2013/06/22

Zdolny jak Polak

U nas juz niedługo tak się będzie mówiło- a gdzieniegdzie to nawet już się tak mówi.


Dyrektorka Córki szkoły(widziałem mnóstwo dyrektorek szkół- ale ta jest o jakieś 3 poziomy umysłowe wyżej- nawet uciszać młodzież potrafi bez używania pozycji a raczej grając bydlętom na sumieniu) wręczając tegoroczna nagrodę za największe postepy w nauce mimo szkolenia przeprowadzonego chwilę wcześniej przez Moją Ukochaną Córkę znowu nie potrafiła przeczytać nazwiska ... tak zgadliscie kolejnej Polskiej Zdolnej Dziewczynki- powiedziała nawet że to taki nowy zwyczaj. Z nazwiska dziewuszki znowu zostało mamlanie i ....icz na końcu. Gratulujemy Pannie W i Rodzicom.
Zastanawialiście się jak to jest? W testach z zeszłego roku polskie dzieci wypadają najgorzej w europie.
Przyjeżdżają tutaj- Hiszpańskiego uczą sie zazwyczaj za pośrednictwem Angielskiego, więc to marzenie rodziców żeby dziecko gadało dobrze po Angielsku- polskie dzieci tutaj łapią niejako przy okazji i w przelocie od swoich angielskich znajomych. I po 2-3 miesiącach zaczynają być od tych mieszkających tu od kilku lat Anglików lepsze. przypomina mi to wietnamskie dzieci w Polsce. Laureatów olimpiady z ...Języka Polskiego!!!
Poczytałem ostatnio (tak Gladwell oczywiscie ;-) kim byli rodzice najbardziej znanych żydowskich prawników czy biznesmenenów- emigrantami z biednego kraju(Rosja i Priwislianski Kraj jak Ukochani Panslawianie nazywali Polskę). Ciekawa analogia, prawda?
Ciekaw jestem jak to wyglada w Irlandii, Niemczech, United Kingdomie i all ove the Europe.
Ciekawe jakie ma znaczenie że rodzice Polskich Dzieci nie wierzą w to że jakoś to będzie- bo widzą jak słabo jest kiedy mało umiesz i mało wiesz.
Kanarek pójdzie do pracy jako pizza man, pokojówka, sprzedawczyni- ma luźniutkie życie bez stresu i dość kasy na wyjazdy własnym autem na plażę. Polak widzi że ludzie dokładają do pracy własne pieniądze jeżeli są tacy jak ogół. Inaczej pracy za 1200pln w mieście typu Warszawa nazwać nie można- rozmawiałem z wieloma ludźmi i oznacza to konieczność mieszkania w kilka osób oraz przedłużanie studenckiego zycia z jeżdżeniem po wyżerkę do rodziców. Kanarek czy Anglik bierze robotę kelnera czy u siebie czy tutaj i spokojnie sobie żyje, bo ma taką pewność że taka praca jest zawsze i wszędzie dostępna, Polak ma doświadczenia z kraju- chce czegoś więcej bo po prostu nie czuje  się bezpieczny. Dziecku wpaja konieczność wspinaczki bo tam na dole to często zalewa i nie zawsze ładnie pachnie. Czy za 20 lat europa będzie zarządzana przez Polaków?
Pewnie nie każdy sobie uświadamia jak bardzo unikalna jest nasza pozycja jako Narodu.
Zaczynamy z niższego poziomu niż ci z którymi konkurujemy a to oznacza że musimy sie starać bardziej, pracujemy lepiej w ten sposób umiemy i wiemy wiecej, a w świecie informacji...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz