2013/12/11

się porobiło

El Médano. / ÓSCAR DELGADO MELO
nawet u nas pada- może nie tak katastrofalnie ale jak walnęło pioruniskiem o siódmej rano to wszystkich obudziło, kurcze nikt nie chce iść z tatą surfować co za młodzież!
Wczoraj mi Ukochana zarzuciła że się trochę wygłupiam z tym surfowaniem i ze to jakaś 3-cia młodość mnie dopadła.
Więc zacząłem przemyslać czy jak zwykle ma rację czy może wyjątkowo nie.
I co wymysliłem? ze surfing to rodzaj medytacji. Serio.
Nawet jak się zajmuję czymś co lubię(np ostrzenie noży czy bieg) to potrafię śnic na jawie. ale na fali sie nie da , jesteś rzeczywiscie w 100% obecny tu i teraz. Nie ma znaczenia jakie problemy czy wyzwania czekają aż wyjdziesz z wody, teraz liczy się tylko ta konkretna fala i ominięcie tych konkretnych wystających zalotnie z wody skał ;-).
Kumpela Ukochanej z Pancracio ma doła bo jest w prawiemoim wieku, no i jak Cudowna i Wspaniała mi to powiedziała to odpowiedziałem "crossfit i surfing".
O ile z pierwszą cześcią tego nzdania nikt juz nie dyskutuje o tyle surfing nieślizgającym się po grzbietach fal trzeba tłumaczyć.
Więc tłumaczę: TO BARDZO FAJNA ZABAWA

3 komentarze:

  1. Witka
    Fajna zabawa i niezły wysiłek,dziecinnym by było majac takie mozliwosci nie robic tego.
    Pozdrawiam całą family
    Dzidek

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapraszam na strone poswieconej Teneryfie http://teneryfa1.pl
    Teneryfa jest piekna!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. I love Tatka pisanie!!!

    OdpowiedzUsuń