2015/10/25

Taka maleńka różnica Sopot vs Tamaimo


Jak dla mnie różnica oddaje całą różnicę między polakami a kanarkami jeszcze wyolbrzymioną jak w krzywym zwierciadle. Kanarki show off i beemuwe drift solo por las chicas a  Polacy za szybko do możliwości auta i odkrywając nieznane przerwy w działaniu praw fizyki niedokońca obejmujących swym działaniem stareńką Astrę z klasy N2000. Somosierra?? Hiszpanie nie mieli najmniejszych szans. Może i rzeźba terenu była po ich stronie ale doprawdy z kim chcieli się mierzyć? I źle świadczy o naszych historykach że tak nisko cenią Polskość iż ze zwycięstwa nad hiszpanami zrobili święto. Obejrzyjcie filmiki nawet jak motoryzacja Was bardzo nie interesuje. Ciekawe czy Wy też zobaczycie to samo.
Wiem że Polacy są nadmiernie agresywni i że to niemiłe u społeczeństwa. Ale są też nieźle pieprznięci i to jest miłe u jednostki. Czyli dobór naturalny w warunkach niedoboru zbudował rasę nadludzi którzy jako społeczeństwo nie nadają się do niczego. Ale jako jednostki są często godni podziwu. Jak się człowiek zastanowi to nie jest droga do szczęścia i dobrostanu. Ale popatrzeć z daleka przyjemnie. Jak ograniczenia rozwijają. Skandynawowie mają mało asfaltu i się nauczyli jeździć szybko na szutrach.

Polacy mają pełno starych, debilnych sb-oli w pzmocie i się nauczyli jeździć tanio w klasie historycznej hi hi. To nie jest naród na normalne czasy. Ale wojnę atomową przeżyją Polacy na pewno i karaluchy być może.
 Postanowiłem wykorzystać to ze jestem Polakiem i trudnosci oraz przeszkody odbieram jako stan naturalny. Wszystkie we wsi wiedzo że jestem lekko szajbnięty motoryzacyjnie. A że życie mnie rozpieszcza to sobie wymysliłem budować elektrowóz. Obejrzałem formułę E- i tak ci sobie, innowacji się spodziewac z tamtej strony trudno. I ta głupawa zmiana auta w trakcie wyscigu zamiast ustanowienia wymienialnych baterii albo nawet stref ładowania. Po cholerę te durne podobieństwo do serii FIA z odkrytym kokpitem i kołami na wierzchu? Halo!!! jest 2015 a samochody wyścigowe wyglądają jakby zywcem przeniesione z lat 80tych. Bzdura jakaś i niezrozumienie totalne postępu technologii. To jakby próbować zbudować samolot odrzutowy wstawiając odrzutowy silnik do samolotu zaprojektowanego pod napęd śmigłowy. Jakos to poleci, ale nie są to konstrukcje optymalne(napęd turbośmigłowy to napęd śmigłowy więc bez takich że można ;-) Przeglądając trafiłem na amerykańców atakujących Pikes Peak. 12minut to da się wyczesać z baterii. No i od łyczka do rzemyczka zacząłem sprawdzać średni czas wyścigu górskiego. I tak wpadłem na filmik z Sopotu czyli Wyścigu Górskiego w Polsce i od razu dla porównania sobie obejrzałem tegoroczne Tamaimo. Wnioski? Pod górę i po suchym to się panie dziejku pedały ścigają. Niestety do życia i zdrowia mamy jako społeczeństwo stosunek dość lekki. W Polsce wyścig górski oznacza różnicę wzniesień ale zakręt z górki zawsze się może zdarzyć. Reszta świata nazywa to hill climb i wyścigi są pod górkę- uniemożliwiając zresztą sprawną pracę selekcji naturalnej czyli eliminując większość wypadków z duzymi/śmiertelnymi obrażeniami. Taka dziwaczna różnica bo na swiecie buc który ustala trasę doprowadzając do kilku poważnych wypadków już nigdy więcej nie miałby szans się wykazac . W Polsce? A co mu kto zrobi? Kolesie komisarze? w durnych kjs-ach ustawiają pachołki na betonowej ażurowej kostce i po przejechaniu 200m połowa aut ma urwane tylne zawieszenie. Ale skąd sbol mógł o tym wiedzieć jak on tylko przesłuchiwac umi? Siły scinające działające na punkty mocowania zawieszenia koła nie ma szans się uślizgnąć (ażurowa kostka) tylko przyjmuje na siebie całą siłę półtorej tonowego auta próbującego zrobić spin przy 40kmh? Zakręt na którym jest wypadek za wypadkiem aż się rozbite auta nie mieszczą?- można ustawić szykanę przed. Ale szykany to się ustawia na prostej między drzewami żeby se dzieciaki auta i głowy porozbijały. Za to średnia prędkość będzie niższa. Czyli dla debila przepisy bezpieczeństwa się zgadzają.
I jak to się wszystko wyrównuje.
Jednostka ma superpowers więc społeczeństwo może być dysfunkcyjne. Inni obywatele by sobie nie poradzili ale Polacy? Jakoś żyją. Taka była fajna książka sf o ludziach zyjących na planecie z podwójnym ciążeniem i mnóstwem agresywnych stworów. I że w porównaniu z innymi ludźmi to byli jak terminator. Ale u siebie? Zupełnie przeciętni i nic wielkiego w tym podwójnym ciążeniu. Zupełnie jak moi rodacy. Z tym że są też miejsca gdzie jest jeszcze gorzej. I są nacje które w Polsce mają ziemię obiecaną. Jak Wietnamczycy których dzieci wygrywają olimpiady polonistyczne ;-)

5 komentarzy:

  1. Zgadzam się, jeśli chodzi o dziury na kjsach. Przestałem jeździć, jak na kjsie nie dało się przejechać samochodem bez płyty pod silnikiem. Szkoda tylko że w tym roku w Tamaimo tak wcześnie się ścigali i się nie załapałem. Jest coś do obejrzenia zimą czy wiosną jeszcze na wyspach?

    Pozdrowienia adamsa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.federaciontenerife.com/documentacion/reglamentos/temporada-2015/calendario-deportivo/Calendario_Deportivo_Temporada_2015.pdf
      i tamże szukać przyszłorocznego.
      Miałem kiedyś lepszy link i nawet go gdzieś na bloga wrzucałem ale zmieniałem kompa
      pozdrawiam i kiedy zjeżdżacie?

      Usuń
    2. Dzięki,,
      Pamiętam ten kalendarz. Chciałem przylecieć wcześniej, żeby się załapać, ale nie wyszło.
      9 będziemy na miejscu, coś czuję, że mieszkanie nie łatwo będzie znaleźć. Na necie posucha, mało I drogo.
      Pozdrawiam

      Usuń
    3. Bo tam tylko guaza a internet to ode Złego jest. Znajdziesz znajdziesz- ogłoszeń w oknach ciągle pełno. 400-450 w 3 dni. gorzej jak będziesz chciał 350 ale na 3mies to się nie opłaca rzeźbić bo więcej za hotel zapłacisz szukając.
      pozdro

      Usuń
  2. Ta książka to "Planeta Śmierci" Harry Harrison. Adam N

    OdpowiedzUsuń