2014/06/26

chuchos- czyli płaszczki

co też tam siedzi za tymi pięknymi oczyskami? nic? no to popatrzcie na filmik z poniższego linku
https://www.facebook.com/photo.php?v=677847588951172
sorki ale pejsbuk uniemożliwia normalne wklejanie filmów- jak by cofnąć się z ery internetu do lat osiemdziesiątych. Taki prawie internet specjalnie uproszczony i ograniczony dla debili. I dla nich to prawie nie czyni różnicy. Choć filmik wyrywa z butów.

Nie dość że niektóre koty nie rozumieją że głaskać chcę ale nie jestem w stanie ich nakarmić bo nie mam czym i uciekają ode mnie to jeszcze płaszczki mnie nie lubią. Jedne żółwie co się lubią miziać- choć ten największy w Alcali cały poobgloniany zawsze usiłuje zwiac spiralą do dna- więc wzorem pilotów myśliwskich nie powtarzamy jego manewru tylko ostro pikujemy w dół i przecinamy tor po jakim sie porusza. Córka ma nowy aparat- musimy się znowu wybrać
a tymczasem na opuszczonej posesji nieopodal:

jest ich 6szt albo i więcej- jeden wlazł nam do domu i miauczał że żreć daj gupi człowieku. A tu nie ma nic bo dom roslinny zaś kot predator choć słodki i mocno ofermowato-niewydarzony ;-)
Ryżu z oliwą nie chciał to go wystawiliśmy z powrotem: zrobił nam półgodzinny koncert, serce się kroi jak takie futrzaste chytre łachudrostwo apeluje człowiekowi do sumienia.
W końcu wróciła z jakiegoś łajdactwa rodzicielka i dała mu cyca to się uspokoił. Ale nie na długo sądząc po tym że po dwóch dniach adoptowała go sąsiadka. I teraz biega taki ważny w obróżce z grzechotką- zaczepia wszystkie inne koty i czmycha dumnie do swojego domu(sąsiadka staruszka zawsze tutejszym zwyczajem trzyma otwarte drzwi)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz