2014/11/26

Kanarki przetestują Małą M.- już się zgodziłem

foto by Dominic Alves(flickr)- to motyl którym psycholodzy testują
Wezwała mnie do szkoły Seńora Orientadora o imieniu Lola że złożyłem podanie ze Ukochana Córka jest zainteresowana zrobieniem 2 klas w ciągu tego roku. I że ona po wnikliwych rozmowach z Nauczycielami, Wychowawczynią i Dyrekcją nadała sprawie bieg i wypuściła do Inspeccion Educativa (kuratorium) bo wszyscy powiedzieli że to dobry pomysł przynajmniej nie będzie się nudzić i wymądrzać u nich na lekcjach tylko juz u kogoś innego ;-). No i zaczyna się bo ona musi zrobić Małej M testy - rób. Ale to będą tez testy osobowości nie tylko IQ?!!!WTF?
Czyli żeby zostać na drugi rok to można bez kłopotu i nie robią tym wszystkim dzieciom testów ale żeby pozwolić zdolnemu dziecku marnować ciut mniej czasu w szkole to juz są kłopoty tak? Czy to jest k..wa normalne? Dlaczego uważacie że to ze zdolnym jest coś nie tak a nie z tym zostającym z tyłu? Tutaj jest sporo dzieciaków co już w IES mają 3 repety za sobą!!! I to nie jest jakis powód do badań i sprawdzania czy może coś jest nie tak. Bo ona musi zbadać dojrzałość społeczną Mojej Córki! Pogięło cię kobieto, ja cię nie pytam czy ona sie nadaje do małżeństwa, czy może wstąpić do zakonu albo czy już wysłać ją do wojska, ja po prostu chcę ją uchronić przed marnowaniem młodości w szkole- nawet jakby to miało byc tylko zaoszczędzenie 2 czy 3 lat. Nie wiem czy mówiłem(mówiłem, mówiłem) NIENAWIDZĘ SZKOŁY. Więc chcę pomóc dziecku- a tu co? Przecież Cholerne Gobierno zaoszczędzi na tym pieniądze.
Dobra podpiszę ci tę zgodę. I na kiedy będziesz gotowa?
No nie wiem - myślę że to sprawa przyszłego roku!
Nas tu już nie będzie do jasnej cholery w przyszłym roku. No nie, musimy ją "z góry i onieśmielić" jak nauczał Gombrowicz w "Iwonie Księżniczce Burgunda"  uderzamy do Inspeccion Educativa bezpośrednio.
Zobaczymy co z tego da się ugrać.A jak mi ktoś w komentarzach zajęczy że okradamy Dziecko z dzieciństwa to nie ręczę za siebie.
Acha no i                
Praca Domowa
przeczytać i zastosować David Lewis "Jak wychować zdolne dziecko"- recenzja tutaj genialna książka prawdziwego naukowca- nie takiej lebiegi z publikacjami co tylko przepisywać umie

27.11 Update malutki
To jest nienaturalne i tak być nie powinno - powiedziała Pani Od Biologii do reszty klasy kiedy Lola zabrala Małą M na testy. No to co ona powinna roić/- zapytała Najbliższa Koleżanka. Siedzieć w klasie i cieszyć się że dostaje 10-tki-  tak odpowiedziała nauczycielka. No i co Wy na to?

7 komentarzy:

  1. Witaj

    z zainteresowaniem czytam bloga i już prawie przekonałem się do przeprowadzki w Twoje okolice gdy tymczasem czytam " Nas tu już nie będzie... w przyszłym roku"
    Napisz proszę czy rzeczywiście się wyprowadzacie i czy jest jakiś powód / problem związany z samą Teneryfą.
    Kolejne pytanie praktyczne dotyczy statusu rezydenta w Hiszpanii i deklaracji majątkowych aktywów posiadanych poza Hiszpanią. Czy rzeczywiście sprawdzają ?

    Cokolwiek by się działo nie przestawaj pisać :)

    Pozdrawiam

    Jacek (też z Warszawy, następnie też z lasu pod Warszawą, teraz też chętny na Teneryfę)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tatko tak tylko piszę, że za rok czy dwa, ale do Chin czy
    HKG raczej się nie wybiera, najwyżej taki tam żabi skok
    (w ucieczce przez latino-guys) obok na ACE lub Fuerte,
    bo więcej spot'ów do surfowania :))

    a tam na tych dwóch pustynnych trochę takie (jeżeli
    ktoś lubi to Ok) pustkowie/ step, brak zieleni i co
    najgorsze jest się skazanym na pogodę taką jaka
    jest, a nie jak na górzystych wyspach wybierasz
    ten region który osłaniają góry od chmur i deszczu.

    (Też z okolic Wa-wy, też z lasu pod Warszawą)

    OdpowiedzUsuń
  3. wiesz ja mam Chinską Gorączkę, poznałem kiedyś w życiu Chińczyka który nauczył mnie dosłownie wszystkiego. I dlatego dla mnie nie ma innego miejsca. Odpocząłem, nabrałem dystansu i chcę dalej. Kanarki mnie zmęczyły- są jak niedorozwinięte dzieci ze wszystkim wadami ale i zaletami tego stanu. Bo są też zalety: są mili i uśmiechnięci. Tyle że my lubimy sobie idealizować dzieci we wspomnieniach a nie wydają się takie sielskie-anielskie jeżeli wiemy ze nigdy nie dorosną i zawsze będą na świat patrzyły tym pięknym, jasnym, lekko zdziwionym spojrzeniem debila.

    OdpowiedzUsuń
  4. "tym pięknym, jasnym, lekko zdziwionym spojrzeniem debila" - sounds like Ping, the man that taught me everything I know.. :) Zaraz, nie! Gdybym się czegoś odeń nauczył, już byłbym bogaty. :)

    AK

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nassim Taleb mówi że wolałby być głupi i działać niż mądry i tylko planować działania żeby w końcu misternie uknutym planem za pomocą minimalnego wysiłku osiągnąć cel. Ping przy kanarkach jest tytanem- dzisiaj we fruterii gośc przez telefon spokojnym głosem pytał zonę o jabłka:
      -czerwone czy zielone?
      -..
      -ale czerwone czy zielone?
      -...
      -wolisz zielone?
      -...
      -wolisz czerone czy zielone?
      bezczelnie stanąłem i liczyłem zadał jej to pytanie OSIEM razy i potem...
      -A lepsze będą duże czy małe?
      -...
      -jakie wziąć duże czy małe
      -...
      i to zadał tylko PIĘĆ razy
      Patrzyłem mu cały czas prosto w oczy, stojąc na przeciwko i uśmiechając się życzliwie, oduśmiechnął się miło. Nie czuł obciachu. Bo niby czemu?
      Odczłowieczam - zaczynam patrzeć jak na ryby w akwarium wtedy mnie nie drażnią.

      Usuń
  5. o, ja też początkowo z Warszawy, później z lasu pod Warszawą a teraz Kanarki. Coś ta Warszawa odpycha ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo Warszawa to kwintesencja Polski i człowiekowi się na początku wydaje że wystarczy zmienić warszawę na las a potem okazuje się że to zaszło już za daleko i chyba nawet ta ilość kontaktów ze Społeczeństwem jest zbyt męcząca i kanary ;-)

      Usuń