2013/05/02

Testowanie biznesu czyli sprawdzanie bojem znowu

Postanowiłem się skanarzyc do końca i przenieść tu nie tylko swoje d.. ale też tzw "centrum interesów życiowych", czyli zacząć zarabiać na Kanarach i wydawać na Kanarach.
Te centrum interesów życiowych to taki wymysł polskiej skarbówki żeby się dobrać do dochodów ludzi mieszkających poza Polską. Oczywiście nie dotyczy to dochodów min.Jacka VRostowskiego on będąc ministrem był 180dni rocznie poza krajem i rozliczał dochody w Anglii.
Niech moja nowa ojczyzna ma nieco korzyści z tego że mnie przytuliła do swego łona. Zaczynamy interesy. Zaczyna się złoty wiek gospodarki teneryfiańskiej ;-).
Mówiłem już i pisałem że nie lubię inwestować pieniędzy. Robię sobie darmowy kurs j.Hiszpański w Biznesie. Można to zlecić w Asesorio ale w ten sposób dowiesz sie jedynie czy trafiłeś na dobre biuro.
Nie rozumiem ludzi którzy szukają do każdego duperela Polskiego Pośrednika. Płacąc za niechęć do wyjscia poza strefę komfortu całkiem czasem duże pieniądze. Zaczynasz nowe życie człowieku. Wszystko co będziesz teraz robił jest mniej lub bardziej inne i nieznane, to cała radocha ze zmian, ciesz się zamiast bać.

Forma: wymyśliłem że chcę Sociedad de Responsabilidad Limitada czyli Sp z O.O. Bo działalność gospodarcza to konieczność pracy, a pracy nie lubimy. Od momentu powstania taka spółka jest w 100% podmiotem kanaryjskim a ja sam na przykład nie. No i podatkowo zawsze  lepiej wychodzi sie na Ltd.

30.04 dzwonie po urzędach. 
Mam gotowe przetłumaczone maile z pytaniami ale zeby nie zginęły w tłumie to dzwonimy najpierw i dopiero mówię że wyslę maila z pytaniami. 
Gdy  odbiera urzędnik dla wytłumaczenia sprawy czytam mu/jej początek maila i pytam z kim powinienem rozmawiać.
Skąd wiem gdzie dzwonić? Google. Informacje ze strony rządowej . Niezawodne Wydajemisię.I jeszcze lepsza metoda na chińczyka.
Tym którzy nie uważali na poprzednich zajęciach  powtarzam: w razie próby zbycia grzecznie potakujemy si na każde zdanie i powtarzamy swoją prośbę grzecznie i z uśmiechem.
Jako ze poważnie traktuję osobowość prawną spółki nie jestem upoważniony do przedstawiania szczegółów planowanej działalności. 
Niech ma dziecina szansę Tatus daje jej prawa do wyłączności Wykoncypowanej Koncepcji a ona odpłaci potem tantiemami ;-).
Tam gdzie odebrali faceci i nie udało się wszystkiego załatwić 2.05 rozmowę przeprowadza M o Nieodpartym Uroku i Głosie Aksamitnym (poza tym lepiej mówiąca po Xibanijsku).
Nawet dostaliśmy jakieś odpowiedzi, ale tak w jeden dzień to raczej wszystkiego nie załatwimy. Jutro idziemy na pierwsze spotkania. Zobaczymy co i jak i potem umawiamy się na następne. A ja nawet butów niesportowych tutaj nie mam! 
To jest luzackie zycie, trudno pójdę w klapkach.

6 komentarzy:

  1. Czekam na dalsze relacje a szczególnie porównanie biurokracji rodzimej do teneryfianskiej.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy na Teneryfie macie ZUS i przymusowe ubezpieczenia?
    Urzedy podatkowe sa ludzkie czy bandyckie jak w Polsce?
    Pozdr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. seguridad social jest i jest obowiązkowy, w unii europejskiej tak "dobrze" jak w Polsce pod względem prowadzenia działalności gospodarczej jest jedynie w Bułgarii i Rumunii, a i to zależy od typu statystyki. Ubezpieczenie społeczne w wysokości ca 200e nie jest problemem jeżeli zarabiasz 1000e/netto tak jak tutaj, problemem jest jeżeli zarabiasz 300e tzw"na rękę" i płacisz 200e na ZUS tak jak w Polsce.

      Usuń
    2. Co spółek jest jeszcze:
      http://www.zec.org/

      ale, to pewnie jeszcze nie ten pułap działalności
      (100k Eur i zatrudnianie 3-5 pracowników).

      Usuń
  3. Nie łatwiej w UK (1-sza w EU, 5-ta na świecie). Rezydencje masz w Hiszpanii, więc nie SE, a LTD w UK. Ponad 8000 GBP kwota wolna od opodatkowania (w PL to 3100 zł), dywidendy opodatkowane dopiero powyżej 35 000 GBP rocznie, koszty (w tym koszt prowadzenia spółki, ubezpieczenie zdrowotne + prywatne) miesięczne LTD rzędu 100 funtów por un mes (jak dobrze poszukać 100 Eur al mes).

    zec.org: dla TF, to po pierwszych 1-2 latach: 5 miejsc pracy i inwestycja 100 000 Eur
    (np. jakaś nieruchomość jako biuro firmy na wyspie), więc gruubo jak na testowanie.

    Sociedad de Responsabilidad Limitada czy LTD w UK: żona, dzieci oczywiste (ale są z Tobą na TF przez >183 dni, więc luz), pytanie czy polski US jako "Centrum interesów życiowych" (nie jest to nadal ściśle określone = szerokie pole do swobodnej interpretacji przez biurwy), a szczególnie osobistych nie uzna rodziców w Polsce i/lub urządzonego "po swojemu" domu/ mieszkania? :)
    W od różnieniu od mniej poważanego (bo czasowy) kanaryjskiego wynajmu atico. Ot, taka nowożytna wersja przypisania chłopa do ziemi :)) Teoretycznie trzeba by nie mieć (na siebie, a np. utworzyć fundację) niczego w PL (by ew. komornik nie miał na co wejść) i dodatkowo pokłócić się z rodziną (rodzice, rodzeństwo), by po kilku latach (bo w PL prawo działa wstecz!) US nie przypomniał sobie o zapłaceniu (Centrum interesów gospodarczych Pan przeniósł, ale nie osobistych - ha! mamy Cię) podatku dochodowego np. od dywidend.

    Chore, ale może EU przez tych kolejnych kilka lat przyuczy polskich urzędników by tak ciężko nie pracowali na te swoje pensje i dali człekowi wygnać się z kraju jak ma takie życzenie. Tak jak jest to teraz przypomina trochę anulowanie ślubu kościelnego w Rzymie lub zmianę obywatelstwa, bo jak chcesz zmienić je na innego kraju (np. Cejrowski), urzędujący prezydent Polski musi osobiście rozpatrzyć i podpisać Twój wniosek ;o)
    Ech... XXI wiek, a dalej Pan, Wójt i Pleban mają ostatnie słowo.

    OdpowiedzUsuń
  4. dzięki za wrtosciowe przemyslenia/uwagi. Jedna rzecz odrobinę zmienia obraz; Kanary są poza europejskim obszarem celnym. Więc:
    1 każdy eksport z kraju EU na kanary to odprawa celna i odzyskiwanie VAT- kto się bawił ten wie jak np w PL skarbówka patrzy na takie zabawy- nie mówiąc już o każdorazowym SADzie i papierologii, a jak już dojdzie to na wyspach tutejsze opłaty(IGIC a czasem i cło)
    2 każdy import na teren EU z kanarów to samo w odwrotną stronę i naliczanie VAT u klienta
    Co z tego wynika?
    Że do działania na Kanarach lepiej spółkę kanaryjską, a w EU- no to już co kto lubi UK czy Holandia czy nawet Hiszpania- Niemce tak wzięli wszyskich za pysk że konkurencyjność inwestowania w EU prawie nie istnieje- tj warunki są dość podobne. Jak gdzieś VAT jest niższy to reszta kosztów nadrabia. Choć podnieśli praktycznie wszędzie. Doprawdy dziwnie zaczyna wyglądać ta IV Rzesza.

    OdpowiedzUsuń