2013/01/02

Powitaliśmy 2013! Hucznie! jeszcze dzień później huczało nam w głowach

Uffff.dobrze że nie codziennie jest koniec roku.

Natańczylismy się tak że nogi bolą i to nie od butów a mięśnie!!!
Do 5 rano chociaż impreza trwała do 7 ale już "tatuś był zmęczony"
jak to się ładnie tłumaczy dzieciom kiedy tatuś pada na fotel i zasypia ;-).
Zaczęło sie ok 22- mysmy przyszli o 23 ale i tak było jeszcze spokojnie
Nawet nie przegapilismy pólnocy jak w zeszłym roku,
wtedy się zespół i prowadzący zorientowali pięć po
 i szybko zaczęli odliczanie i życzenia
Razem ze znajomymi Anglikami żartowalismy sobie
 że Niemcy to chyba mieli najtrudniejsze 5 minut w życiu
Więc po protestach niemieckiej ambasady w tym roku nie było opóźnień.
Nawet zdążyli łykać winogronka- ja nasze zostawiłem w lodówce,
zdążyliśmy się już nieco rozbawic więc mi sie nie chciało myć i wkładać do kubeczków.
Tutaj jest zwyczaj żeby łykać 12 winogron przy wybijaniu 12 uderzeń zegara
 
 tańczyliśmy od 23 do 5 rano czyli 6 godzin to już prawie maraton nie?
 jak w "czyż nie dobija się koni" tyle że miałem ładniejszą partnerkę
i taniec przeplataliśmy kolejnymi butelkami Cavy, nieźle co?
I nawet nikogo nie zadeptałem!!! A Cavy troszkę poszło.
Ale jak trzeba to trzeba, w końcu nie robimy tego dla przyjemności ;-)
 (jak mówią B i A których zresztą pozdrawiamy)
Nawet DJ był przez chwilę miedzy zespołami
Specyfika jest taka że zespoły grają sety p 40min i 40min odpoczynku
czyli dwa np. zespoły zmieniaja sie kilkukrotnie w ciągu nocy
Ok 3-4 zaczęło sie odturyszczanie i na placu zostały w zasadzie raczej Kanarki
no i my
to zdjęcie niestety jest nieco wcześniejsze bo tak sie zapatrzyłem
w piękne oczy Chica Guapita że nie byłem w stanie oderwać wzroku.
Taka jest moja wersja wydarzeń i jej będę się trzymał ;-).
I problemy z utrzymaniem aparatu nieruchomo przez 2sek
(przy słabym oświetleniu musi sobie troszkę wydłużyć czas ekspozycji)
nie mają tu nic do rzeczy. Howgh!
O 7.00 jak się skończyła impreza to zaczęło sie sprzątanie.
Ale byliśmy tak zmęczeni że nam to nie przeszkadzało.
Za to 01.01.2013 był dniem który chętnie pominęlibyśmy.
Duża ilość rosołków i płynów wszelakich i spanie
- nawet z życzeniami dzwoniliśmy dopiero wieczorem zapomnia
No własnie bo bym zapomniał.

NAJLEPSZEGO W NOWYM ROKU!!!
żeby był szczególny,
żeby był od innych inny,
żeby był warty wspominania,
żeby był przebojowy jak co najmniej danza kuduro,
no i żeby zaczął się od Karnawału na Teneryfie!!
Wszystkim znajomym i tym jeszcze nieznajomym
każdemu kto tu był choć przez chwilę,
nawet tylko(aż) w marzeniach
może tylko tym co nie czytają bloga to nie ma sensu składać,  nie?
Czy aby na pewno?
dostałem kiedyś biznesowego maila od znajomego chińczyka
w którym był akapit, cytuje z pamięci:
"jeżeli nie otrzymałeś tego maila to skontaktuj się telefonicznie"
więc.... w zasadzie to co mi szkodzi:
tym co tego nie czytają też życzę wszystkiego najlepszego
 i żeby w Nowym Roku zaczęli czytać ;-)

1 komentarz:

  1. Witajcie już w nowym ;D ja jak zwykle zajęty i składam życzenia po fakcie.Więc najlepszego w nowym i realizacji pomysłów,trzymajcie sie tam i czekajcie na nas ;D.Zyczyć trzeba wszystkim nie bądz pazerny ;D
    Pozdrawiam
    Dzidek z rodziną.

    OdpowiedzUsuń