2013/11/29

czego nie robić- dieta atkinsa / kwaśniewskiego

Stanisław Lem powiedział: " dopóki nie miałem internetu nie zdawałem sobie sprawy ilu idiotów jest na świecie". No i niestety informację trzeba filtrować.

Bo moi ulubieni BiA ostatnio wyczytali wypociny właśnie takich idiotów (niektórych z tytułami) z tysiącami komentarzy innych idiotów. No i właśnie tak powstają fakty prasowe. Kłamstwo powtarzane 1000 000 razy staje się prawdą obowiązującą. A rzeczywistość cicho jęczy zepchnięta do kąta.
Dla wszystkich co chcą stosować dietę atkinsa/kwaśniewskiego- atkins w chwili śmierci ważył 258pounds(113kg) przy wzroscie ok 170cm- jeżeli o takie wyniki Wam chodzi to go on.

no i zima już u nas

Temperatura w nocy spada do 18st C, woda dzisiaj była tak zimna że po niecałej godzinie nie czułem palców u rąk i nóg. Śnieg na Teide.
Ale za to są fale.
Jeszcze nie takie jak  w Lutym - ale prawie co dzień można surfować. Czekam niecierpliwie na te o wysokości 4-5m wtedy jest zabawa no i emocje też ;-).
Dzisiaj spadł deszcz, taki prawdziwy to pierwszy po roku! Nawet wylazłem się zmoczyć.
Źle mi zrobił wyjazd do Chin. Już wiem że nie zostanę na Kanarach.
Mój gatunek tu nie mieszka.
Mój gatunek mieszka w Chinach. Tam poczułem się całkiem żywy po raz pierwszy od 15lat.
Przez tyle lat byłem jak zwierzak wychowywany przez cywilizowanych ludziów, w cywilizowanej Europie, ale to uczucie przynalezności jest nie do opowiedzenia, już wiem że nie jestem europejczykiem już wiem że tam jest moje miejsce i że będę żałował już zawsze jak nie spróbuję.
Spotkałem dzisiaj dwoje angielskich osiemdziesięcioparolatków w poczekalni u dentysty no i dentysta(Znajomy Niemiecki Dentysta) mówi im ze ja się strasznie zająłem odwracaniem starzenia i przywracaniem sprawności iże to moje idee fix przywrócenie ich światu. No i zaczynamy rozmowę o medycynie regeneratywnej zamiast geriatrii i co mi mówią angole: życ jeszcze dłużej a po co? kto by tam chciał? Co im miałem odpowiedzieć? że filozofowie w takich przypadkach doradzali samobójstwo?
że jak nie masz sensu ani celu w życiu to mi Cię żal?  A naprawdę mi ich żal.
Takie trochę bardziej komfortowe grochowiny to się nazywa emerytura. "Umieraj stąd" to jak najbardziej o nich dajcie już nam spokój nic od was nie chcemy macie tu parę groszy i się odwalcie od świata.
I ludzie w europie o tym marzą- rzeźnia. Zeby już być na emeryturze i móc godnie zrejterować z życia brrr.
Siedzieć, jeść, spać i oglądać seriale jeżdżąc na wycieczki do Lichenia albo i na Teneryfę to tylko zależy od tego jak duże jest te parę groszy na odczepne.
Nie chcę tu żyć. Wszyscy są jacyś zdechli a gdzie pasja? żar, jakieś wyrywanie włosów z głowy i Wielkie Totalnie Nierealne Plany- nie, nic takiego, tylko wszędzie mała stabilizacja. Fuj, obrzydlistwo to po to było tyle milionów lat ewolucji żeby wyprodukować płazińca co to  nisko, przy ziemi i żeby nikomu w drogę nie wejść i te swoje parę złotych czy euro przynieść co miesiąc do domu(oczywiście kupionego na 25letni kredyt). BŁEEEEEE
Odkąd wróciłem znowu znajduję radość w robieniu planów na przyszłość- takich planów co to stawiają włosy na głowie europejczykom, takich wszystko albo nic, już zapomniałem jakim kiedyś byłem - a oni są tacy jak ja i sie tego nie wstydzą, tutaj jestem świrem tam jestem swój.
Nie mam pojęcia jak jest w Silicon Valley może też tak niesamowicie ale jednak bariera wejścia jest większa no i nie chciałbym dokładać swoich pięciu groszy do budżetu na mordowanie Palestyńczyków a płacąc podatki w ameryce właśnie po to je płacisz, więc nie dzięki.
No i nie chodzi mi o pieniądze. Dopiero dzisiaj jak powiedziałem to do G.(Niemieckiego Dentysty) to sobie to uświadomilem że uwolnilem się od pieniądza. Kiedyś rzeczywiście mną zawładnęły i musiałem odpocząć bo się naprawdę zrobiłem bardzo niefajny a juz stan wyjściowy nie był zbyt idealny ;-)
Tu w europie jesteś ograniczony nie tylko współobywatelami ale i materią, wiele rzeczy jest niemożliwe do zrobienia bo podzespołów albo nie ma na rynku albo są zbyt drogie. A w Chinach jest wszystko dostępne i swojego świra nie musisz nosić w głowie ale możesz go od razu zrzucić na rzeczywistość.
Nie będę bezcelowo wegetującym płazińcem. Nawet takim co to tańczy salsę i wyleguje się w słońcu.
Mamy ręce żeby robić wspaniałe rzeczy które podpowiada nam głowa a nie żeby trzymać szklankę z piwem.

2013/11/09

I love Shanghai- i nic na to nie poradzę

 jakby nie działało to taki adres:http://youtu.be/skgToft-Zts
Nie da się go porównać z żadnym europejskim miastem- to takie tłumaczenie przez zaprzeczenie, jak facet który wrócił do kolegów  po wycieczce do zoo i opisuje na ich żądanie krokodyla: koń wiecie jak wygląda? no masz pewnie- odpowiadają koledzy, no to ten że krokodyl za cholerę do konia niepodobny. Jemu brakowało słów i mi też brakuje. Żeby odbiorca zrozumiał o czym mówisz musisz związać jakoś to nowe i nieznane z tym co już jest mu znane- a tu się nie da.

2013/11/03

Orzeł wylądował-nawet na kawie już byłem

Shanghai nocą-40 milionów ludzi miasto jak cała  Polska!
a tu deszcz od rana- siąpi ale jednak deszcz, co Wyście tu pod naszą nieobecność nawyrabiali!!!!!!??
Taką fajną pogodę zepsuć- dobrze że chociaż fale są to zaraz pójdziemy posurfować.
Chyba zrobię nową stronę/zakładkę nt chin - albo moze blog jakis bo wpis wyjdzie na 100 milionów znaków- zobaczymy jeszcze.
pozdrawiam i lecę przywitać się z falami.

PS od tych cholernych węglowodanów brzuch mi w Chinach urósł.