2013/08/18

Zgubiłem telefon, pod wpływem ;-)

Takie stare HTC HD ale nie wszystkie dane  zostały przeniesione w chmurę.
(na zdjęciu w porównaniu w którym skopało d... iphonowi- na kanarach zabiliby recenzenta
iphone to podstawowe wyposażenie młodego kanarka) Na telefon sie raczej nikt nie powinien połakomić.
Ale tyle rzeczy w nim miałem- a nie mam nowego outlooka i bez tego słabo sie przenosi dane.

No i do poniedziałku nie mam łacznosci ze światem- pójdę w poniedziałek po duplikat Sim
Umówiłem się z Najcudowniejszą Kobietą Na Świecie na późne tete a tete.
Czekałem na ławeczce. Byłem juz w nastroju mocno imprezowym po spotkaniu z M&D.
(nie chodzi tu o zadnego Managing Directora tylko sympatyczną parę z Polski).
No i rano chcę zadzwonic żeby się dowiedzieć kto ze znajomych nie zdążył wymyśleć wystarczająco dobrej wymówki zeby nie iść posurfować.
I nie mogę zadzwonic bo nie mam telefonu.
Gubię wszystko i dość często- bujam myslami gdzie indziej a ręce poza kontrolą zostawiają rzeczy gdzie indziej, debilny nawyk ale żal mi czasu żeby z tym walczyć, wolę myślą lotną ścigać idee i pogodzić się ze stratami materialnymi.
Więc mam wypracowane sposoby- dzwonię do siebie i idę tam gdzie słychać dzwonek.
A tu nic nie słychać i miły hiszpański głosik mówi że mój telefon jest "disponible".
Cholera.
Poszedłem do baru gd zie byliśmy na piwku ja i Ona.
Może po 17:00 będzie ten sam barman to coś podpowie- bo na razie się nic nie znalazło.
Pytam Córkę- moze da znać znajomym? Może ktos znalazł?
Zrobiła ogłoszenie na tuenti czy whassupie.
Dzwonie o 15 już bez nadziei ale z przyzwyczajenia.
Odbiera kobieta i mówi szybko z nieznanym akcentem.
Córkę szybko!!! Królestwo za Córkę!
Dobra, z problemami ale się dogadały- że te edificio że taki kolor i że zaraz będziemuy.
Pobiegliśmy.
Pani ok 40tki i koleś ok 30tki- Pani mi tłumaczy że ona specjalnie nikomu nie mówiła o telefonie bo zaraz jakiś człowiek powie że to jego- a moze nieprawda? i dzwoniła do nas na domowy.
Ale miałem kilka dni temu kłopot z iloscią zasilaczy i domowy tel został bez zasilania.
Więc dopiero ja sie dodzwoniłem.
No i ze oni wiedzieli że to nie jest nikogo ze znajomych tylko jakichś dziwnych rosjan telefon.
Bo oni są z Kuby i wiedzą że to jakis taki rosyjski język(?).
Podziękowałem i wręczam 20e za fatygę- nie chcą przyjąć!!!!
Nalegam.
Ok ale nie trzeba. Pójdą na kawę za moje zdrowie.
No i co? Głupi ma szczęście jak to powiedziało Moje Szczęście kiedy wróciłem do domu.

5 komentarzy:

  1. >zgubiem-telefon-pod-pywem

    ale masz teksty ;-) super się czyta..

    OdpowiedzUsuń
  2. He he, słownictwo Ci się rozbudowało, ale "debilne" i "cholera" to jeszcze z czasów ogólniaka pamiętam... pozdro Adam vel papuas

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. świat ciągle dość łatwo wyprowadza mnie z równowagi ;-)
      to że teraz komunikuję mu wściekłość przekleństwami w 8 miu językach trudno jednak uznać za zmianę jakościową.
      ale dzięki za dobre słowo, pozdrawiam

      Usuń
  3. Hejka
    Waldek z PC chce namiary na Ciebie.Sprawdz pocztę leniu :D
    Pozdrawiamy
    Dzidek z rodziną

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie ma nic na mailu przypominam :
      tatko_na_teneryfie@o2.pl

      Usuń