2013/07/25

Taaaaaaki ślimak

Takiego skurczybyka moje Laski znalazły u nas na skałkach.

Nieustraszona acz Przyjazna M nawet go pogłaskała, się obrócił powoli i nie ugryzł ;-).r
Ale na filmiku tego nie ma. Filmik zrobiła Mała M. swoim wyrąbistym telefonem.
Naprawdę jakość filmików z Sony Xperia S zabija, połowa tanich cyfrówek nie podskoczy.
Teraz Mała M. dostała podwodnego Panasonica od Dziadka ale jeszcze nie testowany.
Choć już zapowiedziała że pożyczać nie będzie.
Ja się zastanawiam nad wyborem między Go Pro a jakimś rejestratorem ołówkowego kształtu.
Go Pro jest wielkie i ciężkie do mocowania- ale znam mniej więcej jakość a te wszystkie no name'y
mają spoko wymiary i można je przypiąć bez problemu do maski albo deski ale czy filmiki będą OK?
Chociaż Cena Czyni Cuda i za te 120pln to może warto spróbować?
Polecam wszystkim przylatującym: zamiast lustra z wielką rurą kupcie sobie najtańszą podwodną kamerkę, radości z podwodnych zdjęć nie da się porównać z tym pozowaniem na tle kościoła czy palmy- to zupełnie inny świat.

1 komentarz:

  1. Hej ho,

    Ja ukurat nie mam doswiadczenia z noname'ami, natomiast co do GoPro - kawałek dobrego sprzętu, ale trudno rzeczywiście powiedzieć czy aż taka przepaść cenowa jest uzasadniona.
    Dosyć fajny patent - obsługa za pomocą komórki (iOS i Android) - przy tym, że te małe kamerki nie mają własnego ekranu, jest to dosyć przydatne. Kamerka odpala własna sieć WiFi, można się do tego spokojnie podpiać i mieć podgląd "prawie" na żywo. Pod wodą mniejsze szanse do wykorzystania :P ale pozytywny bajer.

    Pozdrowienia,
    Biały

    OdpowiedzUsuń