2014/02/16

Śnieg spadł w Tamaimo- wiatr jak skuurczybyk i cała sobota lało

Aż mi się Ojczyzna przypomniała ;-). Chociaż nie, nie do końca- jak w Polsce tak wiało to 4dni nie mieliśmy prądu. Czyli jednak różnica jest- tutaj nawet zasilanie nie zamrugało.A w nocy niezły wicher był.


Za to drzwi na taras nam się przestały domykać go się dom nasiąkł i lekko skrzywił.
Tyle w temacie kanaryjskich nieruchomości- wolałbym kupić całkowitą ruinę niż coś odstawionego, po remoncie. Znajomy Niemiecki Dentysta po zupełnie Niebudżetowym Remoncie(no niemcy mają skłonności do perfekcjonizmu vide czołgi z II w.światowej ;-) zleconym kanaryjskiej firmie budowlanej, po ostatnich deszczach robil remont remontu bo jakiś geniusz zatkał odpływ z tarasu workiem po gipsie.
Nawet za bardzo nie klął- chociaż może Niemcy tak mają że znoszą, znoszą aż nagle o 4 rano Ubooty i spadochroniarze, cholera wie? Swoją drogą Kanarki mi zaimponowali odwagą, podpaść  Dentyście- osobie która w świetle prawa może się nad tobą znęcać ile tylko zapragnie to już brzmi mało rozsądnie, ale podpaść Niemieckiemu Dentyście? To już trzeba być kamikaze.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz