2013/04/03

Planowanie dnia , jak zrobić więcej robiąc mniej


Dużo powstało różnych systemów zwiększania produktywności- mi sie sprawdza kajecik na spężynce.
Mam mało czasu na pracę a jednak z czegoś żyć trzeba i co wtedy?

Co jeżeli nie musisz dla poczucia swojej ważności całymi dniami udawać Najbardziej Zajętej i Zapracowanej Osoby Na Caluśkim Świecie. Jak być mądrze leniwym. Bo można.
Kiedy wieczorem myśląc o przepracowanym dniu nie czuję radości że cos popchnąłem do przodu to jestem zły i zmęczony. Nie lubię być zły i zmęczony. Czasami zaś w biegu tak bez wysiłku 15 przesiedziałem i nie mam poczucia zmarnowanego dnia. Od czego to zależy?
Nie wiem jak inni ale ja potrafię zrobic bardzo dużo żeby nie zabrać sie za to co wymaga rzeczywiście pracy. No i pomógł mi kajecik

Kupuję sobie brulion taki rozmiaru szkolnego zeszytu 100kartkowy-wolę w kratkę. jak jest z marginesem to jeszcze lepiej bo mozna odznaczac co się zrobiło.
Od jednej strony zaczynam rano, zanim cokolwiek ruszę wypisuję sobie :
projekty(czyli te duże i ważne rzeczy z których każda ma potencjał zmiany świata- przynajmniej mojego ;-) nad jakimi chcę popracować,
związanych z tym ludzi z którymi powinienem się skontaktować- rano bo jeżeli czegoś od nich chcę to niech mają się tym szansę zająć jeszcze dzisiaj,
no i zadania na dzisiejszy dzień- wynikające z powyższych tzn: jakiego maila komu wysłać, kto potrzebuje mojej części pracy żeby ruszyć ze swoją, co zrobię dzisiaj żeby moje projekty zmieniły się w realizację.
I zanim tego sobie nie wypiszę nie robię nic zupełnie nic innego, nie odbieram maili ani telefonów- przeczytałem takie fajne zdanie: "Twoja skrzynka pocztowa(mailowa) to po prostu lista priorytetów innych ludzi"- jak będziesz się tym kierował w swojej pracy co znajdziesz w mailu- to wykonasz mnóstwo pracy dla  popchnięcia ich projektów i ich priorytetów, a w końcu "Ty tu urządzisz" jak mówi reklama.
foto Tor Kristian
To poranne wyjście z kajecikiem na kawę pozwala oddzielić ziarno od plew co ważne, co mało ważne a co sobie wymyśliłem żeby być zarobiony. No i dużo rzeczy wymysliłem na tych porannych kawkach, znacznie więcej technicznych problemów rozwiązałem tam niż przy komputerze z dostępem do danych.
Jak? kajecik ma z drugiej strony kącik pracy twórczej czyli zarządzanie projektami na minimum.
Odwracam kajecik i odliczam po 4 kartki na każdy projekt w pierwszej z tytułem zaginam rożek, nigdy nie zajmuję się więcej niz 3 projektami na raz. Kajet starcza na 2mies. 4 kartki to od groma pomysłów do weryfikacji, rysunków i zadań do przerzucenia na innych(outsourcing).
Dlaczego z dwóch stron i oddzielnie pomysły?- czasami pisząc sobie pomysły do danego dnia nie zdążam czegoś sprawdzić i potem zapominam o jakimś ciekawym pomyśle- a tak to mam je wszystkie w tym samym miejscu wypisane pod projektem i pozwala mi to przypomnieć sobie co po kolei wypróbowywałem, jakie były efekty i dlaczego podjąłem jakieś decyzje.
Taki zeszyt kupisz za 2pln- długopis 1pln spróbuj! Mi pomogło.

Acha, no i jest tylko jeden ale za to trudny warunek-nie robisz niczego niezaplanowałnego  zanim nie skończysz priorytetów z listy. Są po temu 2 ważne powody:
-kończysz zadania i się nie rozpraszasz na błąkanie sie po internecie i czytanie rzeczy które kiedyś tam mogą się przydać
-uczysz sie planować czyli zaqrządzać, czyli stajesz się lepszym szefem.
Masz być jak leniwy pracownik co to nie zrobi niczego poza tym co mu kazano.
W ten sposób nauczysz się planować pracę innym tak aby zawsze uzyskac to co chcesz obojętnmie na jakiego luja i obiboka trafisz

2 komentarze:

  1. Fajna metoda. A wychodzi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie b.leniwego pracownika sprawdza się bardziej niż jakakolwiek inna metoda, a kiedy mi się wydaje że i tak wiem i nie ma sensu zapisywać to cały dzień kręcę się za swoim ogonem

      Usuń