2016/04/05

Poooszła. Czyli głową w mur.

widok z okna Ayuntamiento de Mazarron
tydzień żeśmy łazili- a to nie ma empadronamiento, a to jeszcze empadronamiento się w systemie nie ukazało, a to kanarki nie przysłały ocen, a to consejeria educacion nie dała zgody bo nie wie jak to traktować.
Empadronamiento- Samuel który nam wynajmuje dom nie chce dać  zgody choć urzędniczka zadzwoniła do niego żeby mu wytłumaczyć że ma psi obowiązek a on że nie bo to wynajem wakacyjny a on się boi że my jak będziemy empadronado to potem..... coś.
Dzwoni Córka a ja ją instruuję po polsku.
Weź Samuel nie ściemniaj- rozmawialiśmy po co tu się sprowadzamy i nie wykręcaj się młotku.
To ja poprosze mojego abogado o opinię.
W mordę Szmul my jesteśmy w ayuntamiento w Mazarron(7km od Pto de Mazarron gdzie mieszkamy) i wszystko czego chcę to skan Twojego dowodu bo zapomniał ci Twój Abogado powiedzieć że bez tego umowa nieważna (w domyśle: jak cię podpieprzę do skarbówki to bekniesz).
To ja go zapytam co i jak.
Weź Samuelu się zdobądź na wysiłek i wyślij mi zdjęcie swojego dowodu guazą NOW!.
 Dobra ale nie teraz.
Ręce mi opadły. Wracamy do domu. Cholera jasna a jak się debil uparł to co my zrobimy? Zapłacone ma z góry do 15 czerwca.

Wściekli wracamy do domu obmyślić plan i zrobić COŚ żeby sprawę wyprostować. Oczywiście pomiędzy 12:30 a 15:30 autobusów nie ma. Córka stwierdza że nie jest jakoś strasznie gorąco i nie ma jakichś wariackich wzniesień to ona się udaje do domu biegiem. My siadamy na przystanku. Na przystanku Pani daje popis "jak wychować wstrętne dziecko". Znaczy na razie bez wielkich sukcesó bo berbeć słodki- ale chce biegać i się bawić a ta krowa na każdy protest przed przypięciem do wózka wpycha mu do ust butelkę z mlekiem. Dzieciak wypluwa każdorazowo smoczek butelki i wyrywa się do świata. wrzeszczy i ryczy więc w końcu z krową wygrywa . Biega sobie a wściekła i zasapaba krowa za nim.Podchodzi do nas Pan Arab. Wysoki, chudy przygarbiony. Wyszargana marynarka, pod spodem sweter w serek pamiętający lata osiemdziesiąte. Jedno oko wbite ciut głębiej w oczodół. Wrażenie człowieka który lekko nie miał. Czy chcemy do puerto?. Chcemy. Za ile? 3e za 2 osoby. Dobra. Do starego peugota pakuje nas, krowę z dzieckiem i jeszcze jedną dziewczynę w chuście. Zjeżdżamy w 2minuty- taxi bierze 10e a tak to wspieramy mniejszości i mamy taniej jeszcze hi hi.
Wieczorem dzwonię sam do Szmula. A szmul że on nas jutro sam do ayuntamiento zawiezie. W ayuntamiento kiedy odszedł coś tam ugadywać w innym pokoju urzędniczka rzekła: więcej z nim nie podpisujcie niczego to głupek jakiś. Bo Samuel przyniósł opinię wypisaną przez swego abogado i powoływał się na nią jak na przepisy prawa a oni mu odpowiadali przepisami w oryginale i orzecznictwem na co Samuel że nie mają racji bo oto jest pismo od... Abogado. Jego Abogado.
Ale w końcu jak nie dał rady przetrzyamć to sie po pół godzinie poddał i nas babka zameldowała. Bo mówi że empadronamiento przysługuje nawet jak mieszkasz na kempingu czy w hotelu. Szmul jeszcze się buzował że co tojest i że mają obowiązek przyjąć Małą M do szkoły bez empadronamiento bo głupio mu było że taki ważny , obprawniczony(lawyered up po anglijsku to na polski chyba tak będzie)a i tak musiał w końcu dać ten dowód urzędniczce jak mu wczoraj przez telefon tłumaczyła tyle że kilka godzin jeżdżenia i czekania dołożył do rachunku.
13:07 jesteśmy w domu. szkołą do 14:00. Lecimy(do szkoły jest 300-400m). Niestety nie ma jeszcze w systemie i mimo że mamy papier o empadronamiento to tak jakbyśmy ciągle nie byli dumnymi Mursjanami.
Następnego dnia 10:30. Empadronamiento jest ale... Consejeria de Educacion nie dostała ciągle potwierdzenia z Teneryfy. Weź koleś im to wyślij. Codziennie przynosmy mu swiadectwo z 4kl gimnazjum z wpisanymi ocenami dla 1 i 2kl liceum. Zeskanował i wysłał.
Następnego dnia. 10:30 Consejeria dała zgodę. To co jutro przyjdziecie? Nie, wolimy od dzisiaj.
Jefe de estudios pomaga Córce dołożyć chemię. Bo profil Sciencias jest udziwniony i my nie chcemy biologii ale chcemy chemię i na pewno też chcemy fizykę no a jak musimy to trudno, przytulimy też technolgia industrial (inaczej nici z fizyki). Ja do domu a Dziecko Moje Najdroższe zostaje w szkole. Uff i tak posżło łatwiej niż się spodziewałem

1 komentarz:

  1. Widac sie powoli zadomawiacie.pozdr z

    OdpowiedzUsuń