2015/12/19

M ma nowotwór mózgu i walczymy w warszawie

Musieliśmy zawrócić spod Kambodźańskiej granicy. M miała tak straszliwe bóle głowy że nie było żadnego dnia z radością życia. Ukochany malutki ptaszeczek trzymał się za czoło i zaczął mieć omdlenia.
Do samolotu i do Warszawy. Jakiś prywatny cymbał szukający wyjaśnienia w szczupłej syylwetce: "no przy 172cm powinna Pani ważyć 65kg a tak to organizm jest zagłodzony(54kg)" ja cież nie piórkuję. I że ciśnienie za niskie.
Jedziemy rano dnia następnego na badania krwi i Najcudowniejsza Kobieta Na Świecie ma przykurcz całego ciała i zaczyna drżeć. Walę cię Tłuściutki Kretynie i twoje debilne diagnozy. Jedziemy do szpitala bielańskiego na oddzial ratunkowy.
szara rzeczywistość. Boli jak boli a z przeciwbólowymi nikt się nie spieszy. Wywiad prowadzi niewysoka Doktor po 50tce. Tomografia mózgu i roentgen klatki piersiowej.
Coś jest w głowie. Konsultacja z neurochirurgiem. To guz i to duzy.
Więc na neurochirurgię. I wczoraj o 23 miał być rezonans z kontrastem. Dzisiaj będziemy widzieć co to i jakie to jest.
M skręca się z bólu a towarzystwo nie podaje przeciwbolowych bo Dzielne Cudowne Maleństwo opanowane jak to ona nie wyje na pół korytarza. łażę co pół  godziny do pielegniarek i nic. W końcu jakaś cholerna kroplówka.
Piszę to wszystko bo szukam pomocy. M potrzebuje konsultacji przypadku no i poza tym jakiekkolwiek niewielkie są szanse to a nuż ktoś ma możliwośc i chęć ponawigowania Tej Najukochańszej Miłości Tatki do kliniki w Lublinie? Podobno najlepsza.

2015/10/25

Taka maleńka różnica Sopot vs Tamaimo


Jak dla mnie różnica oddaje całą różnicę między polakami a kanarkami jeszcze wyolbrzymioną jak w krzywym zwierciadle. Kanarki show off i beemuwe drift solo por las chicas a  Polacy za szybko do możliwości auta i odkrywając nieznane przerwy w działaniu praw fizyki niedokońca obejmujących swym działaniem stareńką Astrę z klasy N2000. Somosierra?? Hiszpanie nie mieli najmniejszych szans. Może i rzeźba terenu była po ich stronie ale doprawdy z kim chcieli się mierzyć? I źle świadczy o naszych historykach że tak nisko cenią Polskość iż ze zwycięstwa nad hiszpanami zrobili święto. Obejrzyjcie filmiki nawet jak motoryzacja Was bardzo nie interesuje. Ciekawe czy Wy też zobaczycie to samo.

2015/10/15

Powolny powrót znad otchłani

To jest ostrzeżenie dla tych co nie wierzą w rabdo ani zadne gupawe przemęczenia. Dla tych z siłą głupoty większą niż bodźce bólowe. Takich bardziej jak ja? Ważyłem się wczoraj. 76kg w kurtce. Nie mam siły przynieść dwoch kokosów z bazaru do domu. Trzy dni w łóżku, nie miałem siły wstać się wody napić- dziewczyny mnie poiły.
Po tym jak obejrzałem treningi Muay thai dla farangów postanowiłem wziąć się za siebie sam- cel? wracam do 205funtów.
Kupiłem sobie skakanke ciężką i postanowiłem dogonić swoje marzenia. Dwa razy dziennie postanowiłem je gonić. Codziennie 2 treningi ze skakanką i bokserskimi ćwiczeniami(skręty, shadowboxing) oprócz podciągania i pompek na poręczach.
Było ciężko. Były problemy z chodzeniem. Łydki jak kamienie. Ale co tam ja mam silną wolę dam radę.
Ta ciężka skakanka daje nieźle do wiwatu rękom i całemu ciału- zwłaszcza jak walisz podwójne to musisz się nieźle wybić. Jestem z siebie dumny- na gości z salki Muay Thai już patrzę z góry a to dopiero pierwszy tydzień- w tym tempie to ho ho.
W piątek mnie przewiało, zrobiło mi sie b.zimno i nagle nie mam siły wstać z łóżka, nie mam apetytu, nie mogę spać i chudnę w oczach.
Czekam na każde sikanie ze strachem- jak ciemne to polecę do szpitala. Boli całe ciało. Nie mam siły pójść na obiad o parku zapomnijmy. Nie chce mi się nic zupełnie- taka totalna apatia. i kolejny dzień chudnę i kolejny. Zmuszam się żeby zjeść trochę orzechów- cholera jasna jakie wstrętne i odbija mi sie po nich. Następnego dnia wstaję z łóżka i postanawiam pójść na spacer- jak dziadek co 5 kroków stanąć i poczekać aż się w głowie przestanie kręcić a tu jeszcze kładka dla pieszych! środkiem środkiem żeby nie wypaść bo równowagę trzymam słabo a tajskie barierki niskie. Paralityk na urlopie ze szpitala.
Skurcze wszystkiego- szyi najbardziej dokuczają. A magnezu w aptekach brak. Wpieprzam omegę którą przywiozłem z Polski. Jestem jeden wielki stan zapalny. Brrr.
minęło 6 dni i dzisiaj byłem pierwszy raz się lekko popodciągać- ale skakanki nie wziąłem na wszelki wypadek. Ukochana M każe mi "coś jeść" bo "strasznie chudo wyglądam". Ciągle nie mam apetytu a od czegoś (orzeszki?) zrobiła mi się wysypka na całym ciele i swędzi mnie dokładnie wszystko.
Czyli przygoda fajna- stracha się najadłem bo już myślałem że sie nie podniosę ale nikomu nie polecam.
No i schudłem minimum kolejne 4-5kg. Czyli efekt ujemny.
Ciężko spać na taiskich twardych łóżkach jak sie ma mało tkanki tłuszczowej

2015/10/09

El Santo Latino

w otchłaniach blogosfery wpadł mi w ręce blog Polki mieszkającej w Urugwaju (wcześniej w Silicon Valley) która właśnie takim postem https://futrzak.wordpress.com/2015/10/01/o-sensie-zycia/ pokazała mi jak bardzo jestem źle nastawiony do Sudamericanos a w zasadzie to  do ich kultury i wartości (przynajmniej lubię tak myśleć żeby się nie czuć tępym ksenofobem). Czy ktoś jeszcze ma takie uczucie że koleś w zasadzie to nie ma się czym chwalić? a się chwali. I że to takie latino samozadowolenie? czy też po prostu żyłem wśród nich o rok zbyt długo i jestem uprzedzony.

2015/09/17

Strach zabija duszę- więc się zmuszaj

To nie jest to poprawiające samoocenę  i niespecjalnie miłe doświadczenie kiedy jesteś najstarszym Luchadorem na arenie i jednocześnie najmłodszym stażem. I kiedy 15latek daje ci dobre rady i pociesza żebyś się nie załamywał. To nie jest najważniejszy przykład ale chyba najostrzej pokazujący dlaczego nam się życie w pewnym momencie kończy. I zaczyna się śmiercioczekanie czyli dorosła, odpowiedzialna egzystencja. Bez wybryków, bez próbowania nowego. Ale różnie dobrze może to być marynowanie się w niesatysfakcjonującej karierze bo strach zaczynać nowe od początku. Co do makdonalda jak w "American beauty"? to też było wyjście tchórzliwe. Bo że niby mam to całe życie gdzieś i mnie nie oceniajcie. Ale najczęściej to jednak będziesz oceniany i krytykowany mocno też. Przynajmniej ja jestem. Nie jest to miłe ale przywykłem. I staram się mieć to w .... bardzo głębokim poważaniu. Że nie wszystko co wymyślam kończy się sukcesem? Pewnie że nie. Inaczej oznaczałoby że się porywam tylko na bezpieczne przedsięwzięcia. Ryzyko w życiu istnieje i to tylko Twój wybór czy będziesz próbował nim zarządzać czy nie. I zarządzanie nie oznacza unikania ryzykownych posunięć. Zresztą co ja będę... Nassim Taleb "Black Swann". Ładnie i elegancko podane. Polane sporą dozą erudycji autora tak żeby się czytelnik poczuł dowartościowany czytając. (zabrzmiało złośliwie ale absolutnie przeczytać warto). Wystraszyły mnie moje choroby tak jedna od razu po drugiej i te pocenie w nocy i gorączka i cholerne chudnięcie więc będzie o strachu dzisiaj. Akurat padało mocno wczoraj i też moje niezaleczone swimmers ear położyło mnie do łóżka więc poczytałem trochę różnych blogów ludzi którzy łapią życie za rogi. Czyli postępują niezbytstrachliwie.
No i co oni wszyscy mają wspólnego?

2015/09/04

Jak zarobić na teneryfę na dłużej


nie powinno się mnie pytać o pieniądze (jestem pieniądzoholikiem na kilkunastoletnim odwyku) i najwidoczniej karma usiłowała mi to uświadomić bo 3 razy wysyłałem tego posta na ustalony z googlem adres(jedyny sposób żeby coś z opublikować zza chińskiego muru) i nic. Tylko mnie to utwierdziło w uporze. Skoro pytanie padło i to nie raz a raz to nawet ostatnio w komentarzach więc żeby ludzkość sobie nie myślała że jestem bogaty z domu to postaram się odpowiedzieć na ile potrafię.

2015/08/22

nie o teneryfie znowu

przepraszam zmylonych że to Tatko Zupełnie Gdzie Indziej a nie nateneryfie. I żeby nie oszukiwać to tutaj będę wrzucał jednak rzeczy związane z teneryfą oraz mogące pomóc tym co się na swoją teneryfę wybierają a tych co się interesują innymi rzeczami  poza wyspą wiecznej szczęśliwości zapraszam na tataniewraca.wordpress.com gdzie będzie o tym co się dzieje po wyruszeniu dalej.
Przez jakiś czas Kanary były trampoliną do nowego świata - tu był ostatni przystanek żaglowców wypływających odkrywac nieznane. No i dla nas tez sie takim czymś stały. Zaczęliśmy bezpiecznie od Teneryfy a teraz mamy wiatr w żagle i lecimy. Wprawdzie my odkrywamy to co już przez innych dawno odkryte ale dla nas nowe, a tego co zbyt poznane i niezaskakujące mamy dość. No i jako że debilny system edukacji kazał dziecku jednak równac w dół to pokazujemy figę- wrócimy na chwilę żeby zakończyć edukację może na dwa może na trzy miesiące i dość. Nie będę zmuszał Najukochańszego Skarbu Tatusia do marnowania młodości w szkolnej ławce kiedy świat czeka.
a to na zdjęciu to chiński sposób promowania turystyki. Niezłe nie?

2015/08/19

Testujemy bo u nas w chinach google nie działa

Więc to pierwszy mail/post tak żeby na kilka minut przed odlotem sprawdzić czy mnie w ogóle będzie widać.
Z bagażem podręcznym bo dwie przesiadki ruszamy na podbój.
4 koszulki trochę majtek/skarpetek i mnóstwo lekarstw.
O czymś to pewnie świadczy ale nie wiem o czym

2015/08/01

bilety kupione- 19.08.2015 Hong Kong- bo w Polsce zimno

Więc się spieszymy. W wielu wymiarach się spieszymy.  I chcemy spieszyć się bardziej. Załatwiamy wizy i firmowe zaległości a Córka bedzie się spieszyć jutro(02.08.2015) bo ma triathlon w Rawie Mazowieckiej. I spieszymy się też bo zimno. Zimniej niż u nas zimą. My narzekaliśmy rozbestwieni słońcem południowej Teneryfy jak w tym cholernym Santa Cruz było zimą 13st w nocy a wczoraj mieliśmy 8st w środku lata i w środku Polski. Brrrr. Samo to każe nam wyjeżdżać nie mówiąc już o pozostałych "atrakcjach". Chociaż kanaryjskie podejście do ludzi pozwala nawet w Polsce żyć milej. I jest jednak trochę przyjaznych ludzi. A może to ja sie nauczyłem ich nieodstręczać?

2015/07/18

wyjazd


jak widać tym razem już niczego nie pozostawiłem przypadkowi. Popsujcie mi teraz bagaż cwaniaczki. No co miałem kolejną walizkę kupować? Żeby połamali?  Z chińskimi torbami na huo( chło? ;-) nawet kanarki z obsługi lotniska nie maja szans. 20kg z dokładnością co jakichśtam deko. Cztery lata i nagle zrobiło się wszystkiego tyle ze mimo wyprzedaży i upychania czego się da po znajomych musieliśmy kupić bagaż rejestrowany jak jakieś burżuje albo inne ruskie. Rany koguta i ja się uważałem za minimalistę? tony tego wszystkiego posiadanego- wyrzucasz/sprzedajesz/oddajesz a te rzeczy ciągle cię na smyczy trzymają. Wiadomo że Córki trofea sportowe(cholerne puchary mają podstawy pseudomarmurowe) i mój zestaw roweru elektrycznego to musiały jechać a jak tak no to jeszcze i nóż porządny z IKEA, i mój scyzoryk Walther, i różne takie tam. Niby nic szczególnego a 20kg.

2015/07/12

No i ...

Się żegnamy z Teneryfą co oznacza że wiele rzeczy robimy po raz ostatni. Czyli  zrobiliśmy ostatni bieg na Teresitas (8,8km x2). Żeby było hardcorowo i do przesytu to wybraliśmy środek dnia. Na dodatek kanarek kupujący rower się spóźnił i w końcu wybiegliśmy 13:30. Czyli w największy upał. 35st na termometrach w mieście. Spotkaliśmy tylko jedną parę biegaczy przez całą drogę. Rowerzystów również zero. Za to kilka karetek i samochodów pogrzebowych. Kanarki padają latem jak muchy. Reszta w cieniu siorbie piwko więc biegnąc w ten upał czujesz się nadludziem i sprawiało mi autentyczną satysfakcję że mogę sobie na taką zabawę pozwolić.  Nawet mi się stałocieplność rozregulowała. Jak już dobiegliśmy na plażę to mi się zrobiło autentycznie zimno, tak zimno że nie chciałem zdejmować koszulki. Aż mi sie włosy na rękach podniosły i dostałem gęsiej skórki. W 30sto stopniowym upale hi hi. Niezłe co? Kanarkom najwidoczniej też upał lekko miesza w głowach bo takie coś ze zdjęcia ulepili z piasku - wielkości około metra.

2015/07/06

milanuncios.com czyli wyprzedaż posezonowa ;-)

TABLA PRIDE BODYBOARD SURF BUGGY - foto 1  

co się tylko da wystawiamy i sprzedajemy. Nie zostawię w prezencie właścicielowi mieszkania co nas chciał z lekka powiedzmy wy...kiwać . Poszedł samochód i Playstation, Córki rower i cholerna walizka z Canaryfly. Marki Valisa. Maleta rigida marca Valisa totalmente nueva- jak brzmiał tytuł. Skąd u nas taka? Jak córce połamali tę moją niezniszczalną walizkę to wymienili na taką według nich podobną. Nawet lepszą. Lepszą bo większą - debile. Ja tej ichniej większej walizy do Ryanaira jako podręcznej  nie zabiorę a na bagaż rejestrowany za mała. Mogę się niby kłócić że chcę inną albo kasę i czekac aż rozpatrzą ale z drugiej strony jak im jeszcze ze dwa tygodnie zejdą? Odebrałem, podziękowałem i wystawiłem na milanuncios. I poszła. Z rowerem to były fajniejsze historie. Bo kanarki o technice to pojęcia nie mają więc w rowerze liczy się ładność lakieru. żaden z oglądających nie sprawdził nawet czy przerzutki działają ani czy hamulce wyregulowane. Nic, obejrzeli lakier(poskreczowany od opierania o słupy) uderzyli ręką w siodełko, nacisnęli na kierownicę a że się nie rozsypał od tego to wzięli i kupili. Dołożyliśmy im kask i swiatełka jako regalo po zakupie- szczęśliwi byli jak niewiadomoco.
Teraz jeszcze pozostałe  rowery, wieża i agd (min mój mikser-frankenstein).
Ależ człowiek obrasta w rzeczy!!!! nie wiadomo jak i kiedy. Jak się czuję wolny kiedy się tego pozbywam.
Tylko narzędzi będzie mi żal. Bo uwielbiam mądrze ukształtowany metal. Dobrze wykonany klucz sprawia mi niesamowitą radochę- znacznie większą niż elektroniczny gadżet. To się podobno zdarza i nawet nierzadko. Kiedyś ogladałem dokument o ludziach z autyzmem i kobieta opowiadała że najbardziej dla niej pociągające są ostrza w łyżwach. Trochę nawet zacząłem się bać bo dla mnie wnętrze silnika czy skrzyni biegów czy zamek broni palnej to najfajniejsza rzeźba.
Stąd mam parę kilo tych kluczy, zaciskowych szczypiec, śrubokrętów itp itd.
Mam nawet komplet kluczy do śrub jakie były przy misce olejowej BMW E30(taka odwrotność imbusów)
cholera wie do czego mi one ale są piękne więc musiałem zabrać z Polski jak jechaliśmy Saabem.
pewnie w końcu oddam to komuś. I będę bardziej wolny.
A Saab'y polecam. Totalnie niezabijalne bestie. Tylko olej musi być lepszy niż podrabiany castrol. Przez te prawie trzy lata mojego złego traktowania nie kosztował mnie prawie nic. Teraz bym pewnie nie obniżał i mógł bez stresu dojechać po kanaryjskich drogach na Punta Blanca czy gdziebądź. Silniki - najlepsze na świecie. 500KM wyciągają z tego ludzie na seryjnych bebechach. Spróbujcie takich czarów z np. subaru ;-) A w Polsce SAAB  to już zupełnie darmowe auto bo części wspólne z opel vectra.

2015/06/30

Bilety zostały kupione

Przepłaciliśmy jak NieMy(straszną mam słabość do takich potworków dwuznacznych) ale 15.07 wylatujemy z Teneryfy w świat. Dzisiaj był Propietario(landlord) pogadać i obejrzeć co żeśmy w mieszkaniu zniszczyli. No a że nawet ścianę popaćkaną oponami rowerów odmalowałem to był zdziwiony. I zaczęło się gadanie o zwrocie  kaucji(fianza). Że sobie odmieszkac mamy- ale ja juz zapłaciłem. Nie bo wy po miesiącu płacicie. Nie, jak podpisywaliśmy umowę dostałeś kasę za fianzę i pierwszy czynsz. No tak ale teraz chcecie zostać do 15-go to jak raz pół miesiąca odmieszkacie. Umowę podpisywaliśmy 15-go i miesiąc liczy się 16-15. I tak dobre dziesięć minut w kółko. Wiedzieliśmy że kanarki z Północy nie oddają kaucji pod pretekstem czegokolwiek a czasem i bez pretekstu. Więc odliczałem przez ostatnie pół roku wodę i prąd. Policzyłem że jest mi jeszcze winny 65Euro. A on przyniósł fakturę za cały rok smieci na 96Euro. Więc w zasadzie nie ma o czym mówić. Ale takiej drobnej chytrości nienawidzę. Chcesz się liczyć i mnie oszwabić. No to masz. Mówię więc z mina wydymanego: zapłać tę fakturę i będziemy kwita. Ależ mu się twarz rozjaśniła. jak mnie za rękę chwycił. Że super i że jakbyśmy na wyspie byli jeszcze kiedyś to sie spotkajmy itp itd.
Może patrząc z boku to świństwo jak wyciągnięcie monet ślepemu żebrakowi z proszalnego kapelusza, może. Mnie głupota w połączeniu zwłaszcza z tą wiejską chytrością drażni i taką maleńką paskudną satysfakcję mi to sprawiło. że to oznacza że jestem złym człowiekiem bo to jakby duży małemu w nos dał? Pewnie tak. Ale oznacza to też że czas na mnie skoro robienie ludziom złych rzeczy sprawia mi przyjemność.


2015/06/28

Bazar w Santa Cruz czyli Prawie Stadion


Prawie bo na przykład o 9:30 dopiero się rozstawiali. Gdzie Wietnamczycy ze stadionu o tej porze to już szli do drugiej pracy ;-). Nie wiem czy to z okazji święta Matki Naszej Boskiej Przenajświętrzej Dziewicy Błogosławionej i Wielokrotnie Niepokalanej Maryi Carmen takie wielkie czy też w każde Domingo tak jest.

2015/06/27

Dzięki wszystkim- jeszcze nie koniec ale już jakby troszkę finał

Niesamowite że taki właśnie obrazek zobaczyłem przed chwilą i to na krótko przed wyjazdem. Phi, rzeczywistość bywa dowcipna. Niby 99 999 nie jest dziwniejsza niż 99 997 i niż 100 003 ale zbiegi okoliczności mają to do siebie że zapadają w pamięć bo są właśnie ciut bardziej niezwykłe niż zwykle. Ze tak dokładnie PrawieNaKoniec te 100000 wejść się uzbierało. Nie wiem czy na koniec bloga ale na koniec pomieszkiwania na Teneryfie. Wyjeżdżamy w okolicach 15.07. Nie ma tanich biletów i musimy brać co dają. i jeszcze dopłacać za bagaż. Problemy Afryki to dla kanarów błogosławieństwo sądząc po obłożeniu. Wszystko się wyjaśni w poniedziałek pomiędzy naszymi zamiarami a kanaryjską biurokracją dlatego nie kupiliśmy biletów jeszcze i ciekawe czy bardziej nie podrożeją. W poniedziałek mamy spotkanie z Inspektorą w sprawie lipcowego terminu PAU. Albo wrześniowego terminu zakończenia Bachillerato.
Oceny Córka dostała z 4 klasy ESO, 1klasy bachillerato i 2klasy bachillerato(tu jest czteroletnie gimnazjum i dwuletnie liceum). Do zakończenia programu  tego całego Bachillerato brakuje jej 4 kursów( w sensie przedmiotów bo np nauczycielka od biologii nie chciała zrobic testów z programu bachillerato i 2 przedmioty biologia 1 i biologia 2 do zaliczenia). Tak czy siak to jest ilość materiału jak ą Córka wciągnie w swój Mocno Rozwinięty Płat Czołowy w kilka dni i co potem? ma się dziewięć miesięcy obijać? A może zwolnić do tempa współuczniów/? Nie ma sensu żeby chodziła cały rok do szkoły i się nudziła/marnowała młodość. Blefujemy więc przed Inspektorą że dostała propozycję półrocznych praktyk w Chinach. I że albo teraz albo jakby co to wróci najwyżej w kwietniu dokończyć tę cholerną edukację. Ale wolelibyśmy żeby dali jej skończyć już.  Zobaczymy czy to wypali w poniedziałek właśnie i od tego zależy termin wyjazdu. Bo to że wyjeżdżamy to fajna zmiana. I trochę strach i trochę ekscytacja. Zobaczymy gdzie się zatrzymamy. Azja czy Silicon Valley? Czy Kanada? Australia wydaje się zbyt podobna do Teneryfy więc najmniej prawdopodobnie. Na razie do Polski paszport odebrać mój i dziecku wyrobić świeży.
Póki co to bardzo dziękuję za te 100 000 odwiedzin zwłaszcza tym co NiewiadomoCzymPowodowani  wpadają tu mniej lub bardziej regularnie mimo iż bywam(jestem?) ciężki do zniesienia nawet w formie wpisów blogowych.

2015/06/19

Święta- chociaż na razie jeszcze nie na całej Teneryfie

Takiego maila dostałem od jednego z Moich Chińskich Biznesowych Kontaktów o imieniu Ben :
Hello dear,
Good day, this is Ben ,we will have holiday from 20 June to 22 June for the Dragon Boat Festival,
This traditional festival to commemorate the patriotic poet and history writer Qu Yuan, Who was dump into a river to commit suicide for his country.
We usually have the boat race and eat the rice dumplings that day, why we do this ?
Because People felt sorry for him. They want to salvage Qu Yuan as soon as possible, they scrambling to find boating, and later evolved into the present boat race now.
they fear when the fish are hungry will eat Qu Yuan's body, so they put the rice dumplings into the river to feed the fish.
Hope u have a nice weekend.

2015/06/12

Halt and Catch Fire- obejrzeć i to już


Wiem że  czytywanie Wired  nie świadczy o mnie zbyt dobrze ale czytam czasem bo potrzebuję żeby świat i ludzie dzielili się ze mną swoimi wymysłami. Nawet jeżeli są to często wypociny żałośnie hipstersko snobistyczno głupie to czasem się pomylą i pojawia się coś naprawdę interesującego. Tak jak właśnie przy reklamowaniu serialu "Halt and Catch Fire". Nie wiem czy już dotarł do Polski poprzedni serial o startupowaniu: promowany z kolei przez Techcrunch "Silicon Valley"- na torrentach jest więc pewnie do kogo miał dotrzeć to dotarł ;-). Halt and Catch Fire jest bliższy mojemu sercu bo jest o hardware'owym podbijaniu świata. Takim naprawdę trudnym podbijaniu.
Na dodatek wyprodukował to zupełnie inny  świat. W  HCF widzimy rzeczywistość która nie jest podobna do lat 80-tych z Polski. Ja wiem dobrze że jak się w Polsce mówi o dużych pieniądzach i komputerach to zaraz jacyś krauze, jakieś WSI i nie chcę już o tym słyszeć. Nienawidzę tego że musisz swoje marzenia przycinać do rzeczywistości w której albo dajesz zarobić komunistycznej razwiedce(Krauze) albo razwiedce ubranej w kościelną sukienkę(Kluska miał w radzie nadzorczej optimusa przedstawiciela episkopatu) a jak nie to cię nie ma. Znaczy możesz tam sobie egzystować ale łebka nie podnoś. Przekaz jasny- Bój się. Strasznie mało jest przekazu: "ruszajmy z posad bryłę świata" ;-). A w HCF jest właśnie taki przekaz. I dlatego wierzę że warto. Oglądać i się nakręcać. I nie czekać  co wybiorą dla mnie polscy Władcy Marionetek. Lepiej szukać samemu. Bo można trafić na takie właśnie perełki.

2015/06/11

Skanarzyć się czy się nie skanarzyć- oto jest pytanie



Nawet Angole potrafią się skanarzyć- czego dowodem powyższe foto z Los Cristianos. To może i ja powinienem? Na pewno? Kiedy tu przyjechalismy to wielkie wrażenie zrobił na mnie brak agresji w stosunkach międzyludzkich. Takiej normalnej na ulicy. Nikt na nikogo nie robi złych min, nie wyklina i nie grozi, nie tumani, nie przestrasza ;-) I to że ludzie się do siebie uśmiechają. I że przestępczość niska. I ogólnie strachu mniej- a ja uważam strach za przyczynę zła wszelkiego. Coś w tym musi być że jest tu lepiej. Coś robią inaczej. Postanowiłem się więc skanarzyć. Może nie całkiem ale ciut. Takie modelowane skanarzenie. 

2015/05/25

Canaryfly- niezniszczalną walizkę mi zepsuli

Siadałem na niej. Taka chińska, w Guzangzhou kupiona,  z wysokoudarnego ABS- takiego jak się zderzaki samochodowe robi. Se kupiłem bo można wypchać na maksa a wymiarów nie przekroczy bo twarda. No i rączka sztywna, i kółka sie dobrze kręcą. Jak się dużo łazi z bagażem to się docenia takie drobiazgi(myśmy docenili w Chinach własnie).
Córka wybrała się na La Palmę (wycieczka ze szkoły). No i pożyczyła od Niechętnie Dzielącego Się Ojca. Bo że Canaryfly i bagaż do luku, to w takiej uginającej się walizce wszystko jej ugniotą. No ty Polska Cwaniaro myślisz że przechytrzysz Idiotów z kanaryjskiej obsługi naziemnej? Oni lata całe kombinowali jak się tego nie robi po to żebyś była bez szans.

2015/05/18

Teneryfa na prochach- bo inaczej ciężko



Matka Boska Afrykańska ma swoje targowisko w S/C takie trochę pseudo i psunabudę. Znacznie mniej prawdziwe niż to w La Lagunie. Znaczy nie ma rolników są sklepikarze.Byliśmy dziś wracając z Consejerii.  Nic ciekawego. I ceny jak okolicznych sklepach. Grzyby z korei i jakieś nieznane orzeszki oraz na okrasę trochę pijaczków przy barach mimo że rano. Sam się czuję jak taki pijaczek z kacem.

2015/05/13

Nareszcie ciepło

 no i teraz to można żyć! nareszcie nie marznę- choć woda ciagle wydaje się zimna. Ciepło jest i mimo to nie jest idealnie. Calima cholerna calima. odczuwam to jak kac połączony z grypą. Więc koniecznie popływać i przepłukac zatoki. Ta temperatura to nie południe tylko 17:30(patrz niżej) jak wybraliśmy  się z Córką na teresitas. Zgrzana acz Wymęczona Calimą M została wchłaniać upał w domu.
Plaza pełna wielorybów. Niby mam to gdzieś ale jednak... no jest to jakiś rodzaj estetycznego prześladowania i zaniżania standardów. Nagle wydajesz się sobie szczuplusiuniusieńki i kropka w kropkę podobny Apollinowi. A mimo to pływałem w koszulce. Bo skalmar technika-jak mówił Bob Esponja kiedy uczył Skalmara puszczać bańki. Jeżeli płyniesz w koszulce to opór wzrasta tak bardzo że musisz przebierać łapkami ciut bardziej prawidłowo. No i możesz sie zarżnąć krótszym dystansem. Czyli ubrałem się i do wody. Całą drogę poza miastem goniłem bez, bo wziąłem bawełnianą żeby większy opór we wodzie a na rowerze to cholerstwo przeszkadza. więc całą drogę bez a jak tylko wjechałem na plażę to założyłem koszulkę ;-). Kretyn jakiś. Albo kontrarianin. Kontrarianizm jest teraz modny. Tu uwaga do wszystkich zagrzanych facetów chcacych łyskać świeżo wydepilowaną klatą, jest pełne równouprawnienie i nie ma chodzenia z gołymi cycami po mieście nawet w 37st. Tak kombinuję: to pewnie dlatego że dzisiejsze kanarki są drugim, no max trzecim pokoleniem które zna ubrania inne niż przepaska biodrowa więc chodzenie z gołym torsem to tak jakby wypominanie im przeszłości. Innego wytłumaczenia dlaczego Pani Sprzedawczyni w San Andres (wioska przy plaży Las Teresitas-sklep 50m od brzegu oceanu) nie chciała mi sprzedać Coli Zero do momentu aż założyłem koszulkę nie jestem w stanie znaleźć. Ale to było rok temu, teraz już się nie zastanawiam i mogę wszędzie w palcie nawet łazić jak będzie trzeba. A jak ktoś włączy klimę w aucie to mi zimno ;-). Pędząc co bicicleta wyskoczy na plażę odczuwałem miłe ciepełko tych 37st- pomyśleć że 4lata temu byłby to dla mnie upał nie do wytrzymania. Spociłem się to prawda ale dopiero wracając pod górkę do domu. W domu na upał robię lemoniadę z solą. Uwaga będzie przepis.Nieobrana, porządnie umyta, wioskowa cytryna (mała i czasem przez coś zaatakowana więc niebardzo-chemiczna), sól, stevia i słodzik z Lidla. Mikser który udało się reanimować i zimna woda. Dobre. Niestety z rumem jeszcze lepsze, smakowo lepsze oczywiście, bo bycie lekko, alkoholowo naruszonym w upał to słabe uczucie . 1litrowa butelka rumu nam się zuzywa jakoś od karnawału i jeszcze pół zostało więc do alkoholizmu dążymy b.małymi kroczkami ;-). Tak sobie siebie usprawiedliwiam. Choć wino leje się strumieniami. Czego i państwu życzę. Alteza ma teraz 2 wina 1,89e i 1,99e które sa po prostu genialne. Polecam zwłaszcza to tańsze- jest lżejsze i mocno owocowe. Czyli do lekkich przekąsek mmmmm. A jak nam zalezy na większej ilości resveratrolu to grianza gran reserva 2011 za 1,99euro- tanio jak barszcz z tym że barszczu w tej cenie tutaj nie uwarzycie(normalnie zrobiłem ortograficznego byka pisząc uważycie opublikowałem i dopiero gdy czytałem to dotarło do mnie ze źle, mimo że wiem ze wymienia się na r w słowie war czyli wrzątek, nawet jestem jakośtam dumny że wiem ze takie słowo istnieje, powoli zaczynam sie zachowywać jakbym prywatną uczelnię skończył hi hi ;-)

2015/05/07

Teneryfa - nie stać cię (żeby tu nie mieszkać)


Byłem 9dni w Polsce. Musiałem bo zawodowo. Unikałem tego przez ostatnie 2lata żeby nie psuć sobie humoru. Odwiedziłem  Rodzinę i Przyjaciela żeby poprawić sobie humor jak juz i tak tą wizytą zepsułem ;-). Przy okazji chciałem sobie troszkę rzeczy których brak mi doskwiera zakupić . No i nasunęło się nieco porównań. Jak Wy tam żyjecie? Prawie wszystko jest drożej niż u nas a zarobki wg eurostatu 3krotnie niższe. I nie mówię tu o cenach hiszpańskich win(różnica 2-3krotna) ale o koszyku nabywcy średnioniezamożnego. Jak ludzie mają się zdrowo odżywiać kiedy gotowa do wrzucenia do mikrofali/gara mieszanka wielowarzywna kosztuje tutaj 1,14e/1kg a w Polsce 5,70pln/750gr(najtańsza  w biedronce). Świeże warzywa w sklepach to w ogóle jakaś rzeźnia jest. Nawet jabłka są drogie!!. Wyjeżdżajcie. Natychmiast wyjeżdżajcie. Niech rząd wyżywi się sam.

2015/05/03

Dzień z życia bezpaństwowca


Po dwóch latach przyjechałem na kilka dni do Polski te wszystkie nawarstwione głupoty wymagające fizycznej obecności pozałatwiać. Między innymi paszport nowy zrobić bo się skończył. No i zonk. Dowód osobisty mam nieważny jak się okazało bo wprawdzie nowe są bez adresu ale ja mam jeszcze taki z adresem a jak się wymeldujesz spod starego adresu to po trzech miesiącach dowód traci ważność. Więc nie mam potwierdzenia polskiego obywatelstwa i paszport się nie należy O!. Taka jest egzegeza przepisów wedle urzędników. Rób dowód a jak będzie gotowy za miesiąc to potem przyjeżdżaj znowu złożyć wniosek o paszport. Tako rzecze Panienka z Okienka i odsyła z kwitkiem
No co to to nie. Pójdę do Czerwonego Krzyża i RPO, i do Brukseli też pójde jak będzie trzeba bo mi się taki porządek rzeczy nie podoba i dźga moje poczucie sprawiedliwości w punkt czuły. Są konwencje o unikaniu bezpaństwowości? Niech mi dadzą Paszport Nansenowski-będę ważny i antysystemowy
Zaczynamy jednak od najprostszej opcji.

2015/04/23

Hiszpanie reagują na mój świat bez entuzjazmu i tego nie przeskoczę

Jak widać rozruszać się ich nie da ;-) Wg mnie ten teledysk idealnie ilustruje problem jaki mam z kanarkami. Dokładnie jak towarzystwo na koncercie jakby zbudowane z gipsu: spokojnie żeby się niezagwałtownie niezapomnieć. Na postpunkowym koncercie. Ale miejsce zajmują komuś kto mógłby sie bawić. Jest coś widocznie w budowie społeczeństwa co się przenosi wraz z kulturą i co ciężko wykorzenić. Hiszpanie to roznieśli jak grypę hiszpankę. razem z beznadziejną tradycją kulinarną i brakiem literatury.
Muszę koniecznie muszę wynieść się z Santa Cruz albo zacznę grasować po nocy jako Krzywdosprawca-Naprostowywacz Latynosów. Masa krytyczna, jest coś takiego jak masa krytyczna beznadziejności- pewnie z Polakami też tak jest ze jako obcokrajowcy wśród angoli/amerykanów/norwegów/niemców to są nadludźmi ale już gdzie zbyt wiele interakcji polsko-polskich to sie pojawia Polskie Piekiełko/bagienko i robi z nadczłowieka pokrakę bagienną. Tak to sobie tłumaczę żeby zdusić rosnącą z każdym dniem niechęć i pogardę. Męczy mnie to bo  musimy jeszcze rok zostać na Teneryfie.

2015/03/26

Superdotada

chemicals,chemist,chemistry,doctorate,experiment,girl,graduate,lab,lab coat,laboratory,ponytail,professional,safety,safety glasses,safety goggles,scholar,school,science,science class,scientist,student,technician,woman
Grafika autorstwa:Science Girl with Ponytail from VectorHQ.com
Tak to sobie wyobrażają niektórzy. A w rzeczywistości jest inaczej. Żeby uzyskać w hiszpańskim systemie oświaty status "superdotado'-nie wiem jak to przetłumaczyć bo uzdolniony to nie to a obdarzony jak proponuje google to debilne trzeba ciut więcej niż  zdolności-trzeba się wpasować w zaiste dziwaczną konstrukcję. Więc klasyfikacja jest taka:

2015/03/22

I koniec mojej kariery Luchadora


Głowa była najefektowniejszym skutkiem spotkania z murem ale niestety barki okazały się  najdotkliwszym. Prawej ręki nie jestem w stanie podnieść w bok z obciążeniem powyżej 5kg  (próbowałem-boli i nie idzie) a przy próbie obciążenia bicepsa więcej niż 15kg ręka nie chce się zgiąć. Więc się nie nadaję do zapasów i nie wiem czy się jeszcze będę nadawał. Więc robię sobie usprawnianie/rehabilitację na siłowni. Rotacje w stawie z niewielkim obciążeniem itp. I co się odrobinę lepiej poczuję to zaraz rwanie i zarzut i znowu jest gorzej więc znowu tylko terapeutyczne ćwiczenia.Tak się zastanawiam czy nie powinienem popracować nieco nad głową. Z jednej strony nie jestem kretynem i wiem że się zerwania/naderwania/naciągnięcia w tydzień nie goją ale  z drugiej jak tylko przestaje boleć to aż mnie skręca na ciut większe ciężary no i staję się tym samym kretynem którym wiem że nie jestem ;-) Kolano które rozwaliłem rok temu też sie nie chce naprawić samo.

2015/03/15

Papuga na osiedlowym drzewku


wrzeszczą i ćwierkają jak niewiadomoco z każdej okazji chowania się i ukazywania słońca. Tj wrzeszczą rano i wieczorem, jak się zanosi na deszcz i po deszczu też. Teraz od jakichś dwóch tygodni mają mniej okazji bo nie pada( NARESZCIE! ). To jest pełne zbliżenie jakie daje CanonSX230HS dlatego obraz drży. Taka właśnie papuga mi kiedyś nagadała jak na nią wpadłem wybierając skrót między skałkami. Normalnie poczułem się opierniczony ;) ale papugi są cute

2015/03/10

Triathlon czy Triatlon Santa Cruz

Ukochana Córka jest za młoda żeby startować ale na szczęście Kanarki z calculo mental rozumieją tylko culo i się nie doliczyli ;-) tak właśnie została najmłodszym uczestnikiem-choć wygrała kategorię junior do której jest za młoda. Przezywała start już od kilku dni. Treningi (te ostrzejsze)zakończyliśmy tydzień przed czyli w niedzielę 01.03. Na zakończenie zrobiliśmy duathlon kilkukrotny tj 3 x na przemian rower i bieg . Jeździła z grupą "ubierz się w obcisłe" i jednak zostawała im ostro.

2015/03/03

Szkoła kanaryjska w pełnej krasie- czyli nowe spotkanie z Orientadorą

foto by Paolo Sammicheli(flickr)
Bardziej oficjalne spotkanie bo mieliśmy się stawić Dwuosobowo tzn i Ziemniak(Papa to po hiszpańsku też ziemniak), i Biust (Mama to również oznacza pierś czyli np rak piersi to cancer de mama). A na spotkaniu wita nas duo Orientadora i Tutora de Inglez. O czym spotkanie? O niczym, głównie żeby se Orientadora mogła wpisać jak to bardzo pracuje i że realizuje jakieśtam kolejne etapy. Reasumując czuje się trochę jak byk na tym obrazku. Nabiegam sie napocę a w końcu to zdam sobie  sprawę że byłem bez szans od poczatku i będzie za późno szukać innego wyjścia. Chyba o to chodzi. Orientadorze przynajmniej

2015/02/27

do niedzieli się zagoi- tatowy poradnik gojenia ran

15 szwów było i się wyjęło wczoraj- bo dokładnie tydzień odczekaliśmy(znaczy nie do końca bo w środę już sobie kilka wyjąłem przed lustrem ;-). I właśnie mi sie przypomniało bo Ukochana mówi że na mnie się goi lepiej niz na psie więc sprostuję. Mieliśmy różne psy i na psach się wcale tak dobrze nie goi jak na mnie hi hi. Ale ale od tego jest internet żeby się dzielić spostrzeżeniami. Ja się od wieku lat kilkunastu zaprzyjaźniałem z nożami- to powodowało że maksymalnie miałem jednocześnie 128 przecięć i ranek kłutych na lewym ręku(tak tak to durne dziabanie ostrzem między palcami rozcapierzonej dłoni) stąd muszę coś wiedzieć o gojeniu.
1. żadna gaza czy chusteczka- papier  z zeszytu Twoim przyjacielem. Obejrzyjcie film z golibrodą- to taki Pan co brzytwą goli niezbyt rozległe rozcięcia zakleja się papierem to najszybciej hamuje upływ krwi. Papier gdy już zatrzyma upływ krwi smarujemy maścią typu tribiotic i na tłusto sam nam odstanie nie naruszając skrzepu.
2. Rychłozrost: rany nieposzarpane i czyste(nie wymagające mycia) mają szansę zrosnąć się b.szybko i nie pozostawiając widocznej blizny(zabawy z brzytwą). należy złożyć brzegi rany tak jak przed rozcięciem no i jak najdłużej utrzymac je bez ABSOLUTNIE ŻADNEGO PRZEMIESZCZENIA. Efekt gwarantowany. Sam byłem zdziwiony za pierwszym czy drugim razem. Sposób b.przydatny zwłaszcza przy rozcięciach twarzy.
3.Precz z opatrunkiem. Kiedy tylko można odkrywamy ranę. Bakterie nie lubią przewiewnych i jasnych sytuacji. Ja się rozbandażowałem(a miałem zabandażowany cały łeb) kiedy tylko przestało mi sie w głowie kręcić. Opatrunek na czas snu - w sytuacji gdy możemy poruszyć/zanieczyścić ranę.
4. Mydło i woda to twój wróg ;-) Jeżeli widoczne jest cięcie i woda może się dostać do wnętrza rany to ja nie przemywam poza tym pierwszym oczyszczeniem. Żadnych rumianków, żadnych mydeł bakteriobójczych. Wszystko co wysusza tkankę powoduje że skóra i skrzep zaczyna pękać a w pęknięciach bakterie urządzają sobie imprezy techno. Jeżeli mycie jest konieczne to ostrożnie żeby nie zabrudzić myciem rany)
5. Neomycyna to substancja prawieboska. W Polsce kiedyś była dostępna nawet jako aerozol(znakomicie pomagała pozbyć się świerzbowców z kocich i psich uszu czy wielu psich egzem) ale była zbyt skuteczna więc zniknęła. Bez recepty polecam Tribiotic. jest dostępny w malutkich jednorazowych saszetkach i koniecznie ale to koniecznie i obowiązkowo kupic i mieć. Ja używałem maści na jezowce a ostatnio kupiłem właśnie krem z neomycyną.
6.Smarować maścią/kremem z antybiotykiem. Przyspiesza gojenie i uniemożliwia bakteriom dostanie się do rany bo powstaje tłusta antyseptyczna warstewka oklejająca ranę i  szwy również. Zapobiega nadmiernemu wysychaniu rany ,"ściąganiu się" gojonych obszarów. Dużo to lepsze niż okłady z Rumianku.
7. Jeżeli rana się zamknęła a stan zapalny jest coraz silniejszy i zaczynamy mieć pewność że będzie gorzej to gorące okłady z sody spożywczej(do kupienia w Mercadonie jako Bicarbonato Sodico) często zmieniane a następnie najgrubsza igła do zastrzyków(0,8mm). Wypóbowane i na mnie i na psie z gronkowcem (każda rana- cholerna infekcja aż zacząłem jej sączki zakładać)
8. Żadnych produktów mlecznych przez czas gojenia. To że produkty mleczarskie mają silne działanie prozapalne wiedzą już nawet lekarze .
9. Ile się da kapsułek Omega 3.(przez tych biednych kilka dni raczej przedawkowania sięnie da załatwić)
10. Ile się da Wapnia. Przedawkować nie można.

2015/02/20

Rowery w powietrzu nie skręcają- szycie i szpital


Kupiłem wyrąbisty rower- w St Maria del Mar. Ale skurczybyk bez hamulców bo kanarek przerabiał na tarczowy i zdjął koło z tarczowym do sprzedaży. Więc nie ma  hamowania. Pod górkę bez kłopotu- z górki gorzej. I nagle misię górka zaostrzyła i skrzyżowanie z autami poniżej. Kładę się na bok i walnę rowerem w krawężnik. trochę się poskreczuję i będzie git. A g... nie git. Podbiło mi przednie koło na jakichś wydumanych amortyzatorach i normalnie przerzuciło przez krawężnik i łbem w budynek.

2015/02/16

cieplej już - wczoraj 22st w cienu

wczoraj był carnaval del dia czyli  zabawa całodzienna, a że słoneczko świeciło i na razie za zimno na plażę to poszliśmy popatrzeć. Najwspanialsza Córka się przebrała za... pływaczkę. W neoprenie od stóp do głów.I w czepku, i w okularkach. Wypociła ze 2kg obywatela. Urocza i Uśmiechnięta Wiosennie M przebrana była za siebie czyli Cud Istnienia. Ludzie łażą z walizkami na kółkach albo styropianowymi pudłami na kółkach a dzieciaki to nawet z reklamówkami- bo gdzieś trzeba ten rum i colę trzymać. Wszyscy dookoła non stop coś jedzą- głównie kanapki z białym pieczywem i wędliną broń boże warzyw jakiś typu pomidor czy coś.

2015/02/14

Karnawał się oficjalnie zaczął- byliśmy i mamy niewyraźne zdjęcia ;-)

odczuwamy Syndrom Dnia Poprzedniego po promocyjnym spożyciu rumu z colą zero, jest to jednak usprawiedliwione bo po eksperymencie z zeszłego roku wiem że na trzeźwo karnawał  mnie nie bawi. Jak widać na zdjęciach tak przesadnie tropikalnie też nie było- durne 14st. Dzisiaj słoneczko i się ociepla tak że koszulka z krótkim rękawkiem- to fajna odmiana po dobrych dwóch tygodniach zimna takiego ze wszędzie  w bluzie. Tak, tak my też mamy zimę. I w tym roku była(mam nadzieję że już była) wyjątkowo sroga.
Wydaje mi się że już ponad miesiąc nie pływałem. Karnawał pokazał nam też

2015/02/09

Trzech na jednego to banda....Orientadory

Miałem przesłuchanie w piątek 9.00 w szkole Córki Ukochanej w sprawie rozwałki jaką spowodował w kanaryjskim systemie edukacyjnym skromny wniosek o przeniesienie dziecka do klasy wyższej. Spotkanie wyznaczyła Orientadora żeby pobrać niezbędne informacje nt sytuacji rodzinnej dziecka które ona ma narazić na taką straszliwą straszność jak przeskoczenie roku w kanaryjskim liceum. Przyłażę(bo zimno i wcześnie, i bez kawy więc przyłażę a nie przybiegam) 9.00 zgodnie z tezą że dobry wywiadowca zawsze jest dokładnie o czasie ;-). Orientadora żyła w innym systemie opresyjnym i pewnie miała innych Kapitanów Klossów za wzór jako dziecko ale 9.10 weszła do szkoły i od razu do mnie że idziemy do gabinetu. No to idziemy. Spodziewałem się nawet Hiszpańskiej Inkwizycji...

2015/01/22

QUE FRIOOOOOO!


Ciężko wytrzymać. Temperatura potrafi spaść do 15stC. Rzadko rośnie powyżej 20. Terror. Horror. Mermelada. Ja wiem że zaraz ktoś mi wypomni że ma zimniej. Tyle że ów ktoś nie żyje w kanaryjskim budownictwie. Żadne okno się szczelnie nie domyka. Ale łazienkowe bije rekordy. Bo łazienkowe składa się z żaluzji pięciu niezbytdopasowanych szybek. Między którymi w stanie zakniętym są po 2-3mm przerwy i jak wieje to wieje ci po tym co akurat w łazience masz odsłonięte ;-). Nasze zabudowane balkony nie stanowią również jakiejś nieprzebytej zapory dla zzzzzimnego wiatru. Wczoraj wyciągnąłem termorezystor i za pomocą kochanego najlepszego miernika(70pln jak za darmo a i dokładny i pancerny i wyłacza się po minucie nieużywania) uzmierzyłem temperaturę w salonie- 18st.

2015/01/12

Rebajas czyli Piramida Masłowa na Kanarach


Rebajas czyli obniżki- kanaryjski rząd zezwala dopiero od 7.01. A prezenty na 3 królików-magików czyli 6.01. Wracamy z dzieckiem z treningu z Ofry(koszmarne kanaryjskie blokowisko przestrzegam przed miejscówką) bo baseny remontują i treningi są teraz w Centro Insular Deportes Ofra. Na mapie wyglądało że to w zasadzie rzut beretem tyle że mapa nie bierze pod uwagę że ten beret to trzeba rzucać mocno w górę ;-) zwłaszcza zauważasz jak jedziesz rowerem. Zaleta podróży rowerowych jest taka że i pod prąd, i po chodniku, i w poprzek boiska da się pojechać- znamy już takie dziwaczne skróty osiedlowymi tunelami że byście się zdziwili. No więc jedziemy niespiesznie do domu i mijamy śmietniki. Ło matko jakie tony opakowań od wszystkiego: telewizorów,  agd, ubrań i diabli wiedzą czego jeszcze. Jak tak wygląda kryzys to co tu się działo w okresie prosperity?

2015/01/09

no i mimo że nie ma tu rzek to coś właśnie przepłynęło

Ale niespodzianka z Polski poprawiła mi humor od rana. Nie jestem b.cierpliwym człowiekiem ale naprawdę warto było czekać. W sensie że jak sobie usiądziesz na brzegu rzeki to dojrzysz w końcu spływające ciała wrogów. Problem jest ze znalezieniem rzeki a nad oceanem akurat cholernie dmucha. No i siedzenie jest podobno niezdrowe jako postawa. Mimo to miło widzieć że rzeczywistość i czas radzą sobie bez mojego udziału. To już druga wesz w krótkim odstępie czasu. Niestety nie znalazłem oryginalnego teledysku z józiem(a szukałem) więc musi być to.

2015/01/05

Every day is like sunday, except sunday


To niby dlaczego nie mogę sobie w niedzielę też pojechać na plażę? Rodzina chce odpocząć, chociaż w niedzielę daj żyć! nie to nie, jadę sam. Ładne słońce ale wiatr łeb urywa. No i ta cholerna calima. To strasznie trudno sobie wyobrazić wieje wiatr i nie jest w stanie tego cholerstwa przewiać, rozwiać czy cokolwiek. musi się ta chmura ciągnąć na kilkaset kilometrów. Kanaryjscy kolarze mają profesjonalne golfiki naciągnięte pod oczy. Może to i coś pomaga ale tak cały w obcisłym? Uważająca Metroseksualność Za Zawoalowany Homoseksualzm M by mnie wyśmiała i zapytała czy się z jakims chłopakiem umówiłem.

2015/01/01

Nowy Rok został chłodno rozpoczęty

Tak wyglądała Playa Teresitas dzisiaj o 15:30. Dla odmiany większość wizytujących to tutejsi. Nawet we wodzie nie byłem sam. Zimno. Niby na termometrach w mieście 23st ale nad oceanem maks 16 i wiatr. Wiem, wiem że w porównaniu z Polską to i tak masz dobrze...itd Ale ja się już przyzwyczaiłem do ciepełka i wolę upał ;-) Krótkich kilka serii na technikę i do domu. Po drodze nowe oczko w skałach: