2015/05/18

Teneryfa na prochach- bo inaczej ciężko



Matka Boska Afrykańska ma swoje targowisko w S/C takie trochę pseudo i psunabudę. Znacznie mniej prawdziwe niż to w La Lagunie. Znaczy nie ma rolników są sklepikarze.Byliśmy dziś wracając z Consejerii.  Nic ciekawego. I ceny jak okolicznych sklepach. Grzyby z korei i jakieś nieznane orzeszki oraz na okrasę trochę pijaczków przy barach mimo że rano. Sam się czuję jak taki pijaczek z kacem.

Oczywiście stoisko z glutenem jest zapełnione produktami z którychabsolutnie żaden nie ma absolutnie żadnego smaku i nie dlatego ze akurat ja, akurat dzisiaj zupełnie nie nadaję się na autorytet w jakiejkolwiek dziedzinie związanej ze smakiem czy zapachem .  A nie nadaję się zupełnie. Dwa tygodnie Calimy. Dodałem do tego rezygnację z przedmuchania zatok po pływaniu (debilnie to wygląda jak na plaży facet zgięty w pół, z dupą u góry próbuje dmuchać w chusteczkę więc w swojej dobroci/głupocie oszczędziłem tego siedzącemu i jedzącemu, dość korpulentnemu i tłumnie zgromadzonemu na Teresitas społeczeństwu)  i nagle okazuje się że bez efedryny jak żyć? Nijak-i to dokładnie opisuje samopoczucie. Brak smaku i zapachu, brak chęci. Jest nijak. No to bęc zmiana. Największe dawki ma Reactina- takie świństwo dla alergików. Dla alergików? Phi słabiaki-alergiki ja jestem Nieza...bywalny! No to mały update: najwidoczniej byłem. Ciekawe czy już się nabrałem tego na zawsze czy jak wyjadę to minie. Dopiero teraz rozumiem biedaków zdychających przez pyłki. Znaczy nie to żebym aż tak zdychał- ale nie jestem niestety normalnym sobą. Wydaje mi się że takiej ciut większej górze to mógłbym nie podołać jeśli chodzi o przenoszenie. Nie wiem jak Wy ale ja nienawidzę tego uczucia psychicznego rozbicia jakie się ma na początku grypy oraz jak się okazuje przy cholernej alergii. Wziąłem całą Reactinę i kawę i do świętej trójcy brakuje mi tylko aspiryny. Ale aspiryny nie wezmę bo czasem robię się zbyt agresywny i cierpią Moje Ukochane Miłoście musząc znosić jeszcze bardziej Troglodycko-Opryskliwego Niż Zwykle Tatuńcia (opryskliwego to przenośnia bo efedryna osusza błony sluzowe hi hi ;-). O rany 30 minut i jaka ulga. Jak się przyjemnie oddycha. Dawno nie musiałem się tak chemicznie dopalać choć nie powiem żebym nie lubił tego uczucia tak zupełnie. Jedyne co to koncentracja jest gorsza więc do liczenia i programowania to nie jest dobra mieszanka. Za to wymyślactwo idzie lepiej. Jeżeli masz coś nad czym się męczysz od dłuższego czasu i z jakiegoś powodu 4 mocne espresso nie wchodzą w grę (u mnie nie wchodzą bo jak wyżej: moje chamstwo i zezwierzęcenie zadziwia wtedy nawet mnie samego) to polecam kawka/efedrynka/aspirynka. Heurystyka w pigułkach. Nie wiem czy to mniej czy bardziej szkodliwe niż koka i szczerze to nie dbam o to. Koka jest dla makreli a z opowieści bidoków z Magazynu Sklepu Wielkopowierzchniowego wynika że efedryna (gripex/tussipec) jest dla motłochu. Szef do podwładnego: nie masz siły na następna zmianę walnij dwie saszetki i pomyśl że za kilka godzin do łóżka. Ja jestem za leniwy na te wszystkie kretynizmy z dostępem do nielegalnych substancji więc nie wiem czy koka na Calimę pomaga. Widzę że na umysł szkodzi. Bo widzę tu mnóstwo wciągających. I to nie makreli tylko kelnerów czy fryzjerów. I nic im fajnego w życiu ten high nie przyniósł. Nie stali się ciekawsi ani bardziej przedsiębiorczy. Może ciut szczuplejsi. To chyba już wszystko co mam na wytłumaczenie nastroju dzisiejszego wpisu. Jakbyco to nie ja- to reactina. Bez recepty i z polecenia Aptekarza na objawy uczuleniowe.
Dzisiaj rano byliśmy w Consejería de Educación, Universidades y Sostenibilidad i jeszcze dodatkowo potem w Ayuntamiento więc być może moje uczulenie to po prostu uczulenie na Kanarków ;-). O 9:00 stawiliśmy się na spotkanie z Inspektorą. Już w piątek postanowiliśmy przycisnąć Hiszpański System Edukacji w sprawie ścieżki rozwoju uczniów ze stwierdzonym poziomem ponadnormatywnym zdolności kognitywnych (słabe rymy ale i tak kariera rapera nie dla mnie bo zamałooczywiste ;-) No i zapisali nas w ten Piątek na dzisiaj na spotkanie z Samą Inspektorą. Która oczywiście poinformowała o sprawie Orientadorę. Która oczywiście zwróciła się z Zapytaniem do Ukochanej Córki Mej. Która oczywiście po powrocie ze szkoły zrelacjonowała to swemu Ojcu. Który przecież oczywiście opowie to Tobie drogi Czytelniku/czko (gdyby to też było zamałooczywiste to:"dziadek za rzepkę..." itd) Czy chcesz tego czy nie.
Scena: szkoła, długa przerwa, korytarz. W tle słychać wrzaski dziewcząt ciąganych za warkocze i pikanie telefonów oznajmiających nową wiadomość na głazie.
Osoby: Orientadora Z Lekka Zniecierpliwona i Córka Przemądrzała
Orientadora (tonem lekko zniecierpliwionym i z nutą wyższości): Twój Tata znowu czegoś nie zrozumiał z mojego tłumaczenia i coś kombinuje w Twojej sprawie. Powiedz mu niech przyjdzie to ja mu jeszcze raz wytłumaczę żeby zrozumiał.
Córka(wesoła i z NUTĄ WYŻSZOŚCI JAK TYLKO BEZCZELNIE PEWNE SIEBIE NASTOLATKI POTRAFIĄ): Nie, nie, nie rozumiesz. On rozumie że Ty tłumaczyłaś że nie można. Tylko że jego to nie obchodzi.
Ukochane Moje Dziecko. Nawet nie musiała pytać żeby wiedzieć co tatuńcio tam sobie kombinuje w tej swojej kaukaskiej nieprzebijalnej łepetynie. That's my boy.
Inspektora była oczywiście bardzo miła i bardzo mile nas spławiła. Jutro udajemy się do Universidad La Laguna na spotkanie w sprawie przyjęcia Małej M. na Facultad de Ciencias Sección de Matemáticas i spróbujemy z tamtej strony. Zabezpieczeniem wyniku będzie to że dzień rozpoczynamy od telefonów do Ministerstwa Edukacji w Madrycie a zastanawiam się również nad nawiedzeniem Biura Komisarza EU ds Edukacji. Choć powierzenie przez PE tej funkcji Podstarzałej Przekręciarze z Cypru to nie jest dobry prognostyk. I się dziwić że świat ucieka. Ale... jak to mówią myśl globalnie działaj lokalnie; ja odpowiadam za ten konkretny przypadek, jeżeli zaś  przetrze to drogę kolejnym tym lepiej. Martwić się o to że system nie przewiduje Mojej Córki Najukochańszej nie mam zamiaru. Tym lepiej. Już ona ci pokaże ty... Systemie.
Wracając do naszych baranów ;-) Inspektora nam powiedziała że; "system szkolny jest słaby i może płatne szkoły mają wyższy poziom ale my mamy to co mamy i trudno" WTF?? to kto za to odpowiada? Kto jest tym tajemniczym kimś kto powinien ów stan polepszać jeżeli nie Ty? Jak można tak w ogóle powiedzieć? No kurcze przecież to ty za to odpowiadasz. Może nie tylko ty bo inne Inspektory też, ale jak możesz spać po nocach wiedząc że nie robisz wszystkiego co się da żeby dzieci które rodzice zawierzyli Systemowi Powszechnej Edukacji dostały szansę na fajniejsze życie? I sorki przy całej mojej miłości do dziecka to nie jest żadna zasługa Mojej Ukochanej Córki że urodziła się rodzicom których stać byłoby na Jej prywatną edukację. Więc nie będzie z takiej niesprawiedliwej przewagi korzystać. Nie musi, nawet nie może. Właśnie dlatego że inni nie mogą. I to byłoby niesprawiedliwe. Pamiętasz jak się czułeś/łaś jako dziecko/nastolatek stykając się z niesprawiedliwością? Zanim przywykłeś/łaś? Dziecko niesprawiedliwość boli. I nie wolno mu tego robić.
No cóż Ukochana I Potrafiąca Utrzymać Nerwy Na Wodzy M tłumaczy inspektorze że prawo dostosowuje się do rzeczywistości i kiedyś musi być pierwszy przypadek.
Tłumaczymy że Estados Unidos i doktoraty w wieku lat piętnastu.
No tak Estados Unidos... taak ale u nas nie ma możliwości przeskoczenia więcej niż jednego roku w edukacji.
To daj zgodę na przystąpienie do PAU eksternistycznie.
Nie ma możliwości bez ukończenia Bachillerato.
No to daj zgodę na egzaminy w terminach poprawkowych które załatwią sprawę z Bachillerato tak jakby to robił ktoś eksternistycznie(choć nie ma potrzeby bo Małe m. ma już teraz najlepsze oceny w Bachillerato hi hi)
Nie ma możliwości egzaminów jeżeli nie uczęszczała do Bachillerato.
No przecież mam na karcie ocen z poprzedniego trymestru że jest oceniana z ostatniej klasy Bachillerato.
No tak ale to nie tak. Bo te oceny nabiorą ważności dopiero po ukończeniu roku w przyszłym roku tak w zasadzie.
 Cooo?
 Taa... urzędnica, po prostu urzędnica. Piękne nowe słowo, ciekawe co na to feministki?
Surrealizm w takich instytucjach to odczucie które mnie dopada więc Mumio pasi jako ilustracja. No i co? Tylko mi na prochach wydaje się ten świat dość dziwny?

1 komentarz:

  1. hej,
    Tatko wielki szacun za walke z tym systemem i dążeniem do celu dla corki,
    pozdr Z

    OdpowiedzUsuń