2014/12/30

Sylwester- czyli jak się bawić na Teneryfie

na początek o 18 pobiegamy sobie- znaczy ja to tylko zrobię z dzieckiem zapoznanie z trasą a biegnie Ukochana Córka. Jest tych biegów San Silvestre od groma w całej Hiszpanii. U nas na Teneryfie są 4
IV Vuelta Popular San Silvestre El Medano El Médano (Tenerife) 5 km
II San Silvestre Realejera Los Realejos (Tenerife) 5,5 km
33ª San Silvestre Lagunera La Laguna (Tenerife) 5.050 m
III San Silvestre Garachiquense Garachico (Tenerife) 5 km.
Imprezy w typie potupaja zaczynają się później niż w Polsce i przed 22 to w ogóle pusto
zaczyna sie tak naprawdę tuż przed północą. Sylwester tutaj to święto rodzinne i zaczyna się od kolacji z dziadkami a dopiero po dziesiątej jest ewakuacja na porcję latinodisco. W stolycy to:
A partir de las 23.00 horas. Plaza de La Candelaria
Con las actuaciones de
 ‘El Morocho y su gran orquesta’,
 ‘Ni un pelo de tonto’
 y ‘DJ Richard’
czyli zaczyna się o 23 właśnie.
Niemców pełno(stoją 4 wycieczkowce) więc albo będzie impreza albo inwazja ;-). Ciekawe jak się wtopią bo Angole dają sie zwariować i są jeszcze bardziej wyluzowani niż najwyluzowańsze kanarki. Pamiętam że Polaków i Ruskich można rozpoznać bo starają się "robić wrażenie" czyli są dość wymuszeni. Jak tańce Latino to obrocik, zatrzymanie, przechwycenie partnerki takie rozumiecie- zapłaciłem za kurs to niech mi sie zwróci. Kanarki przeciwnie gęba roześmiana, wygłupy i piwko lub szklanka rumu z colą w ręku więc żywiołowość ograniczona mechaniką płynów ;-).
Właśnie Ron Y Cola to podstawa kanaryjskiego picia na imprezach. Mając tak dobre i tanie wina musujące typu szampańskiego(CAVA) - towarzystwo totalnie je ignoruje. Szampana to się pije w domu z dziadkami a na imprezie Ron con Cola. Więc będzie nas można rozpoznać w tłumie po butelkach szampana ;-)


1 komentarz: