2014/12/12

Czemu kanarki nie lubią extanjeros? to przeze mnie


Zmieniliśmy dzisiaj klub sportowy do którego uczęszcza Ukochana Córka. Nie byłem zachwycony trenerem i postępami Naszej Dumy. Zmieniliśmy i czym tu się chwalić? No chwalić to się nie ma czym ale nie myślcie że to takie normalne działanie. Nie, to nie jest normalne i nikt tego nie robi. Najwyżej na koniec sezonu tłumaczy się że dziecko ma dużo nauki i że już nie będzie mogło tyle trenować, i cichcem przenosi się owo przemęczone nauką dziecko do innego klubu. A najczęściej to jednak rozczarowany smark po prostu przestaje trenować. Bo przecież jak to na Kanarach płacisz i nie wymagasz zbyt wiele. Jak kto ;-)
Tydzień temu poszliśmy ze Spokojną acz Stanowczą M. poważnie porozmawiać z Prezesem Klubu. Hiszpanie kochają tytuły więc el Presidente jest ważny: klub niewielki ale do gościa z szacunkiem należy podchodzić bo to Figura. Nawet byłem grzeczny, wyjaśniłem co chcemy i co on na to.
A co chcieliśmy? Wypisać dziecko z klubu. Nie wierzę że ktokolwiek jest w stanie zmienić ducha i sposób działania danej organizacji kierując się zdaniem niezadowolonego klienta. Więc nawet nie próbuję ich zmuszać bo po co? Dziecko ma tylko kilka lat na karierę sportową nie ma sensu marnować czasu. Nie czekam na obietnice że teraz coś zmienimy i już będzie lepiej, i tym podobne pierdoły. I co? Ja mam teraz sprawdzać was i pilnować czy rzeczywiście jest lepiej? Nie. Z jakiegoś powodu jesteście jacy jesteście a mi to nie odpowiada i odchodzę. Wiem z doświadczenia osobnika bardzo twardogłowego że jedynym skutecznym wyjściem w takiej sytuacji jest zmiana: klubu, szkoły, pracy, kraju czy też małżonka ;-). Więc reasumując chcemy przenieść Małą M do klubu jest.dobry trener (wiem nawet kto jest owym dobrym trenerem bo go obserwuję jak non stop wrzeszczy nad basenem : łokieć wyżej, biodro, płasko, wyżej, niżej i demonstruje stercząc nad podopiecznymi) czyli do CN Teneteide. Zachodzimy do Teneteide i gadamy.
- Która to?  Czy ona startuje?
- No pewnie przecież nie to żeby nie była dobra z tym że chce być jeszcze lepsza
- uuuu startuje to słabo
- czemu?????
- Bo rozumiesz Licencia za którą sam zapłaciłeś daje klubowi 100% władzy nad zawodnikiem. I ona nie może starować nigdzie indziej niż w Alamedzie. No chyba że się Presidente CN Alameda zgodzi. Pójdę zapytam a Wy poczekajcie.
Czekamy.
- Dobra chodźcie zobaczymy co się da zrobić.
Presidente Alamedy mówi nam że nie ma możliwości przenosin. I że on nie wie co jest z tymi treningami ale się dowie. Mówi że porozmawia z Małą M i z trenerem i spotkajmy się za tydzień.
Dzisiaj właśnie minął tydzień. Przychodzimy. Zaczyna miło ale coś jest nie tak. Kanarki nie lubią konfrontacji więc facet nie patrzy w oczy. I mówi że rozmawiał i okazało się że... No i już wszystko wiemy.
- że Mała M ćwiczy atletismo(lekkaatletyka-biegi) i rower, i boks, i niewiadomoco jeszcze i ona się nie koncentruje i to stąd słabe postępy.
-No żesz ty... trenuje atletismo bo wasze fisico jest do dupy i wasz trener nie wie co robi. Niskiej intensywności ciągnące się w nieskończoność ćwiczenia zajeżdżają zawodników (stąd nie ma innego zawodnika który byłby codziennie na treningach jak Mała M) i rozbudowują czerwone włókna mięśniowe które na 100m crawla nie są potrzebne a dla serca są obciążeniem. Dlatego trenuję ją sam. Dwa że do triatlonów potrzebny jest i rower i bieganie a trzy że nie pieprz mi tu że się nie koncentruje bo jest codziennie na treningu. który nic jej nie daje.  Po prostu wasz trener jest do dupy i nie poprawia techniki.
-codziennie jest robiona technika na treningu
-codziennie to ja tu siedzę na górze i obserwuję treningi i przez większość czasu to nawet trenera przy basenie nie ma. A technikę to zrobił wczoraj po raz pierwszy(pewnie ze względu na dzisiejszą rozmowę). Chcę załatwić sprawę polubownie. Nie ma sensu ustalać kto jest winien. Macie świetnych zawodników i super trenerów oddajcie mi licencję Małej M i po sprawie.
- ja ją mogę już teraz podrzeć bo mi niepotrzebna- Presidente traci powoli równowagę.
- ale nam jest potrzebna bo wiem że przy innych treningach jesteśmy w stanie nieźle namieszać w klasyfikacji  generalnej a który klub będzie chciał trenować zawodnika który nie może startować do końca sezonu?
- Federaciion de Natacion Canaria się nie zgodzi żeby ona startowała w tym sezonie w innym klubie bo przecież to dla ochrony zawodnika jest żeby nie zmieniał klubu w tak młodym wieku.
-ja jutro wezmę przyjaciela i porozmawiamy z federacion niech się wypowiedzą.
wybiegł
wrócił z prezesem Teneteide. I dalej do mnie i do Presidente Teneteide mówi że on nie widzi możliwości żeby Mała M startowała ale trenować w Teneteide może. Dziękuję łaskawco. Mała M musi wam( a konkretnie tobie kanaryjski chroniony przed konkurencją mały ustawiony cwaniaczku) pokazać gdzie wasze miejsce więc musi startować. Rozumiem że będzie Ci głupio że zawodnicy Ci uciekają to ja mam dla Ciebie taką propozycję. Mała M już do waszego trenera nie wróci co by się nie działo. To marnowanie jej czasu. Jak nie chcesz oddać licencji to zróbmy tak: ja ją będę trenował sam a starować może u was w waszych barwach. Nie nie możesz jej trenować. Wszystkie we wsi wiedzo jak bardzo kocham kiedy mi ktoś mówi że mi czegoś nie wolno ;-) przestałem się miło uśmiechać i pytam czemu nie mogę? Macie zawodników którzy mieszkają w Americas i trenują sami a startują z alamedy? To czym ta sytuacja sie różni? Ale oni mieszkają daleko a klub po to zatrudnia wykwalifikowanych trenerów żeby oni trenowali. Nie masz papierów- a jak coś jej się stanie uwaga.... na zawodach( że w sensie nauczę ją jak się skutecznie utopić na 25metrowym basenie tak szybko żeby setka zgromadzonych pływaków połowa z papierami ratowników nie zdążyła jej pomóc) to my będziemy odpowiadać. Słowo że mnie zamurował ten argument. Spojrzałem na gościa z autentycznym podziwem. Bezczelność, tupet i głupota  godna sprzedawcy odkurzaczy rainbow. Nie, nie dam się spławić więc na chińczyka jeszcze raz : a czemu nie mogę jak oni trenują sami i też nie mają papierów? Polaka nie pokona powoływaniem się na enigmatyczne przepisy chyba to już zrozumiał. Ale ciągle nie ma zamiaru oddać licencji. My nie odpuszczamy i pytamy o Federację. Presidente popuszcza lekko. On dla dobra dziecka proponuje żeby trenowała w Teneteide jeżeli ja się tak unoszę a startowała póki co u nich w alamedzie. Nie wiem co na to Teneteide. Presidente Teneteide się zgadza. UFFFFFF. podpisujemy papiery. płacimy za pół miesiąca i jutro na 17:30 już z nowym klubem.
Wiem że to nie koniec bojów bo jak w nowym klubie zobaczą że Mała M daje punkty na zawodach to będą chcieli te punkty dla siebie ale wtedy to już oni będą musieli się bawić w anulowanie licencji i wystawianie nowej w Federacion de Natacion. Delikatnej i Miłej M było za mnie ciut głupio że tak twardo i niekanaryjsko sprawę postawiłem. Ale inaczej nie umiałem. To prawda że nie wolno innych ludzi traktować jak stopni po których idziesz do celu ale z drugiej strony masz po prostu obowiązek umożliwić rozwój swojemu dziecku zwłaszcza jak jest tak wspaniałe jak Mała M.
Wątpię żeby Seńor Presidente stał się po tym incydencie bardziej otwarty na extranjeros ;) ale mam nadzieję że EU w końcu zlikwiduje ten frankistowski zabytek jakim jest w sensie prawnym hiszpania ogólnie a kanary w szczególności.

4 komentarze:

  1. dobrze sobie z nimi poradziłeś,pozdr Z

    OdpowiedzUsuń
  2. jak wyglądają treningi ,jest poprawa wyników,pozdr Z

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. po 3 treningach? na razie pracujemy, treningi bardziej w duchu XXI wieku dużo interwałów i szybsze, krótsze dystanse. pozdr

      Usuń
  3. nie znam sie na tej dyscyplinie sportowej.zapytalem z ciekawosci.zycze dobrej formy.pozdr.
    Z

    OdpowiedzUsuń