2016/07/27

Live Fast- Die Young tako rzecze tatko


Live Fast Die Young w jak najpóźniejszym wieku, ale bez spinki. Bo życie bezpieczne jest nudneeee. Nie, nie jestem żadnym adrenaline junkie ale żeby się chciało żyć to zycie musi być kolorowe i niesamowite. Dlatego  byłem zupełnie dumny z siebie gdy kanaryjskie cielaki na Punta Blanca chciały wzywać policję bo były pewne że mnie ocean zabije, mimo iż usłyszałem na tym blogu jak bardzo  świadczy to o mojej głupocie. No i wciskam to do głowy dzieciakom- swoim i nie swoim że nie warto się bać. Tych małych strachów. Biedy, bezrobocia, opinii sąsiadów i debili z internetu, wrażych muslimów i kuchenek mikrofalowych.
Strach jest przereklamowany. Ciekawość jest lepszym podejściem. Te piękne ciekawsko rozwarte oczy dziecka- czy na pewno warto to zamieniać na zmanierowane "mnie już nic nie zdziwi"?
I czy własnie myślenie o przyszłosci nie powinno  zmuszać nas do życia pełną piersią? Bo jak się zastanowisz to czy żalujesz że próbowałeś czegoś czy może tego że jednak nie wszystkiego?
OK wiem - sam mam odpowiedź że nie muszę próbować g...uana żeby wiedzieć że jest nooo niespecjalne. Ale mówimy o rzeczach które chciałbyś ale się boisz. I to nie zawsze jest strach o zdrowie czy życie. Jeszcze gorzej bo czasem to jest ten wstrętny strach konformisty- "a co ludzie na to powiedzo".
Będą mędzić to pewne bo miernoty zawsze mędzą. Że co? że czasem to nawet ci bliżsi? no to trzeba ich oddalić ;-)
Kiedy zauważam że ktokolwiek ma na mnie wpływ negatywny tj powoduje że się staję mały, wstrętny i zamknięty to zrywam kontakty. I da się. OK mi jest łatwo bo mam M i jak to powiedziała wczoraj Córka Najukochańsza- mamy społeczeństwo w d... bo nasza trójka jest dla siebie społeczeństwem. Pewnie tak. Ale też ci wszyscy Genialni Goście Z Internetu. To jest zmiana. że nie muszę mieć znajomych na których jestem zdany z powodów geograficznych. Mogę sobie gadać o lekach z facetem z Californii i z drugim ze Szwajcarii. I uczyć się od nich jezeli wiedzą więcej. Wiadomości przysyła mi Diamandis a nie jakaś telewizja. Więc może nie za wiele wiem o zamachach(Raubo uczył że zamach to oferma musi wziąć bokser bije bez ;-) ale za to wiem że AI bije wszystkich onkologów jeśli chodzi o diagnostykę. I czyje wiadomości są ciekawsze?
Czy warto żyć myśląc o przyszłości? W sensie myśl o przeszłości- bój się przyszłości bo takie jest to slabo zawoalowane przesłanie. Ja zostałem tak wychowany. Nie rób tego i tego też nie bo sobie przyszłość zszargasz. Jestem już duży i wiem ze to kaganiec nałożony młodości przez starość. I nie warto słuchać rodziców. Warto robić mnóstwo dziwnych i głupich rzeczy bo tylko one nadają sens naszemu istnieniu- jak mamy być tacy jak wszyscy to po co mamy być? Jaki sens jest w naszym istnieniu jeżeli nie zmienia ono rzeczywistości? Choćby zmiana miała być tylko przez dyskomfort otoczenia.
Stabilizacja jest przereklamowana- wiesz co to śmierć cieplna wszechświata?
To własnie totalna stabilizacja. Stan w którym wszystko jest jak najbardziej na miejscu i brak różnic.
I że wiedz fale są po to zeby na nich surfować, I powietrze żeby w nim fruwać. Społeczeństwo żeby mu grać na nosie, a auta po to żeby je rozbijać. Bo jak inaczej znaleźć granicę niemożliwego?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz