2013/12/17

Nie zawsze jest miło- wczoraj nie było

Crying Out Loud 

Ukradli Córce telefon- z szafki w Pancracio. W czasie zajęć pływania.
Aż się biedne Już Prawie Nie Dziecko popłakało- to i mi smutno. Ja ciągle widzę ją jako moją Śliczną Malutką Córeczkę- więc jej łezki mnie zabijają. Popatrzcie na zdjęcie i zrozumiecie. Są kamery- ale jak nam wytłumaczono używanie ich w celu sprawdzenia kto wchodził i wychodził z damskiej przebieralni w tym czasie jest nielegalne.
Nie chodzi nawet o tę kradzież bo mogła zdarzyć się wszędzie ale o niesamowicie niemiłe zaskoczenie zachowaniem obsługi. Najchętniej by się od zapłakanego dziecka plecami odwrócili i pocieszali tekstem: "to juz go nie znajdziesz"- k...a naprawdę? a mysleliśmy że złodziej za chwile odłoży na miejsce.
Spodziewaliśmy się pomocy- to są ludzie których znamy od dwóch lat, spotykamy codziennie, wymieniamy grzeczności i usmiechy. A tu nagle takie "odczep się". Przecież tak naprawdę to do ich obowiązków należy min dbanie o bezpieczeństwo na obiekcie- czego nie omieszkają Ci przypomnieć jak za głośno odstawisz sztange na podłogę. Obie Moje Ukochane Panie podobno tak były zestresowane spodziewaną reakcją Domowego Tyrana( w tej roli ja-  czemu? nie wiem) że dały sie spławić. Ale w domu się uspokoiły i pojechalismy na Policiję Local- oczywiście musiałem się wracać do domu bo najważniejsza rzecz to przecież oryginał N.I.E (kartka a4 która się łatwo niszczy i wyciera więc oczywiscie leży głęboko schowana- koledze wytarła się po drodze z posterunku gdzie ją wyrabiał do domu!!!!).
Daliśmy te cholerne kartki- Pan Policjant sporządził protokół i powiedział że z tym protokołem mamy prawo zarządać darmowej nowej karty sim i karty do Pancracio która była w futerale telefonu.
Nie wiem kto to zrobił, ale żeby mu za te łzy dziecka bateria w kradzionym telefonie przy samej złodziejskiej mordzie wybuchła.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz