2013/06/29

Najlepszy początek dnia

Kawa- wiadomo.
Kawa z zaparzarki +łyżka masła+łyżka oleju kokosowego się nazywa bulletproof cafe.
Można posłodzić ale bez słodzika też super.
Energia i przyjemność.
Zimne masło dodane do gorącej kawy się zarąbiście ubija, olej kokosowy dodany jako drugi i mamy genialną emulsję 100kroć lepszą w smaku niż kawa z mlekiem. Ja dodaję jeszcze cynamon i gałkę muszkatołową, ale ja jestem lekko trzepnięty więc te dodatki są fakultatywne
Na dodatek zdrowszą, sycącą i .... odchudzającą.
Taki bonus z dodania oleju kokosowego(bo w kawie to się rzeczywiście rozpuszcza- normalnie ma postać raczej masła niż oleju) że przyspiesza odzyskiwanie energii z tłuszczy.
N o i druga sprawa że nie ciągnie aż tak do słodyczy jak po espresso.
POLECAM GORĄCO

Niemiłe strony skanarzenia

foto by Frerk Meyer
Mnóstwo kanarków ma uczulenie na kalimę- zwłaszcza kanarków sportowo czynnych.
Takie uczulenie w typie reakcji na pyłki alergików z Polski, biorą na to zastrzyki i tabletki.
No i sie doczekaliśmy-od wczoraj lekko przytkane nosy i ucisk w zatokach.
Ja myślałem ze mam to od tego mojego ucha - dokucza mi bo nie ma tu normalnych srodków typu olejki eteryczne tylko ten cholerny Audiomer co jest wodą morską oczyszczoną.
Się leczymy : Ibuprom Zatoki+ kawa+aspiryna- znana mieszanka speedująco/osuszająca.
Tu środków z pseudoefedryną niema -choć podobno coś dla alergików na receptę więc ibuprom zatoki albo sudafet bierzcie ze sobą

2013/06/20

Oszukaliśmy Kanarków

W sensie dostali koraliki w zamian za złoto. Trochę jak Indianie a trochę jak gość z opowieści o rybaku. No tej z wiekszości książek dla akwizytorów i z jakiegoś filmu też.

2013/06/17

żeby nie męczyć wszystkich


Założyłem nowego bloga ulimitles.blogspot.com  gdzie będę wrzucał rzeczy związane z byciem super. Postaramy się sprawdzić czy tylko pigułka daje takie możliwości. I to w dwa tygodnie.
To mają być dwutygodniowe wycieczki w krainę "mogę" i "uda mi się"- bo mam taką małą manię że jak po dwóch tygodniach nie widzę rezultatów to cała zabawa nie jest warta świeczki- my ludzie z życiowym ADHD tak mamy. Do robienia czegoś przez 2 tygodnie jest się dosyc łatwo zmusić- a jak się okaże że to jest dla mnie dobre i jestem zadowolony z wyników to dalej juz pojedzie samo,
Stąd suplementacja smart drugs, biznes, ksiązki itd wszystko to co może z nas zrobić kogoś limitless w ciągu 2 tygodni- no może choć ciut bardziej limitless niż na początku ;-)
No i oczywiscie ćwiczenia Crossfitowe na dany dzień- bo 3 wylatuję na 3 tygodnie do Polski a muszę zadawać ból żeby być szczęśliwy więc..
Od tej pory możecie dokładnie wiedzieć co czują bidoki które nieopatrznie wyraziły akces do tej zabawy i czemu wszyscy na mnie narzekają a własne dzieci uważają za gorsze wcielenie hitlera.
link do pierwszego cwiczenia

2013/06/16

POGŁASKAŁEM PŁASZCZKĘ - ale strach był

Zdjęć nie ma i nie będzie bo nie mam aparatu przystosowanego do takich głębokich nurkowań.
Myślę nad jakimś rejestratorem GoPro albo co ;-). Kupiłem Córce podwodnego Nikona to nabiera wody jak radziecka łódź podwodna klasy Kursk. Będę szukał czegoś co zniesie minimum 20m- bo diabli wiedzą jakie zrobię postępy i a nuż uda się schodzić niżej i co? znowu bez zdjęć. Jak ktos ma jakieś niedrogie typy to proszę o podpowiedzi. 
Wracając do naszych baranów. Płaszczka z wierzchu wyglądała nieszkodliwie - widzę ją w takim rowie na zewnątrz skałek przy których nurkujemy. Dno jest na jakieś 8-10m i w nim biegnie głęboki na kilka metrów rów, tam się zgromadziło mnóstwo ryb- mają zacisznie bo dzisiaj woda jest dość niespokojna. Choć poniżej 3-4m to juz tylko prądy typu przeciąg ganiają. Powentylowałem płuca(5 głębokich wdechów trochę takich gwałtownych typu dyszenie i znowu pięć duzych szósty do pełna i nurkuję. Co kilka metrów przetykam uszy- chwytam nos i usiłuję dmuchnąć wtedy wyrównuje się ciśnienie-jestem na krawędzi rowu płaszczka spokojnie pływa to tu to tam- no to jest moja powietrza mam jeszcze na pogoń jakbym się jej nie spodobał.
Im bliżej tym większa- jak juz jestem zupełnie blisko to okazuje się być większa ode mnie. Mam ten problem że od czasów zabaw z Piąchą(taki duży kolega z ringu) i połamanych żeber nie lubię jak coś jest ode mnie dużo większe, a ta ślicznotka jest. Z bliska płaszczki nie są takie ładne jak z daleka- mi się skojarzyła z pojazdem pancernym, ciemnozielony kolor, wystająca kwadratowa szoferka i rzędy zamykających się okienek po bokach-to wyloty skrzeli. A może to scykorzony cykor tak mi popsuł estetykę ;-). Dotknąłem i do góry. Wypuszczam cochwila powietrze żeby nie zaszkodzić uszom, ale przez to droga na powierzchnię zaczyna mi się nieprzyjemnie dłużyć ;-). No i w końcu można nabrać powietrza. Patrze do dołu gdzie jest ślicznotka a ta wzięła i ucieka. No to juz niech płynie nie będę się narzucał bo to mogłoby zaszkodzić naszej relacji. Nawet telefonu nie zostawiła- ale za to wim gdzie mieszka. Jak na moje umiejętności freedivingu to było dość głęboko i wprawdzie crossfit poprawił mi wydolność ale od dłuższego czasu borykam się z zapaleniem ucha- nie ma tu żadnych środków w aptekach. 
10 EURO kosztuje oszukaństwo do uszu które okazuje się wodą morską w spray'u
Nawet nie wiem co powiedzieć bo aż mnie zatyka ze złości- jadę 3.07 do Polski to nakupuję parafarmaceutyków i może wyleczę to ucho- na razie w ramach terapii Niestche'go(co nas nie zabije to nas wzmocni) leczę je za pomocą głębokich nurkowań. Ale niestety surfing na razie leży i czeka.
Już myślałem że płaszczki mnie nie lubią a ta zareagowała jak kanaryjski kot: tj zupełnie mnie zignorowała, przecież ona wie że jest sliczna i że muszę ją pogłaskać ale to nie powód żeby miała zmieniać coś w swoim planie zajęć albo chociażby na mnie spojrzeć. 
Kurcze robi zwierzę wrażenie- musimy się jeszcze spotkać na ciut płytszej wodzie, moze się pobawimy- wierzę że moja dobra wola i chęć miziania zostanie w końcu doceniona przez morską część populacji. Jak na razie to tylko jeżowce i skarpety przede mną nie uciekają ;-).
Czy te zwierzęta nie rozumieją że w obliczu wzrastającej populacji ludzkiej optymalną strategią jest współistnienie- a nawet lekkie pasozytnictwo na dobrych cechach ludzkiej natury?

2013/06/05

Konkurs!!!! kto znajdzie najtańsze bilety

Bilety podrożały- ludzie czy Wy się nie możecie uspokoić z tym lataniem;-).
Rozważna i Romantyczna M znalazła do Polski początek lipca po 50e ode łba albo i pięknej główki,

2013/06/04

Certificado de Viaje-zniżka za 2e


Że jakieś cuda wianki i że w ogóle Seguridad Social i praca, i niewiadomoco.
Tak jak pisał hene na poloniacanarias wystarczy empadronamiento(meldunek), NIE i 2e.
I loty w przez naszą nową ojczyznę mamy za 50%ceny.
A ten filmik to menda odpowiedzialna za dużą część zła i zmian na złe, takie tutejsze donio.

2013/06/02

Pierwszy triathlon Córki- Puerto de la Cruz

w zasadzie aquatlon bo bez rowerów, właśnie wyjechała z trenerką bladym świtem, dostała od trenerki sznurowadła gumowane i specjalny kostium z gaciami coby zadkiem nie świecić, startuje z 16latkami bo dzieci w jej wieku mają krótszy dystans, a tak to jest 2,5km bieg-1km pływanie-2,5km bieg. 3mamy kciuki

update 19:20
tak to właśnie wygląda w kategorii Kadet (15-16lat) do której Kurdupel jest zbyt młody(trza było skłamać we wniosku rejestracyjnym, kobiety to nie mają lekkiego życia: najpierw się postarzają potem odmładzają, kołomyja ;-)- podobno byłaby 1-sza (pływa szybciej niż krokodyl z "Hydrozagadki") ale trasa we wodzie była wytyczona 3-ma słabowidocznymi bojkami (fale były tak duże że była obawa odwołania zawodów) i dziecko przyzwyczajone do zawodów na basenie nadłożyło kilkaset metrów. Liczyła na 1-szą dziesiątkę wśród seniorek no ale to dodatkowe pływanie zrąbało ładny początek( do wody dobiegła szósta w ogólnej kobiet). W kadetach nie ma podziału na panie i panów więc dowaliła kilkunastu starszym od Niej 16-letnim chłopakom. Girl Power!!!
No a w sobotę ma ostatnie finałowe zawody pływackie więc zobaczymy co tam osiągnie.