2015/02/14

Karnawał się oficjalnie zaczął- byliśmy i mamy niewyraźne zdjęcia ;-)

odczuwamy Syndrom Dnia Poprzedniego po promocyjnym spożyciu rumu z colą zero, jest to jednak usprawiedliwione bo po eksperymencie z zeszłego roku wiem że na trzeźwo karnawał  mnie nie bawi. Jak widać na zdjęciach tak przesadnie tropikalnie też nie było- durne 14st. Dzisiaj słoneczko i się ociepla tak że koszulka z krótkim rękawkiem- to fajna odmiana po dobrych dwóch tygodniach zimna takiego ze wszędzie  w bluzie. Tak, tak my też mamy zimę. I w tym roku była(mam nadzieję że już była) wyjątkowo sroga.
Wydaje mi się że już ponad miesiąc nie pływałem. Karnawał pokazał nam też
te całe organizacyjne bebechy. Niedaleko nas znajduje się centrum Murgowe(bo taka grupa Karnawałowych Występowaczy się nazywa Murga. Maja cały budynek gdzie mają wspólne sale prób i własne, oddzielne pomieszczenia organizacyjno-biesiadnicze. Oglądałem kiedyś film o karnawale w Rio i że tam ludzie żyją przygotowaniami do karnawału cały rok. Tutaj niektórzy też.
oprócz takich prywatnych zespołów jak ten powyżej jest mnóstwo właśnie pod auspicjami rządowo/samorządowymi gdzie zajęcia trwają poza karnawałem a to co widzimy to efekt wielomiesięcznej, zorganizowanej pracy wielu osób.
Czy warto? Ja uważam że Keynes miał rację i warto dawac ludziom zajęcie bo to napędza całą gospodarkę. Czy ja bym wpadł na takie akurat zajęcie? Pewnie nie, pewnie wolałbym im płacić za naukę programowania z tym że ja nie jestem latynosem więc nie mam miodu w biodrach i moim największym marzeniem nie jest potupywanie i wykręcanie sie do wtóru: beber con tigo.
mój ukochany aparat źle zniósł 2lata calimy, noszenia w kieszeni i bąbelków od szampana- stąd brudny obiektyw i niewyraźne zdjęcia i trzeba go jakoś wyczyścić. Na dodatek byłem juz nieco pod wpływem i nie przestawiłem ISO. Trudno i darmo mleko się juz rozlało. Te zbliżenia na wylewające się nadmiary cielesne wyszły b.niewyraźnie więc musicie mi wierzyć na słowo. Kanarki rosną w oczach. mieszkamy tu cztery lata i mógłbym przysiąc że poziom otyłości bardzo się w tym czasie podniósł. No optyka tez mi się zmieniła. Ale wścieka mnie najbardziej przesuwanie granic normy. czyli że osoby grube są juś teraz normalne a dopiero rozlewające się wieloryby to nowe grubasy. Oczywiście będąc szczupłym jesteś nienormalny i wszyscy ci mówią że jesteś "za chudy". Różnicą największą jest to że zaniedbane są kobiety. Mężczyźni zwłaszcza w okolicach lat dwudziestu kilku starają sie i to bardzo. Sześciopak jest tu częściej spotykany niż w Polsce. Ale babska? koszmar, maciory rozpłodowe obrzydliwie rozlewające się ze swoich zbyt małych i stanowczo zbyt obcisłych ubrań, prezentujące z dumą cellulitis na obnażonych obowiązkowo słoniowych nogiszczach w wieku lat kilkunastu
Jak ma być inaczej jeżeli kilogramowa paczka ciastek kosztuje 1e- to taniej niż chleb, widziałem bezdomnych kupujących te ciastka w Mercadonie jako po prostu tanie źródło kalorii. 424kcal/100g x10(no bo kilogram) to daje 4000kcal- zapotyrzebowanie energetyczne fizycznie pracującego mężczyzny na cały dzień. Kanarki je maczają w mleku i zżerają oglądając serial. Kanarki-kobiety, bo to ich ulubiona rozrywka. Żarcie i Telewizja. Do jasnej cholery czy emancypacja kobiet nigdy nie nastąpi?
Czy zawsze będą traktowane jak.. podludzie - prawie tak dobrzy jak ludzie ale jednak ciut głupsi i gorsi? Mający własną kategorię kobiet w szachach? Nie muszący się wstydzić oglądania gów...ych seriali, nie chcący w życiu niczego poza Noviem(novio czyli narzeczony) który będzie miał coche? Wścieka mnie to bo z takimi stereotypami stykają się moje Najukochańsze Miłoście. Co jest nie tak w edukacji i kulturze ze te wzorce krowiastej kobiecości ciągle odciskają się na nowych pokoleniach jak matryca.
Dlaczego już w sporcie dziecięcym jest podział na chłopców i dziewczynki? w ten sposób dziewczynki zawsze będą gorsze. Ukochanej Córce od zawsze kazałem konkurować tylko z chłopcami- bycie najlepszą dziewczynką to trochę jak bycie najmniej opalonym murzynem. Może  widać różnicę ale i tak, i tak jesteś czarny. 
I te krówięta są zbyt nawet leniwe żeby wziąć się za siebie i wystartować w jakichś wyborach miss chociaż wygląd zewnętrzny to jedyne co cenią ale konieczność rezygnacji z ciasteczek?!!! ciasteczek?!!!! gofio?!!
więc mają taki karnawał gdzie każda obleśna stwora nakłada obcisły kostium i wywala brzuszysko na wierzch ociekając sexappealem dobrze utuczonej glizdy.
I wszyscy klaszczą i rodzina krzyczy guapa. A mnie skręca z obrzydzenia i wściekłości. 


5 komentarzy:

  1. Myślę, że mógłbyś byś zostać kubańskim latynosem - takim z właściwą proporcją party&pinga do study&science. ;)

    AK

    OdpowiedzUsuń
  2. Hejka ;D
    No ale napisz jak sie bawiles pomijajac wizyte w oborze ;D
    Pozdrawiam
    Dzidek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba już jestem tym znudzony i tyle, alkohol też mnie już tak nie lubi jak kiedyś więc rano kac powoduje że się człowiek trzy razy zastanowi po co? zanim się nawali tak żeby mieć ubaw z karnawału

      Usuń
  3. hej.jakl udala sie zabawa.pozdr z

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kanarki twierdzą ze się udała ;-)

      Usuń