2013/04/11

budujemy 6pack(kaloryfer) w dwa tygodnie

Bo chcę udowodnić DżejDżejom że się da i że to całkiem łatwe. Oni(czyli oba Moje DżejDżeje) ćwiczeniowo osiedli na laurach(raczej ostach mizernych niż laurach), na więcej już nie mają motywacji, podżerają świństwa i migają się od ćwiczeń - Łośki jedne.
Dodatkowym bodźcem jest to że Wymagająca i Pięknie Zbudowana M ma sporo do zarzucenia mojej hm, hm "sportowej" sylwetce, więc czemu niby nie dwa ptaki jednym kamieniem jak to się mówi wśród chuluganów ;-). Dla mnie osobiście poza krótkim epizodem kulturystycznym w młodości wygląd nie jest priorytetem no ale jeżeli w ten sposób mogę udowodnić że mam rację, o przed tym to już nie potrafię się powstrzymać ;-).
Start był wczoraj czyli 10.04 zacząłem od obcięcia węglowodanów i dołożenia treningu aerobowego+ trochę pływania w ciągu dnia.
I błąd.
Bez węglowodanów  z warzyw i płatków owsianych ( proste i w ogóle wszystkie o dużym indeksie glikemicznym, jak też produkty z glutenem wyeliminowałem już jakiś czas temu ;-)w ogóle nie mam siły i mam kłopot z regeneracją.
Wnioski wyciągnąłem następujące: lecę dużą intensywnością treningów i ostrożnie z jedzeniem(następna pachanga za 2 tygodnie) ale bez ekstremizmów żeby siły nie stracić no i cieszyć się życiem oraz latem które mamy właśnie w pełni.
Każdego dnia robię zdjęcie i pomiary żeby dokumentować. Nie chciałbym skończyć jako anemik.
Ma po prostu wyjść brzuch bez smalcu. Taka zabawa z braku wyzwań.
Suplementacja to: żeń szeń, bcaa, tabletki bodymax.
Piję Yerba mate, ograniczam kawę (podobno kawa źle wpływa na wytrzymałość a tego teraz potrzebuję), mnóstwo oliwy, mnóstwo jajek i białek samych, 2x dziennie serek biały(0,5kg+muesli), 2 średnie ziemniaki w skórkach dziennie (potas i dodatkowe węglowodany) bez ryżu, oczywiście bez pieczyw.
Uprasza się społeczeństo żeby 3-mać kciuki, jak ktoś chce się podłączyć to zapraszam.
Służę wsparciem duchowym

2 komentarze:

  1. Ja bym włączył do suplementacji dla zabezpieczenia mięśni i przyśpieszenia spalania jeszcze HMB zmniejszysz straty tego nad czym pracowałeś zimą, najszybciej tracisz wodę a woda to mięśnie.

    pozdrawiam
    Bodega

    OdpowiedzUsuń
  2. No i jak idzie? Niedługo dwa tygodnie mijają. :)

    Biały

    OdpowiedzUsuń