2015/12/19

M ma nowotwór mózgu i walczymy w warszawie

Musieliśmy zawrócić spod Kambodźańskiej granicy. M miała tak straszliwe bóle głowy że nie było żadnego dnia z radością życia. Ukochany malutki ptaszeczek trzymał się za czoło i zaczął mieć omdlenia.
Do samolotu i do Warszawy. Jakiś prywatny cymbał szukający wyjaśnienia w szczupłej syylwetce: "no przy 172cm powinna Pani ważyć 65kg a tak to organizm jest zagłodzony(54kg)" ja cież nie piórkuję. I że ciśnienie za niskie.
Jedziemy rano dnia następnego na badania krwi i Najcudowniejsza Kobieta Na Świecie ma przykurcz całego ciała i zaczyna drżeć. Walę cię Tłuściutki Kretynie i twoje debilne diagnozy. Jedziemy do szpitala bielańskiego na oddzial ratunkowy.
szara rzeczywistość. Boli jak boli a z przeciwbólowymi nikt się nie spieszy. Wywiad prowadzi niewysoka Doktor po 50tce. Tomografia mózgu i roentgen klatki piersiowej.
Coś jest w głowie. Konsultacja z neurochirurgiem. To guz i to duzy.
Więc na neurochirurgię. I wczoraj o 23 miał być rezonans z kontrastem. Dzisiaj będziemy widzieć co to i jakie to jest.
M skręca się z bólu a towarzystwo nie podaje przeciwbolowych bo Dzielne Cudowne Maleństwo opanowane jak to ona nie wyje na pół korytarza. łażę co pół  godziny do pielegniarek i nic. W końcu jakaś cholerna kroplówka.
Piszę to wszystko bo szukam pomocy. M potrzebuje konsultacji przypadku no i poza tym jakiekkolwiek niewielkie są szanse to a nuż ktoś ma możliwośc i chęć ponawigowania Tej Najukochańszej Miłości Tatki do kliniki w Lublinie? Podobno najlepsza.

9 komentarzy:

  1. Bardzo przykro czytać takie informacje. Życzę dobrego leczenia!
    Michał

    OdpowiedzUsuń
  2. Hejka niestety mi się znajomości skończyły ale ciśnij temat,trzymam kciuki.Mozliwe,że nie dają przeciwbólowych aby nie zafałszować diagnozy.Pozdrawiamy.
    Dzidek z rodziną

    OdpowiedzUsuń
  3. Zajrzyj tu - dla mnie to było cenne źródło informacji
    http://policzmysie.pl/forum/pokoj/nowotwor-mozgu/

    OdpowiedzUsuń
  4. Mój kolega z W-wy z guzem mózgu był operowany w szpitalu na Banacha. Wszystko poszło OK i żyje normalnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kontynuuję szpital na Banacha: dr Bojarski. Jest ordynatorem, i przyjmuje też prywatnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdrowia i jeszcze raz zdrowia! abyście trafiali na życzliwych ludzi

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo mi przykro :(
    A byliście w onkologii na Ursynowie ?

    OdpowiedzUsuń
  8. dzięki wszystkim za otuchę- na razie jesteśmy po skojarzonej chemii i radio i własnie wypadamy do hiszpanii

    OdpowiedzUsuń