie przez Wa-wę (wejście od 
ul. Wałowej), czy już gdzies w Królestwie Hiszpanii? 

Ps. Taki przezroczysty kibelek na środku ulicy, widziałem 
gdzieś w Net'cie, ale na 100% to nie były Chiny, a jakaś
Holandia czy USA. 

Co do kwestii, typu "tam gdzie król piechotą chodzi", 
przygotuj się raczej, że możesz w jakimś WC trafić 
na taki ZONK: zrobiłeś to i owo, a tam jest napisane: 
"put paper into the bin!"
- patrzysz w kosz, a tam same (już zużyte, ale...) 
czyściutkie, bielutkie papierki, a Twój jak to Cejrowski 
trafnie określił (barbarzyńcy z EU rozmazują, a Azjaci 
osuszają pupkę) taki jakiś mało biały.... 

Tu trzeba podjąć męską decyzję (której z tych 
dwóch opcji nie wybierzesz, będzie źle! hehee) 
- wrzucasz jak zwykle do kibelka i trzymasz w 
kciuki, że będzie wszystko Ok, bo zgodnie z 
ostrzeżeniem jest szansa, że zapchasz im te 
ich cienkie rurki kanalizacyjne hahaaa
- Chińczyk który czeka na swoją kolej, wchodzi po Tobie, 
patrzy w kosz i mówi sobie w duchu pie* barbarzyńca, niby 
taka cywilizowana ta Europa, a bladź zachować się nie umie:)

Ja wolałem jednak trzymać w kciuki, że może i tym 
razem się uda i przez barbarzyńcę w toalecie nie 
będzie awarii WC w całym budynku 

Saludos!"

No i jak tu nie mieć stracha?

13.10.2013 Subida Tamaimo - zapraszamy, powiecie jak było

Jak tak można!!! Przełożyli i się nie załapiemy!!!! Bo 13 to my wylatujemy.

więc tylko pogapimy się na coche'a, podrżymy z silnikami i tyle.
Przyjeżdżać i robić filmiki. Nie może być tak żeby mi minęło. Mnóstwo BMW E30.
Niedziela od 10.00 czyli warto stanąć ok 8.00, parasol, woda, słodycze.

2013/09/30

Cóż tym razem jeszcze nie złoto :-(


Srebro, za zawodniczką z klubu ze samiusiej stolicy po 2 tygodniach przygotowań każe nam  się zastanowić  nad dwiema kwestiami:
-gdzie do jasnej cholery był ojciec tego Wspaniałego Dziecka miesiąc temu i czemu wtedy nie rozpoczęto przygotowań: zwolnić trenera!!!!! ;-)
- do czego może być zdolne to Cudowne Dziecko gdy będzie miało dostęp do światowych osiągnięć w dziedzinie treningu biegowego? ;-)

2013/09/26

Macie godzinkę albo i ze trzy? no i niezłe łącze?


wszyscy pytają jak? przestać pracować, otworzyć firmę, mieć pomysł na życie.
No to proszę Szanowne Państwo bardzo: http://www.creativelive.com/courses/overcome-fear-get-what-you-want-noah-kagan włazić najwyżej jak się tnie to zmieniamy na rozdzielczość na 480 albo i 240.
Obowiązkowo każemy dzieciom oglądać!!!!!!!!!!
Dzieci to nasza przyszłość- nie chcemy żeby były korporacyjn ymi niewolnikami
PS nie jest ważne jak bardzo besserwizerski jest koleś który prowadzi tego typu wrsztaty- na całym świecie jest tylko jedna osoba bez wad- czyli my sami. Liczy się tylko to ile umiejętności możemy od niego zgapić- bądźmy sprytni, musimy się od kogoś uczyć umiejętności- a tych niestety np wykładowcy akademiccy nie posiadają, bo gdyby posiadali to balcerowicz byłby w stanie zarobić na życie grając na giełdzie a nie musiał robić przekrętów na fundacji za nasze pieniądze prawda?
więc do roboty. juz tylko 20min zostało
Aha i jutro jest część druga- pewnie za jakiś czas będzie rebrodcast.

2013/09/24

No i ? Po co ci to było Grzegorzu Dyndało ? czyli właśnie podsumowanie

Od razu z grubej rury zdradzając zakończenie- warto, jeszcze jak warto i to jedno co warto.
Znaczy nie że tylko Teneryfa ale ruszenie d.... naprawdę dużo zmienia.

2013/09/23

Właśnie dzisiaj jest nasza wspólna z Teneryfą druga, okrągła ;-) rocznica

właśnie dzisiaj 23.09 mijają 2 lata od naszego przybycia- tego osiedleńczego bo 2 miesiące wcześniej byliśmy na zwiadach. Zrobię jakieś podsumowanie ale raczej nie dzisiaj- wczoraj mocno testowałem deskę i dzisiaj bolą mnie plecy i czuje się jakoś mało lotny(wiem wiem z zewnątrz to zawsze wygląda jakbym był lotny jak pingwiny czy dziobaki :) Nawet rwania poszły mi ledwo, ledwo a przy martwych ciągach myslałem że zgubie kręgosłup- więc idziemy po CAVĘ i trudno trzeba świętować.

Alea iacta est- bilety zostały kupione

Emiraty zamiast Kataru ale co tam ważne że z Madrytu.
Sprawdziłem i ma być wygodnie ;-) Jak nie wierzycie to oto dowód (jakby się nie otwierało to http://www.sfora.pl/Oto-najlepsze-linie-lotnicze-swiata-Zobacz-ranking-a56842)
Zamówiliśmy nawet vegetariańskie jedzonko bo można. Także najpierw 3 godziny w Ryanair a potem hulaj dusza z ekranikami, choć ja wolę więcej miejsca na nogi niz wodotryski. Musimy jeszcze sprawdzić czy nasze rezydencje wystarczą czy nowe Certificado de Viaje trzeba robić żeby potem nam nie robili w Ryanair  zadymy na lotnisku- chociaż mam wrażenie że to może spotkać tylko Angoli bo oni patrzą na słaboanglojęzyczny personel strasznie z góry co tenże personel potrafi wziąć do siebie.
Wylatujemy 13.10 więc niestety finał Subida Tamaimo będą mi musieli Panowie P i B opowiedzieć.
Moja Najniesamowitsza zestawiła nam b.budżetowo przelot więc zostanie więcej $$$ na żarcie.
W Chinach najbardziej niepokoją mnie szklane ściany w hotelowych toaletach WTF? a trochę  prywatności? Różnica kulturowa o której nie miałem pojęcia, ciekawe ile jeszcze takich.
UUUUhu teraz jeszcze wizy, poważna rozmowa u Córki w szkole(nie chcą jej pozwolić robić dwóch klas w ciągu roku a 2tygodnie wakacji im przeszkadzają :-( ), rezerwacja hoteli bez widoku z sypialni na WC, podlanie roślinek... e nie, nie mamy roślinek.
Żeby tylko paczka z Polski w której jest moja ładowarka do aparatu zdążyła przyjść.
Inwazja Kanaryjska na Niczego Się Niespodziewający Acz Posiadający 6tys Lat Historii Naród została rozpoczęta.
No chyba że nie dostaniemy wizy.

2013/09/17

Los Salvajes

foto by Fernando Cuenca Romero
Los Salvajes to my. Najbardziej oczywiście ja. 
Zaczęło się od scenki którą często widzicie jak oglądacie podnoszenie ciężarów- trener bije zawodnika po twarzy żeby zakotwiczyć go w okalającej rzeczywistości- co ciekawe dokładnie taką samą praktykę mają w medytacji Zen- gdy widzimy że ktoś zaczyna bujać myślami daleko dostaje strzał specjalną deską w plecy.

2013/09/10

Kupiliśmy deski- znowu

Tym razem zupełnie nie w Decathlonie. Używane. Pride- więc niezłe. Teraz tylko szukam żelazka ;-)
Ja jako totalny kretyn, co wpada na każdy wystający z wody kawałek powłoki ziemskiej, szukałem po prostu taniej deski żeby nie płakać jak mnie znowu skotłuje na Punta Blanca. Ale... oczywiście musi być twarda i umożliwiać zabawę- czyli strona ze ślizgiem nie może być zniszczona. Takie postawienie warunków nomen omen brzegowych skutkuje poszukiwaniem deski używanej dobrej firmy.
Tatko z dumą popiera milanouncios.com.

2013/08/30

Stefy Cafe- włoska kawiarenka w Puerto Santiago polecam

Co? włoska kawa i włoskie słodycze domowej roboty!!!!!!!!
Gdzie? Puerto de Santiago tuż koło hotelu Los Dragos i wypożyczalni samochodów CICAR.  Calle la Sirena . Otwarli się 1.08 i zdobyli moje serce- czyli już wiadomo że mają słodycze.


2013/08/27

"Every day is like Sunday"- czyli szara codzienność w niedzielę

Niedziela- Rest Day czyli nie ma katowania. Wcześniej jechaliśmy 3dni treningowe, dzień odpoczynku. Ale to było stanowczo zbyt dużo odpoczynku, szczerze to i ten jeden dzień w tygodniu to jakieś marnotrawstwo.
Coś trzeba wymyślić ;-)
11:15 ruszamy na żółwie do Alcali. Luksusowo dzisiaj, nie biegiem tylko samochodem.
Żółwie są przyzwyczajone do karmienia w samo południe i prawie zawsze przypływają.
Córka odmawia udziału bo że samochodem i wypoczynkowo- Ona nie zna pojęcia Rest Day- dałem jej Wyjątkowo Opresyjne Działania do wykonania na czas (moje dość wolne tłumaczenie crossfitowego WOD) nakierowałem na gimnasio, torpeden loss i pooooszła.
Więc zupełnie bez pięknych pań(Ukochana i calima się nie lubią) ja, Johny, Pablo i Bartolo. Zajechaliśmy po M i D oraz Małą O.
 I juz w dwuaucianym konwoju 4 kilometrowa wyprawa do Alcali.
Pochmurno. Resztki calimy.

2013/08/18

Zgubiłem telefon, pod wpływem ;-)

Takie stare HTC HD ale nie wszystkie dane  zostały przeniesione w chmurę.
(na zdjęciu w porównaniu w którym skopało d... iphonowi- na kanarach zabiliby recenzenta
iphone to podstawowe wyposażenie młodego kanarka) Na telefon sie raczej nikt nie powinien połakomić.
Ale tyle rzeczy w nim miałem- a nie mam nowego outlooka i bez tego słabo sie przenosi dane.

2013/08/16

Jak stracić pracę i zachować radość

Jakby ktoś miał problem i nie wiedział jak utracić zajęcie to taki mały poradniczek.
Znam kolesia któremu się udało to co w tytule mimo że w robocie był OK
- nazwijmy tę osobę "Johny" dla niepoznaki ;-).
Johny to zupełnie fajny i równy koleś- taki trochę brat-łata, trochę "boy racer" a trochę rozbestwiony smark. Jest tu krócej ode mnie ale zna wszystkich Angoli i wszyscy znają jego.

2013/07/31

Najgorsze były banany

Takie reminiscencje z Polski przy okazji niedojrzałych- kwaskowych bananów tutaj
vs ziemniaczanych i totalnie pozbawionych smaku ze sklepu w Polsce. Inne róznice też są, jakie?
Niby non stop ale jednak tylko do 22. To takie Polskie NonStop, że bardziej stop niż non.
Niby normalnie, niby Europa, Schengen ale jednak inaczej. Wszystko inaczej.

2013/07/23

Nareszcie wróciliśmy do siebie

A w zasadzie to ciągle jeszcze wracamy - to w tym drugim sensie.
Wszystko nas cieszy od nowa, wszyscy się usmiechają- to tu w domu, tu u nas.

2013/06/29

Najlepszy początek dnia

Kawa- wiadomo.
Kawa z zaparzarki +łyżka masła+łyżka oleju kokosowego się nazywa bulletproof cafe.
Można posłodzić ale bez słodzika też super.
Energia i przyjemność.
Zimne masło dodane do gorącej kawy się zarąbiście ubija, olej kokosowy dodany jako drugi i mamy genialną emulsję 100kroć lepszą w smaku niż kawa z mlekiem. Ja dodaję jeszcze cynamon i gałkę muszkatołową, ale ja jestem lekko trzepnięty więc te dodatki są fakultatywne
Na dodatek zdrowszą, sycącą i .... odchudzającą.
Taki bonus z dodania oleju kokosowego(bo w kawie to się rzeczywiście rozpuszcza- normalnie ma postać raczej masła niż oleju) że przyspiesza odzyskiwanie energii z tłuszczy.
N o i druga sprawa że nie ciągnie aż tak do słodyczy jak po espresso.
POLECAM GORĄCO

Niemiłe strony skanarzenia

foto by Frerk Meyer
Mnóstwo kanarków ma uczulenie na kalimę- zwłaszcza kanarków sportowo czynnych.
Takie uczulenie w typie reakcji na pyłki alergików z Polski, biorą na to zastrzyki i tabletki.
No i sie doczekaliśmy-od wczoraj lekko przytkane nosy i ucisk w zatokach.
Ja myślałem ze mam to od tego mojego ucha - dokucza mi bo nie ma tu normalnych srodków typu olejki eteryczne tylko ten cholerny Audiomer co jest wodą morską oczyszczoną.
Się leczymy : Ibuprom Zatoki+ kawa+aspiryna- znana mieszanka speedująco/osuszająca.
Tu środków z pseudoefedryną niema -choć podobno coś dla alergików na receptę więc ibuprom zatoki albo sudafet bierzcie ze sobą

2013/06/20

Oszukaliśmy Kanarków

W sensie dostali koraliki w zamian za złoto. Trochę jak Indianie a trochę jak gość z opowieści o rybaku. No tej z wiekszości książek dla akwizytorów i z jakiegoś filmu też.

2013/06/17

żeby nie męczyć wszystkich


Założyłem nowego bloga ulimitles.blogspot.com  gdzie będę wrzucał rzeczy związane z byciem super. Postaramy się sprawdzić czy tylko pigułka daje takie możliwości. I to w dwa tygodnie.
To mają być dwutygodniowe wycieczki w krainę "mogę" i "uda mi się"- bo mam taką małą manię że jak po dwóch tygodniach nie widzę rezultatów to cała zabawa nie jest warta świeczki- my ludzie z życiowym ADHD tak mamy. Do robienia czegoś przez 2 tygodnie jest się dosyc łatwo zmusić- a jak się okaże że to jest dla mnie dobre i jestem zadowolony z wyników to dalej juz pojedzie samo,
Stąd suplementacja smart drugs, biznes, ksiązki itd wszystko to co może z nas zrobić kogoś limitless w ciągu 2 tygodni- no może choć ciut bardziej limitless niż na początku ;-)
No i oczywiscie ćwiczenia Crossfitowe na dany dzień- bo 3 wylatuję na 3 tygodnie do Polski a muszę zadawać ból żeby być szczęśliwy więc..
Od tej pory możecie dokładnie wiedzieć co czują bidoki które nieopatrznie wyraziły akces do tej zabawy i czemu wszyscy na mnie narzekają a własne dzieci uważają za gorsze wcielenie hitlera.
link do pierwszego cwiczenia

2013/06/16

POGŁASKAŁEM PŁASZCZKĘ - ale strach był

Zdjęć nie ma i nie będzie bo nie mam aparatu przystosowanego do takich głębokich nurkowań.
Myślę nad jakimś rejestratorem GoPro albo co ;-). Kupiłem Córce podwodnego Nikona to nabiera wody jak radziecka łódź podwodna klasy Kursk. Będę szukał czegoś co zniesie minimum 20m- bo diabli wiedzą jakie zrobię postępy i a nuż uda się schodzić niżej i co? znowu bez zdjęć. Jak ktos ma jakieś niedrogie typy to proszę o podpowiedzi. 
Wracając do naszych baranów. Płaszczka z wierzchu wyglądała nieszkodliwie - widzę ją w takim rowie na zewnątrz skałek przy których nurkujemy. Dno jest na jakieś 8-10m i w nim biegnie głęboki na kilka metrów rów, tam się zgromadziło mnóstwo ryb- mają zacisznie bo dzisiaj woda jest dość niespokojna. Choć poniżej 3-4m to juz tylko prądy typu przeciąg ganiają. Powentylowałem płuca(5 głębokich wdechów trochę takich gwałtownych typu dyszenie i znowu pięć duzych szósty do pełna i nurkuję. Co kilka metrów przetykam uszy- chwytam nos i usiłuję dmuchnąć wtedy wyrównuje się ciśnienie-jestem na krawędzi rowu płaszczka spokojnie pływa to tu to tam- no to jest moja powietrza mam jeszcze na pogoń jakbym się jej nie spodobał.
Im bliżej tym większa- jak juz jestem zupełnie blisko to okazuje się być większa ode mnie. Mam ten problem że od czasów zabaw z Piąchą(taki duży kolega z ringu) i połamanych żeber nie lubię jak coś jest ode mnie dużo większe, a ta ślicznotka jest. Z bliska płaszczki nie są takie ładne jak z daleka- mi się skojarzyła z pojazdem pancernym, ciemnozielony kolor, wystająca kwadratowa szoferka i rzędy zamykających się okienek po bokach-to wyloty skrzeli. A może to scykorzony cykor tak mi popsuł estetykę ;-). Dotknąłem i do góry. Wypuszczam cochwila powietrze żeby nie zaszkodzić uszom, ale przez to droga na powierzchnię zaczyna mi się nieprzyjemnie dłużyć ;-). No i w końcu można nabrać powietrza. Patrze do dołu gdzie jest ślicznotka a ta wzięła i ucieka. No to juz niech płynie nie będę się narzucał bo to mogłoby zaszkodzić naszej relacji. Nawet telefonu nie zostawiła- ale za to wim gdzie mieszka. Jak na moje umiejętności freedivingu to było dość głęboko i wprawdzie crossfit poprawił mi wydolność ale od dłuższego czasu borykam się z zapaleniem ucha- nie ma tu żadnych środków w aptekach. 
10 EURO kosztuje oszukaństwo do uszu które okazuje się wodą morską w spray'u
Nawet nie wiem co powiedzieć bo aż mnie zatyka ze złości- jadę 3.07 do Polski to nakupuję parafarmaceutyków i może wyleczę to ucho- na razie w ramach terapii Niestche'go(co nas nie zabije to nas wzmocni) leczę je za pomocą głębokich nurkowań. Ale niestety surfing na razie leży i czeka.
Już myślałem że płaszczki mnie nie lubią a ta zareagowała jak kanaryjski kot: tj zupełnie mnie zignorowała, przecież ona wie że jest sliczna i że muszę ją pogłaskać ale to nie powód żeby miała zmieniać coś w swoim planie zajęć albo chociażby na mnie spojrzeć. 
Kurcze robi zwierzę wrażenie- musimy się jeszcze spotkać na ciut płytszej wodzie, moze się pobawimy- wierzę że moja dobra wola i chęć miziania zostanie w końcu doceniona przez morską część populacji. Jak na razie to tylko jeżowce i skarpety przede mną nie uciekają ;-).
Czy te zwierzęta nie rozumieją że w obliczu wzrastającej populacji ludzkiej optymalną strategią jest współistnienie- a nawet lekkie pasozytnictwo na dobrych cechach ludzkiej natury?

2013/06/05

Konkurs!!!! kto znajdzie najtańsze bilety

Bilety podrożały- ludzie czy Wy się nie możecie uspokoić z tym lataniem;-).
Rozważna i Romantyczna M znalazła do Polski początek lipca po 50e ode łba albo i pięknej główki,

2013/06/04

Certificado de Viaje-zniżka za 2e


Że jakieś cuda wianki i że w ogóle Seguridad Social i praca, i niewiadomoco.
Tak jak pisał hene na poloniacanarias wystarczy empadronamiento(meldunek), NIE i 2e.
I loty w przez naszą nową ojczyznę mamy za 50%ceny.
A ten filmik to menda odpowiedzialna za dużą część zła i zmian na złe, takie tutejsze donio.

2013/06/02

Pierwszy triathlon Córki- Puerto de la Cruz

w zasadzie aquatlon bo bez rowerów, właśnie wyjechała z trenerką bladym świtem, dostała od trenerki sznurowadła gumowane i specjalny kostium z gaciami coby zadkiem nie świecić, startuje z 16latkami bo dzieci w jej wieku mają krótszy dystans, a tak to jest 2,5km bieg-1km pływanie-2,5km bieg. 3mamy kciuki

update 19:20
tak to właśnie wygląda w kategorii Kadet (15-16lat) do której Kurdupel jest zbyt młody(trza było skłamać we wniosku rejestracyjnym, kobiety to nie mają lekkiego życia: najpierw się postarzają potem odmładzają, kołomyja ;-)- podobno byłaby 1-sza (pływa szybciej niż krokodyl z "Hydrozagadki") ale trasa we wodzie była wytyczona 3-ma słabowidocznymi bojkami (fale były tak duże że była obawa odwołania zawodów) i dziecko przyzwyczajone do zawodów na basenie nadłożyło kilkaset metrów. Liczyła na 1-szą dziesiątkę wśród seniorek no ale to dodatkowe pływanie zrąbało ładny początek( do wody dobiegła szósta w ogólnej kobiet). W kadetach nie ma podziału na panie i panów więc dowaliła kilkunastu starszym od Niej 16-letnim chłopakom. Girl Power!!!
No a w sobotę ma ostatnie finałowe zawody pływackie więc zobaczymy co tam osiągnie.

2013/05/31

Siła woli, żądza zwycięstwa czyli zainwestuj w siebie

Tak, zawsze musi być kubełek bo w pewnym poziomie zmęczenia człowiek nie panuje nad sobą
Wczoraj zrobiliśmy morderczy trening, taki o którym człowiek pamięta jeszcze przez jakiś czas.
Ale zadowolenie wszystkich uczestników daleko przekracza radość z fizycznej korzyści jaką nam to dało. Ważniejsze jest jak to wpływa na charakter, jak zmienia w kogoś lepszego niż byłeś przed.

Batidora Squat


Minimalnym wysiłkiem możemy być zdrowsi, młodsi i na wyższych obrotach. Jak? Miksując;-)
Gorąco się robi i gotować się nie chce, ani tez jeść jakos tak przesadnie też nie.
To co robić? Zwłaszcza jak człowiek nie chce zjadać śmieci?

2013/05/24

Byle co mnie cieszy czyli zalety minimalnie małej stabilizacji


Oprócz wielu rzeczy które chciałbym zmieniać jest trochę takich których mi brakuje kiedy z różnych względów wypadają z  planu dnia. Może to starzenie a może własnie szczęście?

Podróż babci dookoła kapci- ale miejscówka lepsza

Taki mam teraz  widok kiedy sobie spoglądam z tarasu popijając wino czy częściej wodę (zimną)- bo szczerze to kiepski ze mnie opój.

2013/05/16

Żegnajcie Los Gigantes mi :-(


Się wyprowadzamy. Vecina mówi że żałuje, że byliśmy dobrymi sąsiadami.
Ale smród z knajpy zza ściany (ze "świeżą" rybą) uprzykrzył  nam pobyt dokumentnie.

2013/05/09

Zrobiłem "Michaela" w 25:10 i zdycham


Wiem że to brzmi co najmniej niemęsko ale i tak to pierwszy WOD który jestem w stanie zrobić w czasie nieprzynoszącym wstydu (przynajmniej w przedszkolu ;-).

2013/05/06

Inwestuj na Kanarach!!! Taniej nie będzie

foto Mataparda
Takie mniej więcej ogłoszenia jak w tytule widziałem już od co najmniej 6 lat w różnych miejscach sieci.
Chodziło o domy, mieszkania i timeshare. I co? Taniej jest ciągle, i taniej, i taniej... I ogłoszeń SE VENDE w oknach domów i lokali więcej, i więcej, i więcej.

2013/05/04

Ach zostać Supermenem/Superwoman (nie chodzi o noszenie majtek na wierzchu)

Gimnastyka + ciężary + szybkość + wytrzymałość i to wszystko uczone na najwyższym poziomie, po analizie ruchów i postawy zawodników olimpijskich. Skąd wiem? Z darmowego(!!!) podręcznika ćwiczeń dostępnego pod tym adresem : http://library.crossfit.com/free/pdf/CFJ_Seminars_TrainingGuide_012013-SDy.pdf kurcze tak to się robi w XXI wieku: wiedza za darmo i dla każdego!

2013/05/02

Testowanie biznesu czyli sprawdzanie bojem znowu

Postanowiłem się skanarzyc do końca i przenieść tu nie tylko swoje d.. ale też tzw "centrum interesów życiowych", czyli zacząć zarabiać na Kanarach i wydawać na Kanarach.

2013/05/01

d...a a nie kaloryfer

start
10 dni od startu
Co zdechło: nie ma 6-paka.Co się udało: nie ma fałdy nad kąpielówkami.
Trudno nie odnieść jakichkolwiek korzyści jak się próbuje zrobić max.

2013/04/11

budujemy 6pack(kaloryfer) w dwa tygodnie

Bo chcę udowodnić DżejDżejom że się da i że to całkiem łatwe. Oni(czyli oba Moje DżejDżeje) ćwiczeniowo osiedli na laurach(raczej ostach mizernych niż laurach), na więcej już nie mają motywacji, podżerają świństwa i migają się od ćwiczeń - Łośki jedne.

2013/04/09

McGyver w akcji


Wracamy z nieudanej wyprawy na Punta Blanca, fal nie było, snujemy sie sennie
( w podkładzie muzyczka jak do ataku rekina tum, tum tum tum) i nagle(nahle jak tłumaczy kabaret Mumio w "ser Eugenio") ding ding- coolant level low mówi komputer Saabinki. Stajemy, spod maski para buch, maskę w ruch i syczy, i stęka, i para gorąca mnie parzy po łapskach

2013/04/05

Tim Ferris "4-hour Chef" kompletna porazka czyli samochwała w akcji

Boli tym bardziej że to jego książka "4-ro godzinny tydzień pracy" popchnęła nas w końcu z miejsca. Nie to żeby zawierała jakieś odkrycia, ale czasem praca osoby systematyzującej wiedzę też jest wartościowa.
No a teraz taka skucha, aż musiałem odczekać tydzień żeby nie pisać w gorącej wściekłości  świeżo zionąc pogardą po ukończeniu tego żałosnego dziełka o...NICZYM. Dno.

2013/04/03

Planowanie dnia , jak zrobić więcej robiąc mniej


Dużo powstało różnych systemów zwiększania produktywności- mi sie sprawdza kajecik na spężynce.
Mam mało czasu na pracę a jednak z czegoś żyć trzeba i co wtedy?

2013/03/28

U nas już Święta- ale bez Lanego Poniedziałku

Mercadona czynna tylko do 14.30 a jutro nie czynna, Punta Blanca jak marszałkowska- zaparkowac ciężko, surferów więcej niż fal, pod domem miejsc brak- stonka najechała, czyli Semana Santa w pełni.
Pierwsza impreza juz dziś- jakiś jarmark też, a w sobotę: baile!

2013/03/16

outsourcing po polsku

Przyszłość już tu jest ale jeszcze nie jest bardzo rozpowszechniona.
Jak pisał Gibson nie ten od ukrzyżowania ale ten od Neuromancera.
I w tej nowej gospodarce wymieniamy się usługami/produktami przez internet za pieniądze czy za koraliki- co kto lubi. Wydaje się że to duża szansa dla Polaków i Polski- bo jedyną infrastrukturą jakiej potrzebujesz jest internet.

2013/03/12

nie macie płetw? jedźcie na Punta Blanca

Tam już są 2szt moich a to oznacza że znowu została mi tylko jedna.
niestety te miękkie płetwy z decathlonu mają dobrą tylko cenę.
Przy ostrym pływaniu(a spróbuj inaczej jak się fale walą jedna za drugą) poobcierały mi wierzchy palców u nóg do krwi, także tylko duża dawka adrenaliny pozwala nie myśleć o bólu i pedałować zawzięcie.
No i niestety są z beznadziejnej gumy więc się rozciągają i spadają

2013/03/11

Koniec wariactwa, wraca spokój

Jeszcze wczoraj widzieliśmy fale wyższe od 5m falochronu(niestety nie ma się czym chwalić- siedzieliśmy na plaży a nie w wodzie). Gostek który został jako ostatni w wodzie nawet nie próbował ich łapać: próbował przeżyć.

2013/03/05

Kto takie ploty rozpuszcza? Pewnie tvn znowu?

takie rzeczy to w 2004 a ja znam tylko z flickr.com foto by Nikonmania
Bo aż rodzina do nas dzwoniła że: "Teneryfa odcięta od świata" ,"katastrofalne opady i wichury" i tym podobne bzdury, w telewizorni oczywiście. A mówiłem żeby nie oglądać TV bo kradnie duszę? mówiłem

2013/02/25

A dzisiaj Pogrzeb Sardynki- skąd brać siły?

Wczoraj po paradzie żeśmy wymiękli jak miękkie mięczaki.
Normalnie marzyło mi się łóżko- mimo kawy i energy drinka.
Dzisiaj nie możemy odpuscić a forma jeszcze nie wróciła.
Zapowiada się ciężki dzień- siłownia i surfing a potem przebranie i wariactwo.
Szewski Poniedziałek.
A ludziom wydaje się że mają ciężko bo muszą iść do roboty ;-)
UWAGA DZISIAJ BĘDZIE GRASOWAŁA WYJĄTKOWO PONĘTNA WDOWA DUŻA PONĘTNA KOBITA- BEZ MACANIA PLIZZZZ!!!

gdyby komuś było mało to od 1 Marca zaczyna sie Karnawał w Las Americas/Los Cristianos.
O RANY, DOŚĆ!!


2013/02/22

Minimalizm czyli rola ograniczeń w życiu

Ten cały karnawał i przesyt nastroił mnie do zastanowienia nad postem i właśnie ograniczeniami.
No i modny właśnie trend minimalizmu.
 Stara ta moda zważywszy że wielu starożytnych filozofów była minimalistami.
A niektórzy nawet mieszkali w beczce żeby już być minimalistami zupełnymi ;-)
I to w czasach kiedy aż takiego przesytu i dostepności wszystkiego nie było.
Więc trochę już ta moda trwa. Ciekawe czemu się nie przyjęła wśród ogółu?

2013/02/15

Pogrzebali w Sardynce - Santa Cruz

Co tu można więcej powiedzieć-można a nawet trzeba, byliśmy większą ekipą i było cool.
piszę to nocą 14.02 i przepraszam ale Tatko jest zmęczony i filmiki będą później.

2013/02/09

no i po karnawale!!!

bo ze względu na stan poparzonej Guapy piatkowe imprezy odwołano
jak stoi w programie
  1. ACTO SUSPENDIDO: Cabalgata Anunciadora del Carnaval 2013
    20:00
    Partiendo desde la Plaza de la República Dominicana y recorriendo la Avenida de la Asunción, Ramón y Cajal, Galcerán, Plaza Weyler, Méndez Núñez, Pilar, Villalba Hervás, La Marina y finalizando en la Avenida Francisco La Roche
    ACTO SUSPENDIDO
    Más información aquí.

2013/02/07

Niebezpiecznie jest byc Guapą na Kanarach

Wygrała kobieta wyglądająca jak facet z lekka zrobiony na dziewczynę
ja przynajmniej znam kilku mniej męskich facetów, ale to jeszcze nie tragedia


2013/02/04

Wielkie żarcie bez wyrzutów sumienia

UCSF Dental Scientist Ling Zhan bada Xylitol pod kątem zapobiegania ubytkomk u dzieci
Przyszły w końcu do nas (przynajmniej częściowo)półprodukty
do naszych eksperymentów żywieniowych.
Na razie skromnie chia, quinoa, słonecznik, ksylitol.
Zwłaszcza ksylitol wzbudza moje wielkie zainteresowanie.
Słodycz który wybija bakterie w jamie ustnej- marzenie dzieciaka.

2013/01/29

2013/01/25

Dżej Dżej zrobi karierę, jak założy koszulę

foto by  MShades
Konkurencja wykonała swój ruch. Tj zapytali Dżej Dzeja czy by nie przeszedł.
Konkurencja to restauracja naprzeciw ich restauracji. Bo ktoś tam wyjechał, no i że On się dobrze zapowiada itd. itp. Dżej Dżej zaraportował do swoich, swoi się wystraszyli i kazali przynieść N.I.E.
Podpiszemy contrato i zacznij się porządniej ubierać(koszula oczywiście nie chodzi o taką jak na zdjęciu)).

2013/01/24

Nie czytaj polskich stron www, strata czasu.

Tak mnie naszło. Ostatnio dotarło do mnie porównanie Chia i siemienia lnianego.
Napisane i opublikowane przez zadowoloną z siebie acz nie mającą bladego pojęcia idiotkę.
W polskim googlu jest u samej góry. Po angielsku znajdziemy ciekawsze materiały
Znalazłem też na techcrunch.com ciekawy artykuł o perspektywach pracy i chciałbym podać linka.
photo by  AJ Cann
Ale przeciez to może być jak podanie głodnemu puszki z konserwą bez otwieracza.

2013/01/22

Jeżeli pracujesz mniej niż godzinę dziennie to jesteś leniem!!

O organizacji, efektywności i wydajności oraz maniu miliona rzeczy na głowie.
Z tym lenistwem to taki jest pogląd ogółu i bezdyskusyjna oczywista oczywistość.
A jaka jest prawda?

2013/01/11

Nie jesteś Geniuszem? to bez znaczenia.

foto by Ronald Heft
I co to w ogóle znaczy być zdolnym, mieć talent, być Geniuszem?
Albo być niezdolnym i mieć trudności w przetwarzaniu. I co z tym zrobić?
Masz na to wpływ czy nie? Kanarki myślą że nie. Że to jest tak ustawione
Że lepsze stanowiska to nie dla nich.Kanarki więc się nie uczą angielskiego.
A potem Dżej Dżej przyjeżdża i ich wypycha z rynku pracy.
I wzbudza strach- bo się opkazuje że sobie radzi łatwo i szybko.
Może chciec awansować- a że jest niekanarkiem to może wypchnąć ze stanowiska.
Tego wypchnięcia się boi O. Nieblum wspólpracownik i przełożony Dżej Dżeja