2014/11/23

Jestem na haju-prawie nonstop

foto Katrin Morentz
Rano wrzucam do pojemnika co jest pod ręką: banany, jabłka, śliwki, mango, maracuja co mi się nawinie, miksuję wypijam- zazwyczaj jeszcze z rodziną muszę się podzielić ;-).
Potem coś z zielonym i pomidory, rany jakie genialny jest świeży przecier pomidorowy z kilkoma listkami domowej bazylii i łyżką octu- mmmmmm.
Marchewka wchodzi najgorzej bo niestety mój super/hiper malakser zalało z kanaryjskiej szafki jeszcze w Gigantes i teraz zieje ogniem przy właczeniu więc miksuję małym ręcznym rozdrabniaczem i marchewka się nie do końca rozdrabnia(zajeździłem już 3szt blenderów średnio po 5-8euro sztuka- a miksuję 3ci rok to chyba żaden wydatek nie?).
Zjechałem w środę na trening- wszyscy samochodami a ja rowerem. I co tam chłopaki? ZZZZimno. No i Ayuntamiento w trosce o nasze zdrowie odwołało wszystkie zajęcia sportowe. Bo Może Padać Mocno a nawet już pada takcisobie. To co na siłownię? eeee- to my się zgłazujemy jak byśmy mieli iść. No to na razie. Na rower i do góry. Jakaś starsza pani na schodach przesuwa się w bok widząc gościa biegnącego z rowerem (bo tu jest mocno pod górkę i czasem opłaca się przenieść rower skrótem schodami niż jechać dookoła) usuwa się pod ścianę z dwoma workami śmieci. Poproszę woreczki. Nie kochanieńki nie trzeba. Poproszę- prawie wyrywam jak jakiś śmieciowy rozbójnik. A to dziękuję i zawraca do domu.
Normalnie rozpiera mnie energia a kanarki jak zmoczone wróble- bo nawet nie kanarki, takie się w deszczu robią szare.
Nie wiem czy to przypadek- ale zróbcie próbę smoothie zamiast śniadania. Roznosi tak że z kawy już zrezygnowałem. Kawy żal bo zapach i smak to dla mnie narkotyk sam w sobie. Ale niepotrzebna to zostawiam- bo dobra bezkofeinowa nie istnieje. A i tak podskakuję jak piłka
To i dobrze, i niedobrze bo z takimi rozżarzonymi oczami wygląda się na swira albo co najmniej na kokainistę.

30 komentarzy:

  1. Jeśli nie stajesz przed Dylematem Antyterrora, to jeszcze nie jest źle ;)

    AK

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a zechcesz uświadomić Świat na czym ów Dylemat polega?

      Usuń
    2. Myślałem, że pamiętasz.. No, że albo musisz zwalić gruchę, albo komuś przypierdolić. ;)

      AK

      Usuń
    3. nie pamiętałem wybacz :( Tyle że ja nie jestem taki agresywny, już. No i cały poobijany, ostatnio jak mnie gość potraktował poważnie to okazało się że samo utrzymanie pozycji jest niemożliwe- przy którymś upadku mocno naciągnąłek klatkę i bark więc jak sie tak sztywno zaparł barkiem o mój mostek to z bólu mi sie ciemno zrobiło ;-). Czyli nie ma dylematu ;-)

      Usuń
    4. Ai ya.. Może spytaj w aptece chińskiej (jest?) o diedajiu 跌打酒 i się smaruj.

      AK

      Usuń
  2. Ja polecam koktail energetyczny: łyżka pestek słonecznika, łyżka pestek z dyni, siemie lniane, wszystko w całości z pestkami zmielone, do tego dodatki jak banan, dynia, owoce, śmietana naturalna lub mleko zsiadłe.
    Bardzo dużo energii daje taki koktail. Kawy nie piłem nigdy, a ten koktail to jak drink energetyczny działa.
    Podaję link do strony autora koktailu
    http://portal.bioslone.pl/odzywianie/koktajl
    Opis i uzasadnienie wydaje się mi sensowne. Ciekawe co Tatko na to.
    adamsa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mleko i smietana są mocno rakotwórcze i niestety również prozapalne co nie jest miłe jak trenujesz coś męczącego ;-). Postanowiłem że będę żył b.długo więc muszę się liczyć z dużą ilością nowotworów i nie chcę ich odżywiać więc wyeliminowałem całkowicie nabiał z diety.
      Ten shake wygląda fajnie jako posiłek.
      jako napój energetyczny spróbuj coś z samych owoców jezeli potrzebujesz szybkiej energii + "lekkich" warzyw-pomidor, ogórek, sałata itd jeżeli już coś jadłeś, cudem jest podobno smoothie/sok ze swieżymi burakami, u nas ciężko wypróbować bo Ukochana Córka wyżera buraki- jak to sportowiec ;-)

      Usuń
    2. Dzięki za odpowiedź. Koktail faktycznie działa jako posiłek.
      Ja wyczytałem o mleku i produktach tylko tyle, że nie można jeść np. śmietany homogenizowanej - tylko takie da się kupić, a mleko i produkty można jeść w formie jogurtów i kefirów ze względu na laktozę w świeżym mleku. A mleko od krowy mam, bo dziecku kupuję.
      próbuję też jeść produkty zasadotwórcze. Może u mnie stopniowo świadomość wzrośnie do Twojego poziomu. I tak już lepiej się odżywiam.
      Teraz kapustę kiszoną jem, tam jest sporo dobrych rzeczy na brzuszek.
      adamsa

      Usuń
    3. kapusta kiszona rządzi i wymiata, u mnie w domu nie chcą jeść kimchee tylko stary dobry sauerkraut właśnie, ja się trochę ciężko czuję po więc najwyżej wieczorem, co ciekawe również banany są dobrym probiotykiem.
      Hipokrates postulował żeby jedzenie było lekarstwem i mi się to podejście b.podoba. I mam jeszcze takie ciche podejrzenie że hamburgery lekarstwem nie są :-)

      Usuń
  3. Witam mleko nie jest złe...ot taki cytat tatko: Chociażby o interesujących białkach odkrytych w składzie mleka jak latkoferyna, która wykazuje działanie antyrakowe....Wiec co z tym rakiem.Szczerze to kitowanie innych o szkodliwosci mleka samo w sobie jest szkodliwe.Są ludzie co nie trawią laktozy i to zrozumiałe ale tatko mleko w nadmiarze jak i nawet woda szkodzi.Dla mnie brak mięsa w diecie jest kitem i to na skale światowa zwłaszcza jeśli tego mięsa odmawia sie dziecku.Powiedz dlaczego prozapalne?
    Dzidek

    OdpowiedzUsuń
  4. I jeszcze tak...uświadomi Ci w jaką manipulacje sie wkręciłeś:
    Na koniec muszę podjąć trudny osąd zero-jedynkowy. Zatem obalam mit, jakoby picie świeżego mleka było szkodliwe dla osób dorosłych. Ci, którzy go nie tolerują i tak go nie piją. A dla tych, którzy go tolerują jest jak najbardziej wskazane. A teorie spiskowe o "zabójczym" mleku krowim zawsze były, są i będą. Przecież zazdrość hodowców kóz i owiec musi gdzieś znależć swój upust.

    Bez komentarza
    Dzidek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz to tłumaczenie bez tłumaczenia: mountain dew jest dla ciebie dobry bo zawiera elektrolity ;-) to cytat z "idiocracy".
      Nauka to gdy sprawdzamy Tezę przez Doświadczenie np sprawdzamy na szczurach z rakiem czy podawanie im mleka odżywia raka i przyspiesza smierć- tak przyspiesza, na ludziach z cukrzycą czy odstawienie mleka i przetworów powoduje poprawę stanu zdrowia- tak powoduje, czy jest dowód na zdrowotne działanie mleka- tj zastapienie innych źródeł białka i ukrów mlekiem poprawia stan zdrowia osoby dorosłej-nie, nie poprawia. To jest reguła dowodu naukowego a nie opisowe bajdurzenie o przeciwrakowych białkach. Narracja to manipulacja właśnie.
      Nawet w Polsce lekarze zalecają kobietom z osteoporozą unikanie spożycia produktów mlecznych bo w stanach kilka Pań za złamanym biodrem miało dowód na piśmie że lekarz nakazał pić więcej mleka a wiemy ze to przyspiesza rzeszotowienie kości. Ale wolno Ci oczywiście robić za niezwykle męskiego ssaka mlecznego i łykać- pamiętaj tylko że każda szklanka zawiera ilość ropy jaką znajdziesz w ~30 wypryskach skórnych na czole nastolatka wgooglaj sobie "pus in milk"- Smacznego.
      no i dla wyjaśnienia mnie nie interesuje żadne mleko krowie, kozie czy owcze - jestem już dorosły ;-)

      Usuń
    2. Tatko wiedziałem,że użyjesz jakiegos argumentu ale ten z syfami to najgłupszy o jakim słyszałem...bo słyszałem o nim wcześniej.Dieta to równierz preferencje...wsród Azjatów 90% jeśli nie wiecej nie toleruje laktozy,Skandynawowie 5 % więc proszę bez takich wywodów.Nie wiem dlaczego do mleka nie podchodzisz jako produktu spożywczego tylko do jego nazwy...bo mleko tylko młodziez i cielaki tak? a banany to co? małpy? orzeszki wiewiórki?Za mądry jestes aby tak banalnie i wasko podchodzić do tematu.Wiesz opozycja moja jest spowodowana Twoim twierdzeniem,że mleko jest rakotwórcze...nie masz podstaw do takiego twierdzenia wiec nie powtarzaj bredni a syfki zostaw na twarzy nie wlewaj ich do mleka bo to kit jest panie.
      Rzeszotowienie powiadasz...tez kit mleko nie pomaga a wręcz odwrotnie ale wąskiej populacji ludzi którzy z powodu zdrowia nie mają możliwości ruchu(dla mnie nie chcą po prostu)
      cytat:
      Choroba ta u ludzi aktywnie uprawiających sport praktycznie nie zdarza się. Dzieje się tak, ponieważ obciążenia mechaniczne występujące podczas wysiłku fizycznego przekształcane są na sygnały elektryczne, które z kolei sterują procesami wzrostu kości.
      Więc jeśli będziemy wyrywać z kontekstu to wyjdzie,że i ta kiszona tez zabija.
      cytat:
      Ze względu na niskie pH kiszonki, nie powinny spożywać jej osoby o wrażliwych żołądkach
      Na szczurach....i tu z bani badania nad szczurami dowiodły,że wybieraja czysty alkohol od wody..więc co? chlejemy?bo szczury?
      W sumie to Twoje slogany wyglądają tak:
      cytat:Martwe pożywienie nie może podtrzymać życia...
      Wybacz ja wysiadam.
      Pozdrawiam
      Dzidek

      Usuń
    3. Mleko posiada w swoim składzie komórki somatyczne, które znajdują się również w pryszczach – taki słyszałem argument przeciw piciu mleka. Szok! Niedowierzanie! Obrzydlistwo! – ale czym są owe komórki somatyczne? To WSZYSTKIE komórki organizmu z wyjątkiem komórek płciowych. W mleczarstwie ich ilość w mleku jest czynnikiem decydującym o jego klasie. Ich zbyt wysoki poziom świadczy o chorobie wymion lub złym udoju. Często komórki somatyczne to leukocyty, które występują również w naszym organizmie i są odpowiedzialne za naszą odporność.
      Masz o syfkach...
      Dzidek

      Usuń
  5. W sumie to też życzę ci smacznego bananka
    cytat:
    Banany wbrew naturze

    Produkcja bananów przyczynia się do znacznego zanieczyszczenia powietrza, wody i gruntu. Na wykarczowanych terenach sadzi się bananowce, a te nie zrzucają liści, które mogłyby tworzyć darń odżywiającą ziemię. Dlatego grunty pod uprawami bananowców szybko jałowieją, a plantatorzy muszą karczować kolejne tereny. Wylesianie i jałowienie powodują erozję. Ta zaś przyczynia się do częstszych powodzi19. W 1997 badania prowadzone na wybrzeżu Kostaryki wykazały, że 60 procent rafy koralowej w Parku Narodowym Cahuita zostało poważnie zniszczone przez wody spływające z plantacji bananów położonych na wybrzeżu20.
    Intensywne wykorzystywanie pestycydów również powoduje wiele problemów. Aby zapewnić bananom perfekcyjny wygląd wykorzystuje się ponad 400 typów agrochemikaliów. Mogą one powodować niepłodność, raka i śmierć. Ponieważ pasożyty uodporniają się na wiele z nich, wciąż muszą być one zastępowane nowymi, jeszcze silniejszymi środkami. Substancje te wpływają na stan zdrowia obecnych w okolicy ssaków, ptaków i roślin. A to niszczy bioróżnorodność w lokalnym środowisku.
    Banany są uprawiane w monokulturach, a chociaż to ułatwia uprawę, zwiększa jednocześnie ryzyko że zostanie ona zniszczona przez pojedynczy rodzaj szkodnika, grzyba lub chorobę231. Aby temu zapobiec, wykorzystywane są kolejne chemikalia. Szacuje się, że jeden haktar uprawy bananów pochłania 30 kg pestycydów rocznie – dla porównania, hektar europejskiej uprawy zbóż pochłania 2,7 kg22.

    WWF twierdzi, że przemysł bananowy produkuje więcej odpadów niż jakikolwiek sektor rolnictwa w krajach Południa23. Na każdą tonę wyprodukowanych bananów przypadają dwie tony wyprodukowanych śmieci24. Odpady te to m. in. plastikowe torby, które ochraniają banany gdy rosną, sznurki, którymi są one mocowane, pojemniki do przenoszenia bananów. Przy tym drzewo bananowe owocuje tylko raz w życiu, więc po jednych zbiorach samo staje się odpadem25. No i 30-40 procent samych bananów jest wyrzucanych ze względu na niedoskonały wygląd. Większość tych śmieci jest w dodatku zanieczyszczona toksycznymi pestycydami i tym bardziej szkodzi środowisku26. Chociaż w celu zmniejszenia uciążliwości dla środowiska powstały międzynarodowe standardy, większość przedsiębiorstw ich nie przestrzega27
    Na dzis starczy
    Dzidek pozdrawia ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chrzanić to całe mleko. Jeżeli już będę na diecie i będę
      chciał sobie takowe wypić, to takie od kozy - oczywiście
      żrące bio-trawę/ sianko "na halach"/ z tarasów na północej
      stronie każdej z górzystych wysp - lub owiec, te ostatnie jak
      rekiny śmigające sobie w oceanach, podobno raka totalnie-nie-znaju!

      Co do Bananów:
      primero są robione na IC, więc te powiodzie i karczowanie
      lasów to nie przez te konkretne, co są na sprzedawane na IC.

      segundo: pestycedy fakt, ale np. w Lidl.es na Canarias masz
      oprócz zwykłego pryskanego lokalnego banana za 0.6-1.25 Euro
      za kg, jak się ktoś uprze ma po 2Eur za kg banany bio-uprawialne :)
      a czy faktycznie są bio czy nie, to już trzeba mieć w kuchni
      machinę za 25k euro by to fizycznie sprawdzić, wiem
      że smakują tak samo, są tak samo zrywane zielone
      no i są 2x droższe niż zwykłe w tym samym sklepie xD

      Usuń
  6. nie istnieje drzewo bananowe, banan to bylina jak ziemniaki. I ziemniaki tez nie wytwarzają darni- sorry ale kto takie debilizmy wypisuje. Że kretyni chcą pokazywać swoją głupotę całemu swiatu to mnie zawsze zaskakuje. A Ty to bezkrytycznie przepisujesz. Znowu narracja i zmiana tematu dyskusji.
    Ty oczywiście zdajesz sobie sprawę że ja "Sofistykę" połknąłem jako 13latek i wtedy to była moja biblia, zrezygnowałem z używania jak dorosłem ale te zabawy ze mną nie mają wielkiego sensu ;-) ?
    A co do ropy- bo tak się to po polsku nazywa to co pływa w mleku, krowy zwłaszcza dojone maszynowo mają chroniczne zapalenia wymion od urazów mechanicznych i podawanych hormonów(rBGH). Masz cały internet do zabawy- szukaj faktów a nie opisowego bajania.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noooo ;D jest w użyciu nazwa drzewo bananowe i nie darń tylko podściółkę ;D. W internecie dokopać się do prawdy to jest wyczyn wielki,tym bardziej oponuje przeciw bajaniu ;D
      Pozdrawiam
      Dzidek

      Usuń
  7. Nie ma sensu się licytować, co do jedzenia jest gorsze. Lepiej już dawać dobre przykłady.
    Dzidek, stałeś się ostatnio nerwowy. Jak Cię poznałem, patrzyłeś na świat pozytywnie, czego ja nie miałem. A Twoja postawa imponowała mi. Tatko ma swoje poglądy i umie je bronić, wiedzę też ma olbrzymią, więc ja wolę słuchać, podaje wiedzę za darmo.
    Ze swojej strony podaję linka do forum i treści nt mleka, pisząc mleko mam na myśli wiejskie
    http://www.bioslone.pl/odzywianie/podstawy-wiedzy/mleko
    Według mnie autor sensownie pisze. Sporo z jego zaleceń stosuję, empirycznie stwierdzam, że to działa. Zresztą Tatko praktycznie zaleca to, co autor bioslone. Przede wszystkim precz z cukrem i glutenem. A z resztą to patrzymy jak organizm reaguje na to co jemy.
    Mam nadzieję, że Wszyscy spotkają się znowu w miłej atmosferze np na plaży w Gigantes.
    Pokój
    adamsa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hejka
      U mnie nic się nie zmieniło.Nadal pozytywnie ;D ale z całym szacunkiem dla Tatki i ludzi zaglądajacych tutaj twierdzenie,że mleko ma silne właściwości rakotwórcze...nie można przemilczeć i przejść nad tym do dyskusji o bananowym koktajlu.Jak stwierdziłeś :obserwowac reakcje organizmu.Znajdzie się ktoś kto wezmie sprawę na poważnie i odstawi mleko sobie lub dzieciom...dla mnie to za duża manipulacja.
      Pozdrawiam i do rychłego zobaczenia.
      Dzidek

      Usuń
    2. bo co? bo to jakieś świętokradztwo? zajdź do lekarza z dzieckiem z symptomami częste infekcje płuca/oskrzela/nadmiar wydzieliny,ospałość ,diagnoza: odstawić nabiał. Infekcje skórne: odstawić nabiał. Weź i sobie obejrzyj
      http://youtu.be/B9bDZ5-zPtY

      Usuń
    3. Obejrzałem i nic o mleku....co to? zasłona dymna?Tatko tak to jest świętokradztwo...w tym wypadku postępujesz jak"drastyczne rygory w stosunku do obcokrajowców na wyspach Kanaryjskich" leci trochę hipokryzją.powtarzam nadmiar czegokolwiek zawsze szkodzi ważne jest zbilansowanie.Nie będe się tu przepychał bo każdy ma inne przemyślenia i własną drogę.Dla mnie takie spędy to jak sekta zreszta to fundacja wprowadzająca rewelacyjne leki...zostawię bez komentarza.
      Pozdrawiam
      Dzidek

      Usuń
    4. adamsa: czy to w PL, Danii, Sandynawii o tej porze roku
      (nisko zalegający nad ziemią nawet podaczas wyżu!
      - tzw. anticyclonic gloom), to normalne, że cłek robi
      się nerwowy jeżeli 16 dni z rzędu słońca nie widzi,
      potem 2 dni organizm cieszy się jak dziecko, że
      świeci w ryło i ruszyła produkcja witaminy D :DD
      - a potem znowu..... N dni ciemności ;)

      Usuń
    5. Ja to doskonale rozumiem i czuję.
      Nawet mam gorzej, bo mam negatywne nastawienie do dni bez słońca nawet wtedy, gdy jest ładnie. Taka bezsłońcofobia.
      Dziś, jak słonko wyszło, od razu poszedłem na spacer doładować się.
      A teraz (wieczorem) doładowuję się na forum. Mam tak, że jak czytam to forum, to słońce mi się przypomina. Dawno na wyspach nie bylem.
      Pozdrawiam
      adamsa

      Usuń
  8. Apropo długowieczności:
    Przeczytałem w artykule dotyczącym jogurtu
    "Jako pierwszy naukowiec zdrowotnymi właściwościami jogurtu zainteresował się rosyjski zoolog i mikrobiolog, późniejszy laureat nagrody Nobla – Ilja Miecznikow (1845 - 1916). Badania miały na celu wyjaśnienie zagadki długowieczności chłopów kaukaskich, dożywających stu lat w dobrej kondycji fizycznej i psychicznej. Na podstawie badań Miecznikow sformułował następujące zalecenia, mające wpływ na osiągnięcie długowieczności:
    1.niski stres,
    2.przyjazna atmosfera relacji międzyludzkich,
    3.wykonywanie ćwiczeń fizycznych,
    4.dieta bogata w bakterie występujące w jogurcie."
    Więc prawie wszystko zależy od nas
    adamsa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zwłaszcza ta przyjazna atmosfera ma niesamowite znaczenie- w którejś książce Malcolm Gladwell(możliwe że tipping point) opisuje jak nie mogły dwa pokolenia naukowców skąsać czemu we włoskim prawie w całosci miasteczku w USA jest średnia długość życia tak różniąca się w stosunku do ogółu ale i np miasteczka po drugiej stronie góry. I dopiero analiza wszystkich danych naprowadziła na tę jedną różnicę/przyczynę: "przyjazne stosunki międzyludzkie".

      Usuń
  9. a propos, w sensie

    OdpowiedzUsuń
  10. jak długo tatko walczyłeś aby nie pic kawy,pozdr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie mam takiego postanowienia. Po prostu kiedy jadę na surowym to mam tyle energii że nie czuję potrzeby. Autentycznie. Sam nie wiedziałem że mogę nie pić. Robię rano smoothie i to mi zastępuje poranną kawę.
      Wolę te pobudzenie niż kawowe, po kawie jestem bardziej roztrzepany i niestety bardziej agresywny.
      Dwa że jak przestaję pić codzień to potem kawa potrafi przykopać znacznie mocniej.

      Usuń