2015/07/18

wyjazd


jak widać tym razem już niczego nie pozostawiłem przypadkowi. Popsujcie mi teraz bagaż cwaniaczki. No co miałem kolejną walizkę kupować? Żeby połamali?  Z chińskimi torbami na huo( chło? ;-) nawet kanarki z obsługi lotniska nie maja szans. 20kg z dokładnością co jakichśtam deko. Cztery lata i nagle zrobiło się wszystkiego tyle ze mimo wyprzedaży i upychania czego się da po znajomych musieliśmy kupić bagaż rejestrowany jak jakieś burżuje albo inne ruskie. Rany koguta i ja się uważałem za minimalistę? tony tego wszystkiego posiadanego- wyrzucasz/sprzedajesz/oddajesz a te rzeczy ciągle cię na smyczy trzymają. Wiadomo że Córki trofea sportowe(cholerne puchary mają podstawy pseudomarmurowe) i mój zestaw roweru elektrycznego to musiały jechać a jak tak no to jeszcze i nóż porządny z IKEA, i mój scyzoryk Walther, i różne takie tam. Niby nic szczególnego a 20kg.
Za to podręczny to po 15kg ważył nam spokojnie, założyliśmy że tego nie zauważą byleby walizy nie były zbyt duże. Ciągle jestem rozżalony na mord na mojej walizce dokonany przez cholerny CanaryFly i musiałem się spakować w tę samą z którą cztery lata temu na kanary przylecialem. Hstoria zatoczyła pełne kolo bo przecież znowu to ja wiozłem obcasy Nieziemsko Najprzepiękniejszej M no i oczywiście że znowu musiałem rozpakowywać walizkę i się z tego tłumaczyć- różnica tylko taka ze tym razem grubawy celniko/ochroniarz (przysiągłbym ze go znam z którejś ekipy Lucha Canaria) zdziwił się nieco wyjmując min te same szpilki z pierwszego wpisu i... depilator z mojej walizki. Całe zamieszanie z rozpakowywaniem wywołała spirulina. bo się prześwietliła jako woreczek tabletek do złudzenia przypominających we wszystkowidzącej maszynie ekstazki. Woreczek guarany przewożony w bagażu tez powędrował do chromatografu. A Azafran Canario w dużym worku musiał im wyglądać na zielsko bo aż wąchali- pytam czy dobra jakość uśmiechnęli się tylko. W tej sytuacji fuksem absolutnym przemknął się miel de palma w nieprzepisowym szklanym słoiku nieprzepisowej wielkości
Zas ilość dziwacznej elektroniki po prostu odjęła im mowę aż w końcu wyksztusił jeden ze mucho. Bo i sterownik do roweru i interfejs OBD, i nawigacja, i 5 zasilaczy i mój ukochany najlepszy na swiecie miernik(normalnie staram się być rozsądny ale to mój pierwszy naprawdę dobry miernik i po prostu nie mogłem go zostawić- czulę jakby to była zdrada ;-) i parduno i płytka prototypowa no i takie tam inne maleństwa plus troszkę mofetów(takie tranzystory dzięki którym mikro kontroler możne załączać lub wyłączać urządzenia). ze o dwóch notebookach już nie wspomnę A ze nie wolno nadawać elektroniki na bagaż rejestrowany musiało to wszystko jechać w kabinie. W przepisach o bagażu rejestrowanym jest wyłuszczone ze nie można zupełnie i pod żadnym pozorem baterii- inaczej jechałoby z nami mnóstwo ogniwek 18650- a tak to sobie Dzidek spróbuje iskry poszczać
No bo oczywiście nie mogłem wyrzucić jak już mnie nawet poparzyły to nabrałem szacunku i wcisnąłem bidulowi te dobre 3kg ogniwek i teraz to jego zmartwienie. Tak w ogóle to temat na oddzielny wpis te ogniwka- bo to najbardziej niedocenione zabawki- z nich powstają np baterie do Tesli ale tez rowerów elektrycznych i sam w domowych warunkach możesz sobie wstawić do diodowej latarki i będzie świeciła prawie wiecznie. Battery bank z 5szt spiętych równolegle nie zajmuje miejsca a mieści 11Ah przy 3,7V czyli Twój telefon albo tablet możne pracować prawie wiecznie. Masz wkrętarkę której brakuje mocy? tu również 18650 zrobią cuda. ja tam nawet do bezprzewodowego telefonu wstawiłem ogniwko bo te akumulatorki AA to se można Tak to takie ogniwa jak dostałem za darmo w kanaryjskim serwisie komputerowym a cześć kupiłem w Polsce w postaci kilkudziesięciu baterii od starych notebooków. A niech tam niech i Teneryfa ma coś ode mnie.
Jako ze Dzidek się pojawił na Teneryfie w odpowiadającym terminie i już nawet auto kupił a ja już nie mam saabinki to musiał nas bidok na lotnisko odtransportować Tak się nawet zastawiałem bo się mocno nie bronił czy to nie misja zlecona mu przez cabildo żeby się upewnić ze uda się mnie z wyspy pozbyć Tak żartowaliśmy czy jest jakaś fiesta planowana na te okoliczność ale nie puścił pary.
Rzut oka na monana Roja którą debile podobno usypali(sorki ale tak właśnie utrzymują)
Jeszcze siedząc w samolocie dostałem wiadomość na WhatsApp'a że kanarek który chciał kupić ode mnie rower- potem mi go zwrócił teraz znowu chce go kupić Nie odpowiedziałem mu bo zauważyłem ze to ich najbardziej wyprowadza z równowagi i przez kilka dni potrafią przysyłać znaki zapytania i rozczarowane emotikony.

A rower poszedł w cenie wywoławczej do b.fajnej rodziny i byli nim zachwyceni. Wiec niech się kretyn wali. Czemu kretyn możne ktoś zapytać? Bo kupił i czym prędzej pojechał z nim do serwisu w Decathlonie tam mu powiedzieli ze muszą wyregulować przerzutki, wycentrować kola, wymienić hamulce i ze to go wyniesie jakieś 80e a za 140 to już u nich nowy rower kupi wiec mi kretyn zadowala ze on się czuje nie OK z tym zakupem. nie to nie łosiu- oddawaj rower. Przywiózł niepodokrecany z tego serwisu. Wiec miałem pól godziny roboty z regulacja po kanaryjskim wstępie do regulacji. Kurcze co jest? rower to dość proste urządzenie, poradników w internecie od metra. Niestety chyba za łatwe życie źle wpływa na rozwój człowieka Seneka miał racje dawać to tez jest sztuka. Najwidoczniej tutaj(teraz już tam) Państwo źle daje i przez to psuje kanaryjskiego obywatela. Ale teraz już w samolocie i ku nowym przygodom. Rozważna I jak się nieoczekiwanie okazało Romantyczna M miała jednak wilgotne oczy przy starcie.
Ruskie piły swoje i zachowywały się jak to ruskie czyli głośno i chamsko a że Uberstewardessą była lekko przejęta swoją rolą hiszpanka więc wezwała do nich zakapturzonych pograniczników. Ja rozumiem że samolot, bezpieczeństwo i te rzeczy ale.. po pierwsze zły gust nie jest jeszcze karalny a po druggie to jednak nadużycie. Żeby taka... no praktycznie kelnerka miała władzę umożliwiającą jej użycie państwowo usankcjonowanej przemocy w sytuacji gdy się poczuje dotknięta?  Co najmniej nadinterpretacja przepisów jak na mój gust. 

6 komentarzy:

  1. Mógłbyś napisać komentarz lub osobny post na temat finansowania pobytu przez te prawie cztery lata. Czy wyłącznie przez zdalny biznes utrzymaliście się w 3 osoby? Sporo ciekawych postów napisałeś na blogu a temat zarabiania ostatnio był pominięty :)
    Pozdrawiam
    Michał

    OdpowiedzUsuń
  2. hej,
    mam nadzieje ze blog bedzie nadal prowadzony.pozdr Z

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam...
    Bateryjki są moje i ich już nie dostaniesz ...Nadal szukamy czy nie uciekliście z lotniska i fiesta wstrzymana ;D ;D ,u nas pomału do przodu.Trzymamy kciuki ;D
    Pozdrawiamy
    Dzidek z rodziną

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie już poparzyły, teraz czas na Ciebie. Poważnie uważaj bo Bateria cała ma w tym stanie 30V 14Ah więc moce na zwarciu są spawarkowe.. Powodzenia

      Usuń
  4. Ja walczę cały czas ze zbieractwem i chęcią posiadania. Ale jest już lepiej. Olx pomaga wyjść z tej choroby z gotówką, małą ale coś tam jest.
    adamsa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gratuluję- ja gdyby nie wyjazdy to bym się nie wygrzebał. mam słabą silną wolę ;-)

      Usuń