2015/09/04

Jak zarobić na teneryfę na dłużej


nie powinno się mnie pytać o pieniądze (jestem pieniądzoholikiem na kilkunastoletnim odwyku) i najwidoczniej karma usiłowała mi to uświadomić bo 3 razy wysyłałem tego posta na ustalony z googlem adres(jedyny sposób żeby coś z opublikować zza chińskiego muru) i nic. Tylko mnie to utwierdziło w uporze. Skoro pytanie padło i to nie raz a raz to nawet ostatnio w komentarzach więc żeby ludzkość sobie nie myślała że jestem bogaty z domu to postaram się odpowiedzieć na ile potrafię.

Po pierwsze to nie jest do końca właściwe pytanie bo żeby wiedzieć jak trzeba najpierw wiedzieć co? czyli zanim zaczniemy myśleć skąd brać to może najpierw pomyślmy ile nam naprawdę trzeba? Kanarkom wystarcza 500e/mies na całą rodzinę a oni nie umieją wydawać pieniędzy. Na ich korzyść przemawia mieszkanie socjale lub współfinansowane przez rodziców/ayunamiento. Czyli absolutne kanaryjskie minimum da 3-4os rodziny to 800-900euro. Za to dwoje zarabiających po 800e już kupuje na raty BeeMeuWe(jak któreś traci pracę to rodzina traci te beemeuwe, dom i jest zadłużona na najbliższe kilka lat- ale kanarki są łatwe do skubania) Czy jak się postaramy to nie damy rady przy mniejszym budżecie? Damy i nie będziemy głodować ale też z wielu przyjemności musimy zrezygnować. Żeby wiedzieć dokładnie o jaką kwotę miesięcznie chodzi musimy zrobić pierwszy krok w naszym Wymarzonym Kierunku. Po pierwsze musimy się więcej dowiedzieć o życiu na wymarzonej ........(no gdzie tam sobie wymarzyliśmy) czyli już nasze plany stają się bardziej realne. No i ta wspaniała wolność zaczynanie od nowa jest super. I tylu rzeczy nie możesz zabrać. I nagle okazuje się że ich nie potrzebowałeś tak naprawdę od momentu zakupu.Bo minimalizm daje nam wolność. No i ograniczone zasoby zmuszają nasz mózg do działania.Taki przykład na -przykład ;) Jeżeli masz wielki budżet na kampanię marketingową to czy potrzebujesz pomysłu? Kreatywni z agencji będą piep..ć że tak. Bzdura. Twój przekaz będzie leciał w mediach tak długo aż ludziskom wypali wzorek z twoim logiem w mózgu. A jak nie masz kasy ? no to już musisz zapylać szarymi komórkami. I ze wszystkim tak jest. Masz 10mln? Otwierasz salon jubilerski. Kupujesz to co wszyscy i sprzedajesz z 10% marżą. Ale jak masz 1000pln kapitału to musisz znaleźć produkt który zrobi ci 200% marży. Jak masz 2000euro/mies do wydania na apartament na Teneryfie to idziesz do agencji i zamawiasz sobie oglądanie 3 dziennie przez dwa dni w tygodniu tak żeby cię nie przeciążyło i żebyś zdążył na te drinki przy hotelowym basenie. Ale jak chcesz mieć 400e/mies(a można taniej) i niedaleko oceanu i niewysoko i nie z arabami to nagle się musisz nauczyć hiszpańskiego w ciągu 15min żeby dzwonić, sprawdzić co mówiło społeczeństwo na poloniacanarias.com nt. poszukiwania mieszkania i priorytetyzowania naprędce otrzymanych informacji też (że ktoś gdzieś będzie w sobotę a ty masz już coś umówionego- czekać bo fajniejsze ale wtedy to może zniknąć a jak się kanarek nie pojawi? czyli ciągle liczysz koszty vs zyski). Być może to nie modne żeby dorośli też podróżowali budżetowo ale czniam to. Więc na początek na pytanie skąd brać odpowiadam pytaniem a ile potrzebujesz?Po drugie to czy chcemy mieć dłuższe wakacje czy wybieramy taki nomadyczny styl życia. Ja wybrałem to drugie. czyli mnie nie interesuje zajęcie które pozwoli mi dużo odłożyć a potem to przejeść potem odłożyć apotem.... itd. Czyli praca/job zdecydowanie nie. Są wolne zawody typu pisarz, grafik czy jakiśtam SEO specialist czy inszy-insz i one umożliwiają chyba takie życie. Choć nie wiem bo nie sprawdzałem. A w głębi wątpię. Za to jest jeden sposób który umożliwia to każdemu. Business.
Co konkretnie trzeba robić? Jaka dziedzina i jak startować?
   Są miejsca gdzie zacząć jest łatwiej niż w Polsce ale są też takie gdzie trudniej. Nie ma co narzekać bo życie mija szybciej niż zmiany na dobre wprowadzają politycy ;-). Najpierw zastanówmy się co to ma być. Ktoś ostatnio pisał do mnie o pomyśle na franczyzę i to jeszcze jakiejś kawiarni. Dokładnie sytuacja jak wcześniej widzieliśmy- pomysł który nie jest pomysłem bo wynika z nadmiaru zasobów. Już abstrahując od tego że branża restauratorska ma najwięcej bankructw.
Szukamy czegoś co ma szansę udać się dzięki nam. Coś jest takiego w każdym z nas co jest innym potrzebne i jeżeli biznes połączymy z owym czymś albo wręcz to owo coś będzie biznesem to uzyskujemy USP czyli Unique Selling Point. Powód dla którego klient wybierze nas. Wszędzie są pączki po 99gr ale ty możesz sporzedawać po 1,50 bo Twoje nie konkurują z innymi. Twoje mają jakieś dziwne COŚ. A jak sprzedajesz po 99gr to 10min i po robocie. Nie ma jednej odpowiedzi co do dziedziny i koniecznie odradzam owcze pędy typu "telefony/elektronika z chin". Jak coś robią wszyscy i każdy chce spróbowac to gdzie jest Twoja wartość dodana? Więc takie nierozróżnialne biznesy wymagają dużo pracy i dają mało kasy  ale już przykładowo ktoś kto by dał radę znaleźć rejestratory/kamery z  wodoodpornością do 20m i nie tak kretyńskie w kształcie jak te parszywe, nieporęczne, ceglane kwadraciaki(firmy której nie wymienię żeby sobie nie podbijali obecności w internecie) tylko np w kształcie rurki no to już by było coś  co ma szanse. Skąd o tym wiem? bo sam nurkowałem/pływałem i wiem jak niewygodne jest G...wno Pro. Jeździłem też nieco rowerem i wiem że taka cegiełka z mocowaniem to idiotyzm w czystej postaci. Myślę o biegaczach- do kamerki w kształcie celownika optycznego wystarczy pagon na ramieniu a do ceglanego szajsu amerykańskiej firmy? całe rusztowanie.
I to jest właśnie ten własny wkład. Coś co wiesz potrafisz ty właśnie. Wiesz bo to robiłeś. A że ja mam życiowe ADHD i robiłem dość dużo różnych rzeczy więc i wybór USP  mam spory. Dla ciebie mogą to być tipsy, tajskie spodnie rybackie(bo ćwiczysz jogę i masz mnóstwo takich znajomych), czy agar-agar (przebitka 20x na przepakowaniu worka w 20g opakowania), czy guma guar(brzmi strasznie ale to zagęszczacz z fasolki- sprawdź cuda na YT które ludzie z tego robią), czy oliwa z włoch/grecji. Dlatego wymieniam sporo żebyś się nie sugerował tym co mi się do głowy ciśnie. Sprawdź co sam umiesz i chcesz robić. Nie po to sam się masz męczyć żeby robić coś co ci inni każą/narzucają(podobno strasznie ludziom narucam co mają robić- takie się pojawiły opinie wśród krewnych i znajomych ;-)
No i pamiętaj- Cena Czyni Cuda. Jak będziesz miał dobry produkt w super cenie to mniej się naharujesz sprzedając niż jak będziesz miał super produkt w cenie zaledwie dobrej. Marketing to szalbierstwo- prawie zawsze uwierz mi troszkę się na tym znam. Wmówić ludziom że są lepsi bo mają gorszy(mniej mogący) telefon dla debili to przykład marketingu właśnie i apple jest najbogatszy na świecie. Choć nie można powiedzieć: Karma is maybe a bitch ale numer z Jobsem który musiał ukrywac homoseksualizm do przedwczasnej smierci to majstersztyk ;-) Więc nie idźcie tą drogą.  Edukować można nawet na siłę. Oszukiwać naprawdę nie warto. Tj ja wiem że nie żyjemy w próżni i każdy ma swój poziom skurwielstwa czyli ten moment od którego mamy gdzieś zasady czy moralność. I rozumiem że to nie jest absolutne. I jak komuś dzieciaki w domu płaczą jeść to on/ona ma prawo wciskać dowolne marketingowe kity żeby je nakarmić. Ale jak będziemy tak robić w normalnym życiu to się obudzimy którego ranka jako klon Donalda Trumpa a to niezły obciach ;-).
Model b2c czy b2b to już sobie musicie sami ustawić ale b2b wymaga więcej pracy i zawsze pojawia się ta zagwozdka: zapłacą? czy nie zapłacą? A z detalem nie ma takich kłopotów- klient płaci->dostaje towar/usługę.
Marża. Niczego z marżą poniżej 30% nie dotykamy nawet patykiem. Im droższy produkt tym niższa marża ale... zmiana rynku powoduje że ten sam produkt zmienia wartość. Czyli fiat 126p w Polsce ma wartość 600pln a na teneryfie sam silnik 1000E(do tuningowanych oryginalnych pięćsetek wstawiają). To jest zmiana geograficzna. A jakaś inna? Agar agar w cukiernictwie/piekarnictwie sprzedaje się w 20kg workach sprzedaje się  po kilkadziesiąt pln a po ile jest w 5g saszetkach u ciebie w sklepie to sobie sprawdź. I to jest zmiana rynków z hurtowego na detaliczny czyli taka prosta zmiana pionowa jaką stosują sklepiki osiedlowe.
Najlepiej poszukać  możliwości zamiany rynków pozornie niezwiązanych ze sobą. Tj jakbyś ten agar umiał lepiej oczyścić i sprzedawał laboratoriom to twój zysk wzrasta. Zmieniłeś rynek na taki gdzie twój produkt(lub podobny) wart jest znacznie więcej.  Węgiel drzewny może być paliwem do grilla albo filtrem przy produkcji ekskluzywnej wódki. ITD, ITP - myśl, miej ograniczone zasoby i myśl.
technikalia
Założenie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością to koszt 350pln. Można to oczywiście zlecić jakiejś kancelarii i zapłacić 1500pln.  Ale wiedz że masz wybór. Czemu spółka? bo działalność gospodarcza przy działalności handlowej jest gupotą i tyle. Jako członek zarządu nie musisz nawet ZUS-u płacić w miesiącu kiedy sobie nic nie wypłacasz a przy DG to nawet jak tracisz to płacisz. Do niedawna ryczałt członka zarządu był rozliczany preferencyjnie. Teraz są inne sposoby. Poszukaj przeciwko czemu tak straszliwie protestował Hołdys i inni. Oczywiście możesz tak bez wysiłku usłyszeć ode mnie ale lepiej poszukaj. To rozwija. .A jak Ci się znudzi dana dziedzina to możesz spółkę sprzedać. A jak się za bardzo powiedzie i nie będzie czasu na życie tylko sukces-śmukcesz to również możesz spółkę sprzedać ;-). Kłopotem lekkim jest księgowość. Możesz założyć konto na xero.com- zrobi ci plan kont Jak nie wiesz jak co księgować masz goldenline.pl  i powolutku nabędziesz umiejętności które są księgowej. Czemu warto? Bo uczyć się warto!!! O! Życie jest ciekawe i niesie nowe miewiadomoco  nie tylko w tropikalnej dżungli ale i w polskiej gospodarce. Oczywiście możesz zapłacić jakieś 500pln/mies księgowej za nicnierobienie. A i to pod warunkiem że tych faktur to za dużo nie będzie.
Można też otworzyć spółkę w HK czy Londynie ale to juz innym razem bo u mnie jest już trzecia w nocy.

6 komentarzy:

  1. Witam,
    Bardzo fajny tekst motywacyjny.
    Szczególnie podoba mi się przypomnienie, że do życia za dużo nie potrzebujemy.
    Ale weź i się naucz zarabiać, Mażenie, by umieć się utrzymać na wyspach
    Zdrowia życzę i pozdrawiam rodzinkę
    adamsa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dasz radę jak zdecydujesz że musisz. Powodzenia wzajemnie i miłej zimy w Puerto zyczymy

      Usuń
    2. Dobry tekst.A przy okazji adamsa już na wyspach? daj namiary na PC
      Pozdrawiam Dzidek

      Usuń
  2. Dzięki za ten post, temat jest tak szeroki, że musiałbyś książkę napisać :)
    Gratuluję ułożenia sobie życia w ten sposób, że możesz zarabiać na biznesie będąc mobilnym.
    Pozdrawiam
    Michał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy właśnie ważniejsze żeby ruszac a nie żeby się dowiedzieć wszystkiego przed wyruszeniem. I tak i tak bedą momenty kiedy będziesz wszystko przeklinać i wyć do księżyca. Żadna książka i żaden doradca tego za Ciebie nie przeżyje. Ale ciekawie jest zawsze. Bo tylko od ciebie zależy jak jest ;-). Tak się zastanawiałem czego sie nie da prowadzić zdalnie i chyba gastronomia jest na pierwszym miejscu. Knajpa to jak więzienie codziennie i zawsze i znowu. Brrrrr

      Usuń
  3. Kazdy by tak chcial utrzymac sie na Teneryfie :::)))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń