2016/09/10

Nadchodzi NOWE!! już się nie mogę doczekać

Patrzysz na swoją przyszłość. Za chwilę to będziesz Ty. I raczej czeka nas taka rola niż Terminator i wojny robotów. Przy okazji uczenia sie rzeczy których mimo długiego i dziwacznego życia nigdy sie nie nauczyłem oraz ostatniej bitwy jaką wydała Ukochana Córka hiszpańskiemu systemowi edukacji zrozumiałem że znowu: "przyszłość już tu jest ale nie jest jeszcze bardzo rozpowszechniona"


Pierwszy kamyk który lawinę tę w mózgu moim wywołał to był sezam. Przy poprzedniej wizycie w Centrum Onkologii Kraju Zdecydowanie Wschodnioeuropejskiego Grubawy Profesur na nasze czemu nie podajecie czynnika wzrostu granulocytów albo chociaż kwasu foliowego? Odpowiedział wymijająco iż: białe krwinki to nie kłopot, jak płytki zaczną spadac to dopiero jest problem i wtedy to już nic nie można na to poradzić.
Jeżeli to nie kłopot to czemu widzę smutne rodziny odchodzące spod gabinetu? Bo większość ludzi ma odstawioną chemię właśnie z powodu niskiego WBC(white blood count), można temu zaradzić podając cokolwiek z filgrastimem(w sensie dowolny lek bo jest ich siedem czy osiem) i nawet były zalecenia PTOK ale co tam Pacjent z wozu doktorowi lżej. Dupek. Jakby nie wiedział co robić to byłby Głupek ale jak wie i nic nie robi to Dupek I to czystej wody albo i krwi nawet- blefuję rodziców nie znam hi hi .
Żeby uniknąć awantur i eozmów z kretonem robimy badania krwi co tydzień i podejmujemy adekwatne interwencje. Było 1000+ neutrocytów wzięliśmy filgrastim. Biorą go stale pacjenci z HIV więc lepszej rekomendacji nie ma. Norma płytek jest to powyżej 150 000 a myśmy mieli 140 000. Poniżej 100 000 k..wa ma obowiązek odmówić chemii ale Wschodnioeuropejskie normy nie mówią kiedy ma prawo odmówić i ile to jest ciut za mało.
No nie dam k..wie do ręki kolejnego pretekstu. Coś wymyślę/znajdę. Na łowy. Jak zwykle otwarte sto tysięcy milionów kart w googlu(pasek stanu wygląda jak grzebyk ;-) i kawa. O rany jak dobrze że mój narkotyk nie wymaga zachodu i biegania po dealerach. I kopa daje nielegalnego zupełnie. Z kieliszka z brązowym gęstym płynem mam zapał, lekko zniekształconą ocenę prawdopodobieństwa sukcesu ;-). Szukam i mam rozwiązanie. SEZAM.
Nie ten od alibaby ale ten od sezamków. Wszystkie we wsi wiedzo że zwiększa ilość płytek i nawet zabrania się go żreć zawałowcom. Nie do uwierzenia kobiety na site'ach amazonek przekazują sobie ten "sekret" od lat a profesur nie wi.
I to jest właśnie to nowe. Że nie trzeba szukać na stronach ncbi czy cancerresearch czy oncotarget bo rozwiązanie przychodzi z ludu. I nagle przypominam sobie jak mąż znajomej (wuefista zresztą ;-) dostał zawału w nocy po nażarciu się domowej chałwy(nie nie halvy nie pomyliłem się to było takie coś polskigniotblok brr ale jednak z podbijającym płytki czyli zagęszczającym krew sezamem). Aha i kiedyś się kulturystom zakazywało. Ze też wcześniej nie skojarzyłem. 3dni żarcia łyżka 2xdziennie i 157 000płytek. In your face instytucjonalna medycyno.
Że przykład z innej dziedziny? Proszę bardzo. Dostałem ostatnio kilka zamówionych prototypów. Zbudowanych przez fachowców dla których elektronika to całe życie. Okazało się że jak to prototypy jest trochę błedów. Poprawiłem sam po dwóch dniach nauki z YT. Przeprojektowałem używając opublikowanych i sprawdzonych rozwiązań. Podgapiłem z  filmików gdzie goście budują i tłumaczą. I działa. Walić teorię i nieoznaczoność równań różniczkowych i to że się nie da policzyć. Można zbudować a jak będzie do d.. to zbudować kolejny ulepszony model. W końcu coraz mniej będzie tego co nie działa. I nie nie nauczyli mnie tego mundrzy profesorowie z wydz elektroniki warszawskiej politechniki tylko normalne człowieki z interneta.
Znacie to: "nieskończona ilość małp+nieskończona ilość maszyn do pisania = wszystkie możliwe arcydzieła"? My wszyscy to te małpy - nie musimy być genialni jako jednostki ważne że imię nasze legion(w sensie że jesteśmy liczni, a nie że wojskowi hi hi żałosne że wyjaśniam bo to oznacza niby  ze traktuję z góry ale cóż bywali tu różni hi hi ). I teraz nie musisz uczyć się tylko od tych co to są profesjonalnymi naukowcami, możesz uczyć się od każdego kto coś ciekawego zrobił. To jest postęp geometryczny.
Plus mój własny google. Bo jest mój własny. Dużo fajniejsze rzeczy widzę kiedy wyszukuję zalogowany na swoim laptopie niż ukazują się na komputerze w bibliotece.
To oznacza że nareszcie algorytmy zaczynają działać. To oznacza też że łatwiej znaleźć tę informację której szukam konkretnie ja.
Jeszcze trochę i ustawianie algorytmów w googlu biędzie czynnością tak dużego znaczenia jak wychowanie dzieci.
Ja mam dwa osobokonta. To jest takie bardziej rozrywkowe. I nie chciałbym żeby mi się po moich wykręconych i zupełnie walniętych wyszukiwaniach szwędały rzeczy cytowane czy prezentowane przez Łagodnego i Beztroskiego Lekkoducha-Tatkę.
Czekam na AI. Z niecierpliwością. Może to będzie wyzwanie? Jeżeli przyjmiemy że będziemy dla AI jak zwierzęta domowe to i tak czekam. Wiesz że nawet w mapowaniu Radioterapii AI jest już o tyle lepsze od onkologów że w UK są pomysły aby radiolodzy musieli używać maszyn i tylko klikać zatwierdzenie? A IBM Watson już jest lepszy w diagnostyce niż dowolne konsylium lekarskie. Przyszłość już tu jest tylko...
Pozostaje Ci odpowiedź na pytanie: jakim kotem chciałbyś być? A dla tych którym to nbie wystarcza 
i wszystkie już wiedzo co te biedne dziecko bedzie studiować

4 komentarze:

  1. Super ze walczysz z calych sil .dzieki ze prowadzisz ten blog.serdecznie pozdr z

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pozdrawiam i prowadzę to za dużo powiedziane jakoś się tak już wynaturzyłem że normalnym ludziom to niewiele mam do powiedzenia.
      ale dziękuję

      Usuń
  2. Może nie tak do końca że doktorek nie wie ale maja zakaz propagowania alternatywnych metod do tych co mają zapisane w "regulaminie" Ot taka sekta. Bliższa koszulka ciału. Bardziej boi się się o swój stołek niż o życie chorego. Jak się takie sprawy kojarzy to łatwiej nastawić się na szukanie samemu pewnych rozwiązań

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki za komentarz- dla odróżnienia pozytywny ;-)
      całe życie uczeni jesteśmy słuchania autorytetów i te przyzwyczajenie w dzisiejszym świecie się nie sprawdza. Ale dla niektórych ksiądz, lekarz i nauczyciel to święta trójca. Ja kwestionuję wszystko i każdemu doradzam. Mało wiedzy jest wiedzą - często to jedynie przyzwyczajenia bez podstaw naukowych.

      pozdro

      Usuń