2013/10/10

Gupi ma szczęście;-) bat dont pusz jo


Bo PrawieFedexem przyleciały nasze passaportes z wizami kinski. Dzięki AK(i nie chodzi o Afrika Korps).
Oczywiście miały byc do 20 u nas w domku- ale..
Jak zadzwoniliśmy czy będą to wyszło właśnie takie małe ale że o 14 to już było zbyt późno.
No ale jutro to już na pewno.

To my że mamy w d..pie takie zapewnienia bo skoro dzisiaj się nie udało to jaką mamy gwarancję się uda jutro? no jaką?
a w sobotę jest święto hispanidad(tak tak moi drodzy hiszpańskość/hispanidad miała dać Franco władzę nad umysłami narodów ameryki południowej to tak jak panslawizm który ruscy-bizantyjscy azjaci wymyślili za caratu żeby rządzić naszymi pradziadkami) i jeszcze patronki tej faszystowsko-frankistowskiej pałuby Guardii Civil (dlatego nam subidę na niedzielę przenieśli informując dwa tygodnie przed terminem - nie dają mi szansy polubienia spuścizny po tym okrągłomordym trollu oj nie) więc jak jutro Pan Kanaryjski Kurier dojdzie do wniosku że impreza czeka, a w piątek wieczorem to i tak nam papiery niepotrzebne to..
Wsiedliśmy w auto i pojechali odebrać osobiście.
Aha, bo na kanarach nie ma fedexa.
Jest firma Chrono-express i nie mamy pojęcia jak ona ma się do standardów  amerykańskiego przewoźnika.
Pani na infolinii nazwała ich brokerem i powiedziała łamaną angielszczyzną że na pewno nie mówią po angielsku i na pewno naliczą swoje opłaty. What????? wystraszyła nas nawet nie tą opłatą ale tym że firma jest b.luźniutko powiązana. No i swoją fachowością też troszkę. Trudno i darmo- gdy Niesamowicie Zaradna M. dogadała się w tym Chrono-expresie że leży przesyłka do jutra na magazynie i zadzwonia do mnie - przerwałem WOD wybiegłem z gimnasio i pojechaliśmy do..Buenos Aires. Tak się dzielnica nazywa.
Guapiasta Guapa poszła sama- blond wdzięk i panowie z magazynu to pewność pozytywnego załatwienia sprawy ;-)
Nie zdążyłem wbić w nawigację powrotu- gdy wróciła z przesyłką.
Czyli jednak głupi ma szczęście- ale nawet my nie chcieliśmy się przekonywać jak bardzo i czy jednak Pan Kanaryjski Kurier ma poczucie obowiązku silniejsze niż apetyt na fin de semana.

2 komentarze:

  1. Glad you got it. ;)
    Czyli jak mi wyświetlało status "on vehicle" to znaczyło, że ścinasz zakręty śmierci gdzieś na skarpach.. :)

    BTW do Korei wiz nie pitrzeba. :》

    AK

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. on vehicle to znaczy ze kanarek robi sobie piknik na masce tego wehikułu . udają przed fedexem że zrobili swoje i dostarczyli nam pakiet do domu łosie jedne. Jeszcze raz dzieki

      Usuń