2016/05/02

Pogoń za światem- z routerem pod pachą

jak widać ze zdjęć zwiedzałem madryt
Trochę się nie pozbierałem z hiszpańską służbą zdrowia(tu się nawet na wynik morfologii krwi czeka TYDZIEŃ!!!) no i musielismy skorzystać z lotniska w Madrid-Barajas. Tj. musieliśmy przez przedstawicielkę najsliczniejszą M bo ja sobie poczekałewm w madrycie jak widać zwiedzając miejsca które nie ciesza sie jakimś specjalnym wzięciem wśród turystów. Bo byłem przy okazji z wyprawą po ZwrotWpłatyZaRouter. W Cosladzie owej której centrum tanatoryjne podziwiać można na zdjęciu. A zaczęło się tak...
Hiszpania to trochę ubocze(za wszelką cenę staram się uniknąć słowa zad...pie ale  ups, właśnie mi się wymskło) i zupełnie poważnie co najmniej kilka lat za resztą EU. Również jeżeli chodzi o internet . Choć nie tylko. Pamiętacie jeszcze opłaty za ustanowienie połączenia czyli droższą pierwszą minutę? Założę się że nie, nawet ci co mają juz tyle lat że mieli wtedy PrawdziweTelefonyANieZabawkowe ;-). No a w Hiszpanii to jest norma w taryfach operatorów w 2016 roku. Czad jakie retro co?
Internet? Kablowy jak podpiszesz umowę na 24 miesiące. No dobra jak się upierasz to na 12 miesięcy ale musisz zapłacić za instalację. Sin permanencia? Zwariowałeś? No niby jakąś tam ofertę ma vodafone ale nie wiadomo co i jak bo instalację musi zrobić movistar a movistar się oczywiście nie stara. No i jest Amena en Casa ze niby 100gb za 40e/miesiąc(niezłe zdzierstwo co?) ale musisz kupic ich router za 69e. Drogie espaniolskie telekomunikacje(amena należy do orange tak naprawdę) a jak ja mam router? To i tak masz kupić. No żeby was cholera wzięła- nie mam wyjścia kupię. Trzy dni czekałem na przesyłkę a jak popędziłem po dwóch dniach i zapowiedzieli się między 9 a 16 to o 16:30 zadzwonił jakiś łoś i mówi że on jest koło apteki.
 Super łosiu tu w tej niewielkiej miejscowości są cztery apteki o których wiem i nic mi nie wyjaśniłeś tą informacją poza tym masz adres to przyjeżdżaj.
 ale ja jestem koło apteki i nie wiem gdzie ty jesteś. 
Podaję adres.
Ja mam ten adres ale to gdzie trzeba skręcić? 
Ty mensajero, nie masz GPS?
 Mam. 
To wpisz adres w GPS i przyjedź. 
Po dziesięciu minutach przyjechał  Oczywiście przyszedł router  huawei bez zasięgu i bez antenek. świeci na czerwono że nie ma zasięgu i kuniec chociaż noszę po całej chałupie utulam żeby mu było dobrze a to na oknie a to na szafie nic.Włożyłem sim do swojego przenośnego i jest internet. Hurra!!! 
D...pa nie hurra. minął tydzień-40gb i koniec transferu. Dzwonię do ameny a oni że warunki się zmieniły tylko oni jeszcze na stronie nie zmienili i teraz jest cena ta sama tylko 40gb zamiast 100. Spadajcie i zabierajcie router. Zgodnie z EU regulations dotyczących handlu internetowego jako że kupiłem przez internet to mam 10dni na odstąpienie od zakupu, minęło 7 więc chcę wam powiedzieć żebyście zabrali swój router i poszli molestować kozy jak najdalej ode mnie(opowieści o hiszpanach molestujących te sympatyczne zwierzęta umieścił w mym niewinnym umyśle Pablito i nie mogę ich wyrzucić bo choć wg mnie mówią o hiszpańskości więcej niż corrida i flamenco kiedykolwiek będą w stanie to jednak są zbyt okrutne w wymowie- co te kozy winne ;-). To chcesz zrezygnować tak? Tak i kiedy zabierzecie router? Podaj kiedy można... Koniec rozmowy bo operator amena jako że chcę zrezygnować to właśnie wyłączył kartę sim w trakcie rozmowy z centrum obsługi operatora amena! No żesz wy.... KozoMolestowacze. Do biblioteki. W bibliotece jest internet ale gadać nie wolno. Więc chat z botem. Potem chat z OsobąRealną. W ciągu dwóch trzech dni będzie mensajeria(czyli firma paczkowa). Dwa dni później dzwoni jakiś łoś o 13.30 czy jestem w domu. Nie nie ma mnie a na kiedy chcesz się umówić mogę być za 10min tylko podniosę zadek z plaży. Rozłaczył się i już. Na mój telefon odpowiada że to amena musi ponowić zlecenie a on ma mnie w głębokim uszanowaniu i więcej się nie pojawi. Dzwonię do ameny. Oni nic nie mają do tego bo jeszcze nie ma że paczka nie została wysłana a poza tym i tak mi kasy nie zwrócą bo konto które podałem jest niehiszpańskie. Polazłem do caixy wydobyłem swój numer hiszpańskiego konta i dalej. A oni..
No i zapanował pat.
Do madrytu od nas jest 466km. jechac tam na 6 rano wracać do domu i jechac żeby zdążyć na 17.:10 następnego dnia to dodatkowe debilne prawie 1000km i trochę zmęczenia też. Więc jak Ukochana i Najcudowniejsza musi znieść pobyt w Krainie Gdzie Wyłaczyli Kolory to ja zniosę bohatersko oczekiwanie w Madrycie. Jak zostałem sam jak skaleczony palec bo Moja Miłość wzięła i uleciała wbiłem w gps poszukiwanie centrów handlowych. Street survival z którejś z przeczytanych książek mówi ze tam sie da przeżyć dość komfortowo. Najbliższe takie centrum jest 4,6km od lotniska . Niby z media marktem więc liczyłem że jakieś większe i kupię ciut przypraw bo sie nam kończą. Beznadzieja, mercadona i setki ciuchowych butików. Trudno. Przynajmniej wifi jest w środku. Wrzucam na stronie amena.es albo i com wykaz amena tiendas. W pdfie a jakże ale bez ładu i składu. po kolei wbijam tiendy w nawigację. W końcu jest w coslada czyli jakieś 4km od mojego miejsca pobytu. Pakuję router do plecaka i wyruszam. Piechotą. Hiszpanie wogóle się nie poruszają na nogach. Coche i już. Trzeba oszczędzać kalorie, z niczego się t6e brzuszyska i dupska nie wzięły. Trochę sobie pobiegłem, trochę pomaszerowałem i jestem na miejscu. Plaza Doctor Mazon numero 1. Nie widzę żadnego szyldu. Pytam ludzi w sklepie obok jaki tu jest adres. Tego sklepu w którym pracują. A oni nie wiedzą. Nie znają własnego adresu. Pół godziny łążę i pytam. W końcu jakiś starszy mechanik w warsztacie mówi że tu była tienda w tamtym budynku na rogu ale już od roku nie ma bo zbankrutowała. Nie dodał Głupi Polaczku a powinien.
Jak można wierzyć w informacje ze strony www firmy która do teraz ma zakładkę zatytułowaną amena en casa 100gb a oznacza to że sprzedaje ci frajerze 40gb? Popełnić bład jest rzeczą ludzką ale trwać w nim to rzecz głupców. I przy tej okazji dowiedziałem się też czemu espanoles nie wierzą informacjom z gps. Bo nie mają numerów na budynkach. Więc jakie ma znaczenie że jesteś tuż obok edificio Mariola skoro ty szukasz numeru 4 i jak debil o taką informację spytałeś nieespanolski wynalazek "hie pe ese".
Nikt nie wie że mieszka w budynku nr 4 od dwudziestu lat , oni w swojej świadomości mieszkają w edificio Mariola tuż obok edificia Santa Maria de Cabeza. I nie zwróciłem routera.
Wściekły jak niewiadomoco zacząłem im wysyłać pogróżki i fragmenty chata w którym mi napisali że oni odbiorą paczkę(mimo że jest niekopiowalny Ctrl+C ale jak po zakończeniu zapiszemy stronę jako pełen html mamy do niego dostęp w dowolnym edytorze albo i nawet w notatniku) no i w końcu podali mi numer przesyłki i telefon do mensajerii żebym sam ustalił. W końcu. Odesłałem. Teraz czekam kiedy mi kasę zwrócą. Kozomolestowacze. A o Shopping Center Survivalu będzie w następnym poście ;-)

2 komentarze:

  1. Bukur Moranka2 maja 2016 21:32

    Bardzo długo karzesz czekać na kolejną wiadomość, a ja zwyczajnie martwię się o M :-) Fajnie, że napisałeś ! Rozumiem Twoje zażenowanie espaniolami i tym ich zacofaniem ale.....nie narzekaj!! Macie słońce, ciepełko, tanie warzywa i owoce a co najważniejsze siebie !! W Polsce póki co wiatry, zmienne nastroje no i ...."dobra zmiana" ;-) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taa po prostu nie mam neta. znaczy 9-14 i 17-19:30 mogę pójść do biblioteki ale towarzystwo ogląda yt więc transfer sucks. Dzięki

      Usuń