2013/06/20

Oszukaliśmy Kanarków

W sensie dostali koraliki w zamian za złoto. Trochę jak Indianie a trochę jak gość z opowieści o rybaku. No tej z wiekszości książek dla akwizytorów i z jakiegoś filmu też.

 Że facet spotyka rybaka na plaży i się go pyta:
Ważny Facet W Typie Biznesmena: ile Ty tych ryb dasz radę tak dziennie złowić?
Rybak: a różnie czasem 10 a czasem żadnej.
Ważny Facet W Typie Biznesmena: no i co dasz radę z tego wyżyć?
Rybak: powolutku,czasem nawet na to żeby wieczorem wypić buteleczkę wina z żoną wystarczy.
Ważny Facet W Typie Biznesmena: no to bidnie. a nie myślałeś że możesz się rozwinąć?
Rybak: znaczy co?
Ważny Facet W Typie Biznesmena: no wziąć kredyt, kupić kuter i zacząć więcej zarabiać.
Rybak: to ciekawe, i co dalej?
Ważny Facet W Typie Biznesmena: za jakieś 3-4 lata wzrośnie Ci zdolność kredytowa dostaniesz większy limit kupisz jeszcze ze 4-5 kutrów
Rybak:  i co dalej?
Ważny Facet W Typie Biznesmena: za kolejne 5lat kupisz przetwórnię, potem otworzysz kilka sklepów, hurtownię kto wie może z czasem  przejmiesz inne konkurencyjne przedsiębiorstwa
Rybak:  i co dalej?
Ważny Facet W Typie Biznesmena: jak to wszystko będzie się już nieźle kręciło to sprzedaż cały biznes i będziesz żył z odsetek
Rybak:  i co dalej?
Ważny Facet W Typie Biznesmena: spokojnie będziesz mógł sobie przyjść na cały dzień na plażę i leniuchować z wędką
Rybak: to czym to się różni od tego co już mam?

Przydługi wstęp ale jak pojedziecie na wybrzeże i zobaczycie tych wszystkich Kanarków w zupełnie drogich kamperach, siedzących na kamieniach z wędką , odpalających grilla, leniwie snujących się po znajomych to oni dokładnie wtedy wyglądają na szczęśliwych ludzi na swoim miejscu. I to są  ludzie których widuję na tej samej plaży co tydzień, więc nie jest to forma zwiedzania. Cywilizacja zabrała im miejsce nad morzem ale za to dała odpowiedzialną pracę i mieszkanie gdzieś wyżej gdzie można odłożyć te kilkanaście tysięcy euro na kampera żeby móc przyjechać w miejsce nad morzem i pobyć tu  przez weekend zanim się wróci do pracy.
Oszustwo ale i nauka- czy zawsze warto wybierać błyskotki?
Czy nie czas się zastanowić co ja mam z tego życia? Kredyt na 30 lat? Możliwy awans za 5lat. Emeryturę- jak dożyję? To się opłaca 67 lat męczyć żeby przez te statystyczne 7 lat mieć zapewnioną średnią biedę?
LEMINGI - tyle Wam powiem.

1 komentarz:

  1. Witam, nikt nie komentuje, bo wpis jest niewygodny dla tych, którzy chcieliby a nie robią tego.
    Myślę, że w Polsce sytuacja na rynku pracy, trudność z utrzymaniem się, to co Piszesz o życiu i zarobkach w Warszawie, studzi ludzi. Uważam, źe Polacy ze względu na historię, klimat, patrzą daleko do przodu i próbują zabezpieczyć swoją przyszłość, dlatego uważnie podejmują decyzje. Ja np nie ścigam się z sąsiadami, na zasadzie, kto ma lepszy samochód, czy telefon. Hamulcem jest tzw. bezpieczeństwo, pewność, by mieć co do gara wsadzić. Trudno jest zrezygnować z bezpiecznego życia. Podziwiam ludzi, którzy szybko podejmują decyzje i realizują swoje postanowienia.
    I wychodzi, że szukam argumentów za atym, że nie mogę (czytam również wątek na polonia canarias)
    Ale trafię na dłużej lub krócej na wyspy,nawet ze względu na to co piszesz o szkołach i nauce języka przez dzieci.
    Pozdrawiam adamsa

    OdpowiedzUsuń