2014/06/01

Ból istnienia- spowodowany przez niespodziewane zaistnienie skał

Jaakie fale- woda pełna piany i zerwanych z dna gąbek i wodorostów. Na Punta Blanca pusto. Oooo- jeden gość na desce siedzi w oceanie i próbuje się załapać na którąś z wielkich fal- nie jest łatwo bo dosyć daleko się załamują i trzeba do pół drogi na Gomerę wypłynąć ;-). No to ja też do wody.
Nie jest łatwo-wielkie skurczybyki i złe. No i wolne do tego- spotykają się z wracającymi od brzegu- więc je wypiętrza na kilka metrów ale spowalnia. Kilka fajnych ślizgów i kilka nurkowań pod załamujące się masy wody. Kurcze dopiero taka załamująca się kilkumetrowa fala uświadamia człowiekowi że woda ma masę nie tylko we wiadrze. Jak za płytko albo zbyt w poziomie zanurkujesz pod falę tojakby Ci ktoś takim luźno napełnionym workiem piasku dał po plecach. Złapałem kilka załamujących się i udało mi się wstać mimo niesprzyjających warunków ;-) Jestem z siebie niezwykle dumny- mistrzunio się zrobiłem co tu gadać kilka ostatnich surfowań na większych falach dało rezultaty. No to ja ci teraz chłopaku pokażę bo widzę że się boisz to patrz jak mistrzunio ... No i się złamała z mistrzuniem na grzbiecie, obróciła zdezorientowanego i nie tak już dumnego mistrzunia wokół osi , po czym rzuciła jak mokrą szmatą o odsłonięte złośliwie dno, na szczęście w miejscu kontaktu pojawiły się DWA wystające "wyrostki'(nie kamienie tylko takie stalagmity wodne ;-). kręgosłup na wysokości miednicy i łopatka. Prąd poraził mi nogi ale po sekundzie czuję- OK to jednak do brzegu. Doleciałem na fali na samiutki brzeg, chcę wstać i nie mogę. Tak jakbym miał nogi z waty. Kolejna fala postawiła mnie do pionu, czyli jest dobrze obejdzie się bez próśb o pomoc, oparłem się na desce i wyczłapałem jakoś. Kurcze jak fajnie że te skały były dwie. Się troszkę impet rozłożył. W domu jak pokazałem plecy to Ukochana Córka przycisnęła paluszkiem i zapytała: to tu? a ja musiałem usiąść. Nawet na bok się nie mogę obrócić. Starość.  Jutro to dopiero będzie fajnie. Wszystkim polecam- co za zabawa i jak szybciutko wyklepie z człowieka mistrzunia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz