2014/09/05

no i co? zafundowałem kanarkom nieco egzotyki

Zupełnie niedawno wyczytałem na blogu który śledzę(pozdrawiamy Shenzhen) jak to autor wyszedł z siebie i stanął obok http://zimawub.wordpress.com/2014/08/17/o-tym-jak-wyszedl-ze-mnie-kawal-chama-czesc-2/  I nawet poczułem dumę ze swojego opanowania, że ja nie, że luzik. Kto mnie widział w dowolnej życiowej sytuacji, całkiem nawet wydawałobysię niekonfliktowej,  wie że spokój i ja to przeciwieństwa więc duma moja była tym większa ;-) Rzeczywistość widząc to moje samozadowolenie zaskrzeczała mi prawie od razu w twarz . Nie to żebym kogoś zamordował w afekcie, ale znowu zobaczyłem swoje zachowanie jak  w filmiku u góry że w sensie buc i prostak.
Zapisujemy córkę do szkoły jak tylko przenieśliśmy się. Bez sukcesu. Że nie można bo dopiero egzaminy dla tych co to różne przedmioty pozawalali. Przyjdźcie na początku września. Chcemy do tej konkretnej szkoły czyli IES Chapatal bo reszta z tych lepszych katolicka. A co ona ma robić w czasie jak się będzie reszta klasy dowiadywać że "w brudzie i grzechu poczęła mnie maaatkaaa"? W niektórych szkołach takie zawodzenie jest 2 razy dziennie (z zewnątrz widać jak bardzo to podobne do szkół muzułmańskich ale oczywiście tak ze środka to adepci nie widzą podobieństw ;-).
Wchodzimy we wtorek - początek września zawsze kojarzy mi się z dwiema rzeczami szkoła i Niemcy. Wiem że tu szkoła zaczyna się później a Niemcy to przyjaciele ale tyle lat tresury. Idziemy się zapisać. Znaczy laski weszły bo ja jeździłem pół godziny szukając miejsca parkingowego(a i tak zostawiłem auto kilometr od szkoły). Dawać Dyrektora! Sekretarka że nie dyrektora, ale że ona wie że niema miejsc. Ty nie rozumiesz kobieto. Oto ja w swojej nieprzebranej miłości do Hiszpanii w ogóle, kanarów w szczególności a waszej szkoły w szczególności szczególnej udzielam Wam możliwości chwalenia się przez następne pokolenia jak to Moja Córka w tej szkole się uczyła. Ty wiesz mocno otyła kanarzyco w wieku średnim o jakich Ty nieistniejących miejscach mówisz? Bo co? bo jakieś debile mogą zaliczyć przedmioty poprawkowym  egzaminem? I im się należą miejsca w szkole która chce mieć wysoki poziom? Mówimy tu o kimś kto nie musi zdawac egzaminów poprawkowych choc nigdy wcześniej nie uczył się języka w którym te przedmioty zaliczał. Rozumiesz nadmiernie przypominająca ropuchę kobieto?
Nie ma miejsc. Nic nie załatwicie. Widzę że nas chce zbyć bo nas nie lubi. Niestety zauważyłem że lata propagandy Nacjonalistycznej Partii Kanarów robią swoje i co głupsze egzemplarze naprawdę wierzą że gdyby np ta irlandzka pielęgniarka tu nie przyjechała to kanaryjska córka/wnuczka bez ukończonego gimnazjum dostała by tę pracę. Że te zagraniczniaki to zło. To takie proste - nie będzie zagraniczniaków nikt nam pracy odbierał nie będzie, ani w oczy kłuł inteligencją trzycyfrową ;-)
O żesz ty.... Naprawdę? Naprawdę?
Nigdy w życiu(a kilka wiosen sądząc po odłożonych złogach łoju już zaliczyłaś ;-) nie miałaś jeszcze do czynienia z Polakiem? Ty myślisz że mnie spławisz? Tak łatwo? Jakby to było takie łatwe to ja bym w ukochanej ojczyźnie zadeptany został już w przedszkolu.
This is POLSKA.
Sparta? Sparta jest dla cieniasów. Tam były jakieś prawa i tym podobne pierdoły.
No to masz. Zaczynamy taniec z Biurwami. Najpierw się do niej uśmiechnąłem.  No rozczuliła mnie ropuszyna. Patrz i się ucz. Ruszam do drzwi gdzie widać jakieś przypięte papiery- znak że musi tam byc ktoś dorosły od kogo ludzie coś chcą - znaczy ma władzę.
Zastawiła mi drogę brzuchem że ja dalej iść nie mogę. Bo nie wolno! Bo trzeba z nią rozmawiać.
Na takie rozpaczliwe ruchy jestem przygotowany. Mówię ropusze że ja z nią już nie rozmawiam. Chcę z kimś innym, ja chcę do sekretariatu dyrektora. (amerykańce mówią że jeżeli przegrywasz to zmień grę)
Nie można dalej, ja tu wszystko załatwiam, ja nie pozwalam. Z takim chamstwem zetknąłem się tu po raz pierwszy ale mnie to cieszy- znaczy traci opanowanie znaczy się boi.
Ale ja chcę z dyrektorem, a jak nie to się umówić na spotkanie z dyrektorem.
No i weź z takim gadaj jak cham się uprze.
Potruchtała dysząc płytko po ważniejszą Sekretarkę czy tez Kierownik Administracyjną.
Dobra jest. Ja tam moge tak długo. Więc znowu to samo. Jak to w przypływie miłości do ludzkości.... no i tak dalej. I że ENSTALMAT zwrócił moją uwagę na ich placówkę a potem zauważyłem ze to u nich są zajęcia interesujących programów uniwersyteckich na które i tak Córka będzie uczęszczać- a że rozpoczęła właśnie droge po medale w alamedzie(CN ALAMEDA)no to będzie mniej ganiania po mieście jak tylko jedna szkoła i klub. Pani na wzmianke o programie dla uzdolnionych matematycznie sobie pokoncypowała i mówi tak: idźcie do kuratorium zróbcie papiren ze chcecie do nas i papiren przyniescie tutaj. Dobrze, dobra kobieto(z tej Pani robimy sojusznika divide et impera- ustawić je tak żeby uniemozliwić koalicję sekretarską ;-) Serdecznie dziękujemy za pomoc. Czy musimy składać kopię pisma dodatkowo w Kuratorium czy można po prostu tutaj na gabinet dyrektora? Można u nas Kochany, można u nas. Patrz ropucho i zapamiętaj. Jeżeli chciałaś swój ropuszy nacjonalizm na kimś wypróbować to nie na Polakach. I'll be back. Hasta la vista -  wychodząc usmiechąłem się z góry, po Gombrowiczowsku do niezwykle niezadowolonej z obrotu sprawy ropuchy.
Ding dong. 13 i juz urzędy pozamykane. No to zawsze jest jutro czyli... tak MAŃANA.
Najpierw Empadronamiento. W naszym nowym Ayuntamiento. rymy dokładne jak hiphopowej piosence. Ufff ale rzeźnia. 20 dni. WTF? u nas we wiosce pan od ręki wypisywał. Dali podbity świstek że złożyliśmy.
Z tym świstkiem do kancelarii do spraw edukacji i sportu(czyli takiego ichniego kuratorium).
Bierzemy numerek B120. Co jest? Coś żeśmy źle zrobili. Nie ma, na  żadnej ledowej tablicy  nie ma numerków B, same F. Wracam do maszynki. Jak wół B- docente secundaria. Co to jest te F?- aaaa no tak Becas- czyli pieniąchy dla biednych kanarków na potrzeby edukacyjne dzieci.
Dobra ale to będzie rok czekania. Stajemy w kolejce gdzie stoją studenci bez numerków, panie w dziekanacie zawsze mnie lubiły więc co tam ;-)  przynajmniej się dopytamy.
Dostalismy do wypełnienia druczek i że fotokopię zaświadczenia o złożeniu empadronamiento zrobić.
Znowu w kolejkę. Masz kobieto. Dostaliśmy z powrotem pismo ze złożyliśmy pismo że chcemy do Chapatal. Na rowery i do domu.
Bo po doświadczeniach z parkowaniem nie rozumiem poruszających sie po Santa Cruz samochodem.
Parkujesz tak daleko ze zanim dojdziesz to się spocisz no i całe miasto nie jest takie znowu wielkie żeby auto miało sens. Ale dla Kanarków to bardziej statement. Że stać mnie na auto to nie będę chodził jak jakiś żebrak. A jak już rower to dla szpanu. A my nie. Rowery kupiliśmy od francuzów. Bo kanarki się wożą na węglowych. Kolarkach zresztą najczęściej. I w obcisłych profesjonalnych strojach. Często wyprzedzamy takie grupy kolarskie jak pedałujemy z Córką na Teresitas. na zakurzonych góralach(mój różowy ;-).
Za to w super haj profeszynal klubie sportowym ALAMEDA kanarki... ciągle potrafią mnie zaskoczyć. Poszliśmy się zapisać. Znaczy Córkę. (chociaż oczywiście że się zapiszę do sekcji triathlonowej, ale ćśśśśś to na razie tajemnica). Pogadali z nią chwilę i: wskakuj do wody. Masz tu czepek(bo byliśmy właśnie popływac na teresitas więc Córka czepka nie miała) i idź do dziewczynek na tamtym torze. No i az gębę rozdziawiłem na reakcję Owych  Dziewczynek. Córka cięła się z nimi na sekundy na zawodach. Teraz przyszła do ich klubu odebrac im ich miejsca w reprezentacji. Wycałowały ją, otoczyły grupą i zaczęły swiergotać. Normalnie sielanka. Taaa poczekajcie wy jej jeszcze nie znacie,  Skończyłosię ukrywanie przed trenerami za murkiem (dziewczynki usiłowały unikać obowiązkowych 40minut ogólnorozwojówki przed treningiem- trening 3h 6 razy w tygodniu, 7km pływania w czasie treningu). Etos pracy zaś Córki nie przewiduje takich rzeczy. Yes She Can. Dawaj więcej. Mój Ukochany Trener Bokserski Zbigniew Raubo powiedział mi kiedys że widział setki  tych ze zdolnosciami i talentem ale pracowity zawodnik zawsze będzie najlepszy. Teraz to widzę na własne oczy na przykładzie pozytywnym. Tj widziałem dużo negatywnych- czyli zdolnych którym się trenowac nie chciało i dzisiaj to se co najwyzej powspominać mogą minioną chwałę "dobrze się zapowiadającego". Nie wierzę we wrodzone zdolnosci w żadnej dziedzinie. To kretynizm. Po co nam teoria która nie pozwala niczego robić lepiej a jedynie usprawiedliwia to ze coś robisz gorzej? Mam dwie lewe nogi, nie mam głowy do matematyki itp. U nas w domu wiemy że brak zdolności to po prostu wymówka leniwych. Howgh!!

PS no i tak po pobycie w IES Chapatal gdzie zobaczyłem tłumy sudamericanos z nierozwiniętym płatem czołowym(kojarzycie taka czaszka jak u geparda- opływowe czoło, brak miejsca na mózg) to się szczerze zastanawiam czy to dobry wybór. Bo niestety szkoła jako że ma tez kilka programów we współpracy z Universidad La Laguna również dla szkolenia dorosłych wpuszcza tych dwudziestokilkuletnich  prawiepiśmiennych geniuszy na teren obiektu. Więc średni poziom IQ wacha się około 17(marchewka podobno ma taki). To już nie wiem czy tam chcemy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz