2015/03/22

I koniec mojej kariery Luchadora


Głowa była najefektowniejszym skutkiem spotkania z murem ale niestety barki okazały się  najdotkliwszym. Prawej ręki nie jestem w stanie podnieść w bok z obciążeniem powyżej 5kg  (próbowałem-boli i nie idzie) a przy próbie obciążenia bicepsa więcej niż 15kg ręka nie chce się zgiąć. Więc się nie nadaję do zapasów i nie wiem czy się jeszcze będę nadawał. Więc robię sobie usprawnianie/rehabilitację na siłowni. Rotacje w stawie z niewielkim obciążeniem itp. I co się odrobinę lepiej poczuję to zaraz rwanie i zarzut i znowu jest gorzej więc znowu tylko terapeutyczne ćwiczenia.Tak się zastanawiam czy nie powinienem popracować nieco nad głową. Z jednej strony nie jestem kretynem i wiem że się zerwania/naderwania/naciągnięcia w tydzień nie goją ale  z drugiej jak tylko przestaje boleć to aż mnie skręca na ciut większe ciężary no i staję się tym samym kretynem którym wiem że nie jestem ;-) Kolano które rozwaliłem rok temu też sie nie chce naprawić samo.
No i teraz mam dwie drogi. Mogę stwierdzić że to już starość i przestać się wygłupiać. Mogę też korzystając z informacji z sieci usprawnić się nieco. Lenistwo podpowiada pierwsze a ego drugie. Zawsze w życiu ciekawsze były podpowiedzi ego więc...
Piłka tenisowa oparta o ścianę i napieram barkiem lekko kręcąc tułowiem- to taki automasaż gdzie możesz ustalić i miejsce i siłę nacisku więc lepszy niż średni fizjoterapeuta może zaoferować. Robię też serie 80powtórzeń unoszeń ramion(20 bokiem, przodem, bokiem w opadzie tułowia, wypychanie w górę) z 2kg hantlami to ma pomóc odbudować barki jako takie, no i specyficzne ćwiczenia na rotatory stożka czyli np leżąc na boku, łokieć nieruchomo oparty o ciało przedramię 90st do ramienia unoszenie i opuszczanie dłoni obciążonej 2-4kg hantelkiem więcej nie mogę bo zaczynam oszukiwać ;-).
Robię dużo pracy z techniką oraz przysiadów- kolano nawet przestało palić co chwila. Ale biegać chwilowo przestałem. Mam zamiar odbudować się w ciągu miesiąca i potem zobaczymy. Jednak lucha canaria jest mniej ciekawa niż boks więc nie wiem czy wrócę.

11 komentarzy:

  1. A tak poleżeć brzuchem do góry to w życiu nie trzeba? Chociaż troszkę? W Twoim przypadku byłoby to dobre i dla ciała i jako ćwiczenie silnej woli.
    Postanowienie - nic nie robię.
    Zalecane - miesiąc życia w stylu niemieckiego turysty emeryta.
    Pozdrawiam
    adamsa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do czego prowadzi życie w stylu emeryta? do bycia emerytem,to ja się wole pomęczyć(dzisiaj udało mi się podciągnąć ale ból jak sk...urczybyk i musiałem poprzestać na 1 powtórzeniu;-)
      pozdrawiam

      Usuń
  2. Tatko glowa do gory.forma rosnie.pozdr z

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no kiedy właśnie spadła i to tak jak chyba nigdy w życiu jeszcze nie spadła

      pozdrawiam

      Usuń
  3. Popieram admsa sprawdz czy potrafisz ;D ;D ;D
    Dzidek

    OdpowiedzUsuń
  4. Do tego statycznego cwiczenia mozesz dodac,oddech przepona,taniec brzucha,mimika twarzy...no wiesz lapki ;D ;D wymachy rak oczywiscie gdy bedzie mucha ;D ;D
    Pozdrawiam
    Dzidek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie, nie potrafię. I nawet nie załuję, ale jak nie mogłem podnieść 4kg ciężarka w bok to sie autentycznie wystraszyłem że już kalectwo ;-)
      pozdro

      Usuń
    2. Tak myslale, zaczekaj jak dojade to Ciebie mistrz podszkoli...:D :D :D Zrobimy project tatko :D :D :D
      Z kalkectwem sie wstrzymaj...ja juz kminie jak na deske balkonik zamontowac :D :D :D
      A tak na powaznie,szykuje sobie juz program na wyspy,niestety bardziej oparty na współdzialaniu z organizmem a nie gnębieniem ;D
      Pozdrawiam calą rodzine,dZwigaj tam dzwigaj :D
      Dzidek

      Usuń
  5. "lepiej się wypalić niż zardzewieć" powiedział kiedyś Ron Van Clief - Czarny Smok :)

    Natomiast rozejrzałbym się za dobrym (doświadczonym) fizjoterapeutą na parę wizyt, bo są rzeczy, które możesz zrobić sam i takie, których sam nie zrobisz. Każdy głupi potrafi nacisnąć, czy pociągnąć, ale nie każdy z wyczuciem, tzn tak, żeby pomóc. Jakbyś był w W-wie, dałbym Ci namiar na p. Bartosza (odnowa biologiczna, fizjoterapia polskich olimpijczyków w zapasach z Atlanty) - jego podejście by Ci się spodobało :)

    AK

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no tak ale jak nie mam fizjoterapeuty to muszę coś kombinować- a do kanaryjskiego nie pójdę- z czoła do dziś wyciągam fragmenty opatrunku taka fachowość. Terazz kolei jak udało mi się barka napocząć to łokiec w drugiej ręce się zamienił w łokieć golfisty!! jak ja nigdy w życiu w golfa nie grałem ;) i tak myślę że autokurowanie to poza gotowaniem druga umiejętność ważna żeby żyć dobrze i długo.

      Usuń
  6. Tatko trzymam kciuki i zycze zdrowia z calego serca
    pozdr z

    OdpowiedzUsuń