2014/04/28

Idiokracja


amerykańskie 7-letnie dziecko z karabinem podarowanym przez rodziców foto by ann sophie keselyn
I to tak naprawdę jest nic- bo tacy kretyni trafiali się zawsze, kłopot w tym że pod artykułem w wired.com czyli opiniotwórczym magazynie dla ludzi zainteresowanych nowymi technologiami komentarze na poziomie.... no wiochy w Tennessee. Idiokracja po prostu. Taki film, co śmieszne to klasy B

Ironia, ciekawe czy zamierzona: film klasy B opowiadający o społeczeństwie stworzonym min przez amerykańskie kino klasy B ;-). Prawdziwy do bólu ale od strony formy- poziom sutereny. Nie jest to kino skandynawskie ale... polecam. Może właśnie taki spłycony obraz potrafi dotknąć do żywego? a jednocześnie widać że twórcy nie są w stanie nawet wyobrazić sobie alternatywy dla amerykańskości ani w sensie intelektualnym ani społecznym (wg mnie najlepszą jest tzw model skandynawski- częściowo obecny do niedawna również np w UK). Oni uważają że może byc coś jeszce bardziej uwłaczającego dobremu smakowi niż to co ameryka prezentuje swiatu dziś,. Że dziś będziemy wspominać jako belle epoque.  To ciągle jest amerykański film klasy B dla 12letniego murzyna-analfabety. Sorki ale tak scharakteryzował  kiedyś Zygmunt Kałużyński idealnego amerykańskiego widza dla wytłumaczenia skąd ich kino ma takie powodzenie na całym swiecie. Bo odwołują się do najniższych instynktów, kloacznego humoru i nie stawiają przed widzem wymagań. Zresztą: Łatwo, Szybko i Dużo to ich definicja Dobrze. I Kanarki to łyknęły, widzę zresztą jak świat to łyka i aż mnie trzęsie. Oni tak naprawdę myslą. I będą nam dyktować jak żyć. Ludzie którym sie w głowie nie mieści że jak Ci mama zachoruje to idzie do szpitala bez względu na to ile masz kasy(na jednym z forów startupowych zarzucili anglikowi kłamstwo jak im napisał że w anglii nikt nie pyta jakie ma ubezpieczenie- normalnie nazwali goscia kłamcą bo przeciez nie może gdzieś być innego systemu!!) Kretynów nie mogących pojąć że więcej nie znaczy lepiej- i że nawet poczwórne frattelatteciapucino ze stardupka  nie równa się maleńkiemu europejskiemu espresso? i odkąd to przyjęliśmy za swoje przysłowie KrowichChłopców: "jak jesteś taki mądry to dlaczego nie jesteś bogaty?" - u nas filozofowie potrafili żyć w beczce- to jest zupełnie obca naszemu kręgowi kultura prostaków-Buszów i ta nowa pseudokutura nas podbija. Jak?- ano tak jak poniżej też.

Byłem dzisiaj posurfować. Punta Blanca pełna, robi się coraz cieplej. Pełna.... ohydy. Człowiek który nie potrafi kontrolować obżarstwa do takiego poziomu nie jest w pełni człowiekiem. Jest biedną-nieszczęśliwą dżdżownicą pobierającą jednym otworem i wydalającą drugim. Ja wiem że to jest obżarstwo windukowane przez dodawanie cukru do wszystkiego ale i tak wzbudza to moje obrzydzenie jak widze cosie które nie są w stanie wejść do oceanu więc siadają w płytkiej wodzie i czekają aż ich któraś większa fala  zabierze- no autentycznie jak w wyreżyserowanej scence o skutkach otyłości olbrzymiej. Prawie jak na zdjęciu poniżej tylko że plaża z kamyków

Kiedy w Sobotę w hurtowni warzywnej pochwaliłem że mają fajne banany (tak to prawda kupuję je hurtoowo i 2kg sałaty dziennie też!!!) to mi kobieta powiedziała że ona tez lubi je jeść i że zdrowe... i że najlepsze to są na knapce z bułki posypane zdrowym brązowym cukrem. Zdrowym bo zawiera mikroelementy. Kurrr. I takie poglądy reprezentuje ktoś kto ma prawo mieć i wychowywać dzieci! Dokładnie jak w idiokracji : "Gatorade jest dla ciebie dobry bo zawiera elektrolity".
Bez opodatkowania nie widzę możliwości wyjścia z tego bagna. Nie ma szans na żadną konkurencję.
1kg ryżu kosztuje 0,71e i zawiera 3200kcal- czyli tyle żeby wystarczyło na cały dzień nawet jak pracujesz ciężko. Trzeba go ugotować i przyprawić conajmniej. 
0,5kg ciasteczek z nadzieniem czekoladowym kosztuje 0,88e i ma 3000kcal. Można je zjeść w ciągu 10min.
Co wybierze niewyedukowany konsument- a poza nami i Niemcami innych tu nie ma(serio ostatnio wprawdzie spotkałem we fruterii Panią Francuzkę ale to po raz pierwszy- a tak normalnie to tylko język Bohaterskich Zdobywców Poczty Gdańskiej).
Opodatkowanie sacharozy, fruktozy i syropu kukurydzianego oraz całej żywności która w procesie przygotowania przekroczyła temperaturę 120stC 40%podatkiem może pomóc przywrócić proporcje na półkach i w lodówkach.
Niestety chyba przy dużym oporze społecznym. Ćpuny nie lubią jak im odbierać strzykawkę. A cukier i opiaty działają na mózg dokładnie w ten sam sposób. Oglądałem b.fajny dokument BBC w którym robili ludziom z cukrzycą(czyli takim na głodzie) skany czynnościowe mózgu i porównywali ze skanami narkomanów na głodzie. Horror normalnie.
A ja nie mogę kupic zdrowych nasion ani orzechów- bo który sklep mając do wyboru tańsze dosładzne i smażone orzeszki o nieskończonym okresie ważnosci zechce sie bawić ze zdrową alternatywą która musi się sprzedać w ciągu miesiąca albo trzeba to będzie wyrzucić.
Więc płacę za swoje fanaberie. Ja i Niemcy.
Tyle że my nie będziemy mieli zawałów serca ani cukrzycy, ani alzheimera(wywołuje się demencję u szczurów podawaniem sacharozy- u ludzi mechanizm jest z duzym prawdopodobieństwem ten sam). Więc dlaczego grubasy nie mogą płacić sobie same za insulinę- tak na raty: w każdej paczce ciasteczek, na badania nad rakiem w każdej paczce lodów, na koronografię każdą paczka chipsów. Może też na edukację kanaryjskiej pani nt zdrowotnego brązowego cukru?
No dlaczego nie?
Albo może chociaż przymusowe ostrzeżenia jak na paczkach papierosów.
Ludzie zróbcie coś bo niedługo Punta Blanca będzie pełna jak się sześcioro tych potworów zjedzie.

9 komentarzy:

  1. Kurna, kino amerykańskie klasy B lat osiemdziesiątych jest całkiem fajne. Fakt, że działa w evil way, bo kupiłem sobie nawet Southern Comfort dla spróbowania gdzieś na lotnisku (wiesz podróżuje się, jak monsieur Cz. nie przymierzając), jak u nas nie mogłem znaleźć.. :>

    AK

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, sam oglądałem filmy tego typu na VHS z wypiekami na twarzy- ale nie zmienia to faktu że chłam i raczej nie czujesz się po tym jakoś ubogacony, mądrzejszy czy lepszy.
      Taki fast food dla mózgu.
      A Southern Comfort-za słodka podobno Jennis Joplin się tym zapijała ;-) to lepiej uważaj
      Ale sam widzisz że musiałeś spróbować bo we filmie było, to pomyśl jak ten przekaz działa na dzieciaków z popegeerowskiej wsi czy warszawskiej pragi, takie się czują amerykańskie w dresie nike i takie światowe kupując kawę w Starbucu

      Usuń
    2. Sure. Southern Comfort faktycznie wstrętna jest. Jannis Joplin nie lubię, a muzyka do filmu Southern Comfort, Ry Coodera, akurat ubogaca. Nie wszystko co z Tennesee, czy Luizjany złym jest. Redneckiem nigdy, ale Cajunem -myślę- mógłbym zostać. ;)
      AK

      Usuń
  2. na Fuerteventurze na szczęście chyba jeszcze nie jest tak źle, tzn. jest część dzieciaków grubych, ale zasadniczo starsi Majorero jedzą zdrowo. uff ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo macie mniej latynosów. Jak poznaję debila to najczęsciej dowiaduję się za czas jakiś że jest z kolumbii albo innej wenezueli. Taka karma. Edukacja to najważniejsze co państwo może zrobic dla obywateli.

      Usuń
  3. Tak tylko dorzucam :)
    http://i1.memy.pl/obrazki/473b214682_przepraszam_czy_bedzie.jpg

    Ogólnie to się zgadzam ze wszystkim, sam się staram wyeliminować cukier. Co łatwe niestety nie jest.

    Pozdrowienia,
    Biały

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. stevia wymiata. tylko nie jako 3% roztwór w glikolu. Wydaje mi się że nagonkę na słodziki to jednak sponsoruje wielki kapitał. I nie znalazłem badań nt rakotwórczości aspartamu- która to rakotwórczość przez internetowych "dietetyków" jest podawana jako pewnik. z kolei "naturalny" cukier jest rakotwórczy rzeczywiście.

      Usuń
    2. O, dzięki. O tej stewii nie słyszałem a wydaje się ciekawą opcją. Z tych "zdrowych" jest jeszcze ksylitol.

      Biały

      Usuń
  4. Witam
    Tu popełniasz błąd,te panie mogą wejść do wody tylko problem z wyjściem...
    https://www.youtube.com/watch?v=ohEfk4BD4j4
    Pozdrawiam Dzidek

    OdpowiedzUsuń