2015/04/23

Hiszpanie reagują na mój świat bez entuzjazmu i tego nie przeskoczę

Jak widać rozruszać się ich nie da ;-) Wg mnie ten teledysk idealnie ilustruje problem jaki mam z kanarkami. Dokładnie jak towarzystwo na koncercie jakby zbudowane z gipsu: spokojnie żeby się niezagwałtownie niezapomnieć. Na postpunkowym koncercie. Ale miejsce zajmują komuś kto mógłby sie bawić. Jest coś widocznie w budowie społeczeństwa co się przenosi wraz z kulturą i co ciężko wykorzenić. Hiszpanie to roznieśli jak grypę hiszpankę. razem z beznadziejną tradycją kulinarną i brakiem literatury.
Muszę koniecznie muszę wynieść się z Santa Cruz albo zacznę grasować po nocy jako Krzywdosprawca-Naprostowywacz Latynosów. Masa krytyczna, jest coś takiego jak masa krytyczna beznadziejności- pewnie z Polakami też tak jest ze jako obcokrajowcy wśród angoli/amerykanów/norwegów/niemców to są nadludźmi ale już gdzie zbyt wiele interakcji polsko-polskich to sie pojawia Polskie Piekiełko/bagienko i robi z nadczłowieka pokrakę bagienną. Tak to sobie tłumaczę żeby zdusić rosnącą z każdym dniem niechęć i pogardę. Męczy mnie to bo  musimy jeszcze rok zostać na Teneryfie.