2014/04/26

Zderzenie światów- czyli co jest zupełnie inaczej

to na zdjęciu to urząd kanaryjski sąsiadujący drzwi w drzwi ze sklepem z zielskiem(takim zielonym zielskiem co to go tutaj można hodować a w polsce policja chwali się w gazetach jak kogoś złapie z 1g!!! ;-)
U nas tutaj urzędy nie zajmują całych budynków tylko wynajmują biura w suterenach- ot takie pierwsze maleńkie zderzenie przy załatwianiu Seguridad Social na przykład.

Tych kulturowych zderzeń jest więcej niż chciałoby się przyznać. Nie wszystkie tak miłe jak powyższe. Dzisiaj rano o 10:00 przylazł Kanarek(właściciel domu) reperować antenę TV- i chciał się dopytać jak u nas działa Telewizja z taką pozrywaną instalacją - a ja że nie wiem bo nie włączamy TV. Zachował się grzecznie- dopytał jeszcze 3 razy że może nie umiem tego powiedzieć po hiszpańsku? on mnie pyta jak odbieramy telewizję- ja swoje że wogóle nie włączamy- to on że nie jest włączony odbiornik teraz to on widzi ale jaki jest obraz jak jest włączony?- nie wiem bo nie włączam. Aha, pokiwał bez przekonania głową. Zdał sobie sprawę że się nie dogadamy- choć na pewno nie zrozumiał jak można żyć bez seriali. Koledzy którzy tu pracowali opowiadają że w rozmowach kanarki potrafią życiowe sytuacje porównywać do tych z seriali- zupełnie na serio mówią że ktoś ma zły charakter jak ten Manuel z serialu!
Ciekawe co ten nasz Landlord w lycrowych gaciach opiętych na wydatnym brzuszku tam sobie mysli jak wchodzi a stół w salonie zawalony porozbieranymi bateriami z laptopów- robię baterię do roweru elektrycznego- jeżeli Tesla może mieć w aucie za srylion baterie z notebooka to ja w rowerze też. Nakupowałem używanych baterii na allegro no i sprawdzam bo co któraś tam jest zdechnięta. Ale przez to  salon wygląda jak jeden z lokali operacyjnych Al Kaidy w przededniu głośnego pokazu fajerwerków ;-).

Musieli się jeszcze przekrzykiwać z fachowcem bo nie ściszyłem radia.Od wczoraj muszę się nacieszyć gdyż , albowiem, ponieważ... od wczoraj  BBC 6 zostało moją nową Oficjalnie Ulubioną Stacją, xfm którego słuchałem od 1997 zdziadziało i się skomercyjniło poza granice przyzwoitości(kolejny dowód że kapitalizm nie działa- pogoń za reklamodawcami niszczy wszystko co wystaje ponad poziom trawy a potem znowu dawaj szukać gdzie się podzieli ci wybredniejsi słuchacze) więc zmiana-bęc leci bbc 6 od wczoraj na cały regulator i dużo radości z kawałków które słyszę po raz pierwszy. A na wieczory/noce dla hardcorowych poszukiwaczy wkrętek do mózgu  polecam http://resonancefm.com/ total odjazd.
Wracając do niezwykle istotnej instalacji-Kanarek przyniósł nowy przewód antenowy z dachu i mówi: jakbyś chciał oglądać to wystarczy że włączysz to do telewizora  i już- co mam mu tłumaczyć że ma analogowy telewizor u nas w mieszkaniu a sygnał jest cyfrowy więc może sobie tę wtyczkę wetknąć w d..., i tylko mi zawraca głowę- na co nie mam ochoty ani czasu, a niech tam, niech się cieszy że umilił życie tym dziwnym ludziom z pierwszego piętra. Po raz pierwszy nawet się nie zapowiedział tylko zadzwonił z dołu- pewnie myślał że jak dla telewizji to będziemy szczęśliwi z wizyty.
A my nie, czemu? Mamy zawsze, ale to zawsze bajzzel w mieszkaniu- bo ja straszliwie śmiecę, non stop i bez przerw-chyba że śpię, jak nie śpię i coś robię to sprzątanie po tym czymś wydaje mi się stratą czasu bo już mi następne coś wali od wewnątrz w makówkę żeby je wypuścić na zewnątrz, stąd dom nasz jest pełen przewodów, plastików, starych desek do bodyboardingu, skorup od kokosa(można zrobić fajny kompozytowy materiał ze skorup kokosa i żywicy epoksydowej- wyglądałoby to genialnie jako obudowa baterii  w kanaryjskim rowerze więc skorupki od jakiegoś czasu zostają z nami). Można wnioskując z tego stanu przygotowania na życie towarzyskie z dużym prawdopodobieństwem przewidzieć że wizyty,a zwłaszcza niezapowiedziane, a już zwłaszcza-zwłaszcza w sprawie naprawy telewizora są bardzo źle widziane, no i na dodatek o 10 rano!!!- nie chcę Twojej cholernej telewizji i nie zawracaj mi głowy, a już nie ma mowy żebym z tego powodu ściszył radio- nie obowiązuje mnie savoir-vivre w stosunku do porannych nachodźców domowych. O!!!  A kanarki zostawiają w domach otwarte drzwi na ulicę tak mało im przeszkadza brak prywatności- czyli to też jest zupełnie inaczej.
Większość rzeczy jest lepiej zorganizowana. Szkoła wysłała nam dokumenty i trzy razy przypominała że Córka ma możliwość załapać się na program dla dzieci uzdolnionych językowo i wyjechać na semestr do któregoś z wybranych: Kanada, Francja, Niemcy, Irlandia. Dostarczyli nam wypisane dokumenty wraz z listem przewodnim od dyrektorki szkoły(fajna babka i ma takie ładne imię:  Tata). I oni nas prosili zebysmy to złożyli. Dokładnie: oni nas a nie odwrotnie. Nie mieliśmy wszystkich dokumentów(termin był do 14:00 16.04.2014- pojawiliśmy się jak to skomentowała Pani Urzędniczka: ultimo dia, ultima hora oczywiście bez wypełnionego wniosku- Pani Urzędniczka musiała wypełniać ;-) to co że odrzucą? Nieeeee, pojawi się na stronach internetowych urzędu jakie papióry musimy donieść. Właśnie dzisiaj się pojawiło.
Dla wszystkich którzy chcą czegoś od Kanaryjskiego Rządu: http://www.tenerife.es - i to też jest zupełnie inaczej.
Teraz za normę uznajemy raczej to jak jest u nas, tutaj. Bo jednak większość jest na plus.

2 komentarze:

  1. to z TV święta prawda, mój facet ma TV włączone od samego rana do późnej nocy a później płacz i kłótnie że rachunek za prąd wysoki. a te seriale na jakże wysokim poziomie....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taa też mam podejrzenia że serialami zarządza się ludziom w głowach, tak jak kiedyś historie o rycerskich rycerzach miały sprawić żebyś zaakceptował feudalny porządek rzeczy tak dzisiaj narracja w serialach ma Cię namówić do myślenia tak jak chcą jej twórcy

      Usuń